Kostek w mieście – A. T. Smith

Kostek w mieścieCzy pamiętacie Ferdynanda Wspaniałego? Jeśli komuś spodobała się książka L. J. Kerna, z pewnością chętnie sięgnie po „Kostka w mieście”.

Jak wygląda świat z perspektywy psa? Wyobraźnia może podsuwać wiele pomysłów. Co mógłby robić Twój czworonożny przyjaciel, gdy wyjdziesz do pracy, czy szkoły, a może do przedszkola? Odpowiedź znajduje się w tej książeczce.

Kostek mieszka w domu z państwem Wyglansowanymi. Podobnie jak wspominany wcześniej Ferdynand psiak wyleguje się, ale tylko do chwili, kiedy jego państwo wyjdą do pracy. Wtedy właśnie Kostek postanawia wyruszyć ze swym przyjacielem Panem Piętką – czyli skarpetką – do miasta.

Podczas tej wycieczki bohater przeżywa sporo przygód. Zachowuje się po ludzku – robi zakupy, zwiedza muzeum i zostaje bohaterem. Uniemożliwia kradzież cennej rzeźby. Za ten czyn otrzymuje medal od samego burmistrza. Tylko pani Wyglansowana dziwi się po powrocie z pracy, skąd na posłaniu  jej pupila wziął się medal. Psiak tak zmęczył się swymi przygodami, że nie miał czasu o tym opowiedzieć, gdyż zdążył zasnąć.

Następnego dnia również spotka go mnóstwo przygód. Okazuje się, że Pan Piętka jest chory. Kostek zostaje więc karetką pogotowia i ratuje życie przyjacielowi. Przy okazji sporo się uczy o świecie, rozwiązuje też mnóstwo problemów.

„Kostek w mieście” zapewnił moim domowym słuchaczom niezłą rozrywkę. Książka w dowcipny sposób opowiada o perypetiach naiwnego i sympatycznego psa. Dzieciaki natychmiast go polubiły. Krótkie i proste zdania powodują, że opowieść dotrze nawet do trzylatków. Za to pięciolatek był już w stanie dostrzec wiele żartobliwych sytuacji oraz absurdów – np. bawił go wytatuowany olbrzym wyszywający na tamborku. Myślę, że najlepszą grupą odbiorców będą właśnie dzieci od piątego do dziewiątego roku życia.

Książka Smitha posiada sporo ilustracji, które pomagają zrozumieć historię psa. Obrazki bawią wszystkich – zarówno maluchów, jak i rodziców. Zostawiono jednak sporo miejsca dla wyobraźni. Ciekawe są też kolory ilustracji: użyto różnych odcieni czerwieni, czerni, szarości.

Bohater jednak nie tylko umila nam czas. Kostek też uczy. Podczas swej podróży po mieście pokazuje małym odbiorcom jak należy zachować się w muzeum, sklepie, czy szpitalu. Dzieciaki dowiedzą się, że mogą być rzeźby małe, duże – ale też nieprzyzwoite. Wszystko zostało podane w niezwykle zabawny sposób, tak by wywołać mnóstwo śmiechu podczas czytania książeczki.

Mały głupiutki piesek ze swoim przyjacielem skarpetką są tak sympatyczni, że zauroczą każdego malucha. Kilkulatek ma szansę wykazać się przy Kostku swoją rezolutnością. Jak tu się nie śmiać, gdy pies mierzy akrobacie temperaturę za pomocą banana? A dzięki krótkim i prostym zdaniom książeczka nadaje się do samodzielnego czytania dla początkujących odbiorców. Trzeba się jednak przygotować na spore salwy śmiechu. W domu może zrobić się głośno.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *