Katarzyna Gacek jest autorką książek o charakterze detektywistycznych dla dzieci i dorosłych. Czytałam kilka tytułów skierowanych do starszych i młodszych odbiorców i za każdym razem dobrze się bawiłam. Poznałam cykl „Agencja Detektywistyczna Czajka”, więc zainteresował mnie trzeci tom pt. „Krew z krwi”, który niedawno miał swoją premierę. Okazuje się, że powieść detektywistyczna może być świetną lekturą na poprawę humoru. Powieść cosy crime charakteryzuje się tym, że nie ma w niej opisów przemocy. W książkach Katarzyny Gacek nie brakuje też humoru.
Główne bohaterki: Gaja, Klara i Matylda pracują nad kolejną zagadką detektywistyczną. Spraw do rozwiązania jest nieco więcej, ale najważniejsza związana jest z poszukiwaniem rodzeństwa. Do agencji Czajka przychodzi młoda kobieta, która podejrzewa, że może mieć rodzeństwo. Dwa miesiące przed opisywaną sytuacją w tragicznych okolicznościach straciła ojca, a tu się okazuje, że na jego grobie ktoś zostawił znicz z napisem: „Kochanemu tacie”. Iza Zalewska była przekonana do tej pory, że jest jedynaczką. Postanowiła zatrudnić agencję do rozwikłania tej zagadki. Młoda kobieta nie chciała jednak pytać matki o tę sprawę. Uznała, że to by wywołało ogromy bój we wdowie pogrążonej w żałobie.
Trzy przyjaciółki nie tylko rozwiązują zagadki, ale również borykają się z codziennymi problemami. Matylda pracuje w Miejskim Ośrodku Kultury i przygotowuje dużą imprezę z okazji stulecia urodzin Wisławy Szymborskiej i redaguje lokalny biuletyn informacyjny. Tymczasem jej współpracownik zamiast pomóc, tylko sieje zamęt. Na dodatek próbuje kwestionować profesjonalizm kobiety u samego burmistrza. Matylda natomiast odkryje w sobie pewien talent, ale czy uda jej się wykaraskać z kłopotów?
Gaja z kolei odkrywa, że życie Zakrzewskich w jakimś stopniu łączy się z jej własną przeszłością i śmiercią rodziców w pożarze w nigdy niewyjaśnionych okolicznościach. Czy uda jej się wyjaśnić tę sprawę. Pomoc komisarza Lewina może być bardzo ważna, ale tu będzie dwustronna współpraca. W Agencji Czajka kobiety nie próżnują, ale nabierają podejrzeń, że Zakrzewski został zamordowany. Nikt jednak nie chce w to uwierzyć. Dopiero Lewin jest skłonny pomóc w wyjaśnieniu sprawy.
Powieść Katarzyny Gacek łączy w sobie cechy kilku gatunków. Z jednej strony mamy do czynienia z rozbudowanym tłem obyczajowym, w którym oglądamy życie codzienne trzech kobiet, przedstawicielek klasy średniej. Widzimy, z jakimi problemami się zmagają w relacjach z mężczyznami, dziećmi, rodzicami. W trzecim tomie dowiadujemy się, dlaczego Klara ma pretensje do ojca i z jakiego powodu matka niespodziewanie wprowadza się do córki. Do tej pory kobieta nie przejmowała się ludźmi, czy to chodzi o rodzinę czy mężczyzn, których lubiła często zmieniać.
Pisarka opowiada o tych problemach życia codziennego z pewnym dystansem, wplatając w historię sceny o zabawnym charakterze. Porusza poważne tematy, ale umie pisać o tym lekko. Opisuje trudne sytuacje, ale wtedy nie są one humorystyczne, a przedstawione w odpowiedni sposób. Podobnie się dzieje, gdy mowa o zbrodni. Nie ma tu miejsca na naturalistyczne opisy miejsca przestępstwa, za to jest dochodzenie do rozwiązania sprawy naznaczone różnego rodzaju zabawnymi potknięciami oraz pomyłkami, ale ostatecznie elementy układanki wpadają we właściwe miejsca.
„Krew z krwi” czyta się z przyjemnością. Katarzyna Gacek pozwala nam się zarówno dobrze bawić, jak i podsuwa pewne problemy do przemyślenia. Pokazuje życie zwyczajnych kobiet z ich codziennymi problemami oraz niezwykłą pracę, jaką się zajmują. Czy udaje im się to wszystko ze sobą pogodzić? Widzimy, że nie jest łatwo, ale ważne by się nie poddawać oraz iść za tym, co podpowiada intuicja. Wciągnęła mnie ta historia, gdyż autorka tak zbudowała opowieść, by nas zwodzić do ostatniej strony. Trudno mi ją było odłożyć na bok, chciałam wiedzieć, jak się skończy i czy moje podejrzenia się potwierdzą.
PS Książkę przeczytałam w siedmiocalowym kolorowym czytniku PocketBook Era Color, który właśnie testuję.