Moje dzieciaki chętnie poznają serię przygód o Kostku, psim duchu. Wprawdzie ich czworonożny milusiński jest kotem, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by polubić przyjaciela Dusi, głównej bohaterki powieści dla dzieci, napisanej przez Claire Barker. „Kostek i zagubiony koń” to już trzeci tom o przygodach paczki przyjaciół. Dodajmy niezwykłych, bo Dusia mieszka w domu, w którym przebywają duchy zwierząt. Budynek ma wiele lat i wygląda jak by w nim straszyło. I rzeczywiście, mieszkają w nim istoty nie z tego świata, ale wcale nie mają zamiaru straszyć. Wolą spędzać czas z Dusią.
W historii „Kostek i zagubiony koń” nie brakuje postaci, które już znamy. Jest pies Kostek, chomik Marcin, gęś Gabriel, małpka Orlando oraz zając Walenty. Cała ferajna się nudzi, bo do Pechowej Woli nie przybywają goście. Robi się coraz chłodniej, Dusia chodzi do szkoły, a to wprowadza pupili w zimowe odrętwienie. Zwierzaki próbują się z tego otrząsnąć. Prowadzą wykopaliska, dzięki którym odnajdują starą lunetę. To odkrycie sprawia, że Dusia zaczyna interesować się tym, co widać na nocnym niebie.
Okaże się, że wiedza astronomiczna jest ważna również dla innej osoby. Kiedy pewnego październikowego wieczoru zwierzęta odkrywają zagadkowy wóz, już nie będą się nudzić. Cyrkowy dom na kołach należy do Luny, ducha klaczy. Zwierzę ucieka przed widmem rozbójnika, który chce by klacz była Czarną Bertą. Jednak Luna wolałaby odnaleźć swoją dawną panią, Rosabellę Asstra. Właśnie ona jest badaczką kosmosu, pracującą na Uniwersytecie Północnobieguńskim.
Teraz wystarczy zorganizować spotkanie konia i Rosabelli. Zadanie nie jest łatwe. Na szczęście dziewczynce nie będzie trudno przekonać rodziców do zorganizowania spotkania miłośników astronomii na wspólne oglądanie deszczu meteorów z roju Taurydów. Profesor Asstra podczas tego niezwykłego święta ma wygłosić mowę. Czy się zgodzi i przybędzie do Pechowej Woli? A może coś stanie na przeszkodzie i Luna oraz Rosabella nie będą się mogły spotkać?
W książce Claire Barker nie brakuje przygód trzymających w napięciu. Choć bohaterowie na początku tej historii boleśnie odczuwają nudę, szybko wymyślą coś, by ją pokonać. Doskonale znają tęsknotę za ukochanym człowiekiem, więc kiedy spotkają Lunę, potrafią ją zrozumieć i postanawiają pomóc klaczy. Tyle, że czas duchów i ludzi płynie nieco inaczej. Od ostatniego spotkania przyjaciółek minęło wiele dziesiątków lat. Czy starsza pani będzie nadal pamiętała swojego konia i czy Luna będzie wciąż zajmowała istotne miejsce w sercu kobiety?
„Kostek i zagubiony koń” to ciepła historia, która pokazuje, że można kochać swojego pupila, nawet po jego odejściu. Tak stało się z Dusią. Bohaterka ma dar widzenia duchów zwierząt mieszkających w Pechowej Woli. Teraz pomaga innym ludziom, by zyskali podobną umiejętność. Claire Barker podejmuje w tej książce temat odchodzenia ukochanych czworonogów. Pokazuje, że każdy ma prawo cierpieć z tego powodu. Klacz Luna opowiada smutną historię swojego życia, ale ma ona pozytywny finał. Bohaterowie powieści zrobią wiele, by koń mógł zobaczyć swoją panią. Przy okazji czytelnicy przeżyją sporo przygód, również takich trzymających w napięciu, bo na drodze duchów stanie groźny przeciwnik. Nie zabraknie też zabawnych scen, ponieważ humor w tej książce jest bardzo istotny. Podkreślają to zabawne ilustracje Rossa Collinsa. Bardzo dobrze bawiliśmy się podczas tej lektury, ale chwil na refleksje również się pojawiły.
PS Pochwalę się, że poniżej znajduje się moje polecenie, które znalazło się właśnie w książce „Kostek i zagubiony koń”.