„Koronczarki. Klątwa rodziny Flores” – Angélica Lopes

Koronczarki, Angélica LopesAngélica Lopes jest brazylijską pisarką, choć polscy czytelnicy po raz pierwszy mogą sięgnąć po książkę jej autorstwa. Za sprawą powieści „Koronczarki. Klątwa rodziny Flores” zobaczymy kobiety żyjące na początku XX wieku w kraju Ameryki Południowej. Miejscu dla nas egzotycznym, ale w którym na naszych oczach zmiany zachodzące w kraju zderzają się z konserwatywnym spojrzeniem na rzeczywistość. Cierpią na tym wszystkim ubogie przedstawicielki płci pięknej, chociaż te bogatsze również nie mają nic do powiedzenia i są uzależnione od mężczyzn.

Kiedy świat rządził się prawami na pierwszym miejscu stawiającym mężczyznę, rodzina Flores była inna niż wszystkie. W domu, w którym mieszkały tylko kobiety, dla otoczenia dziwne było to, że radziły sobie same. Nie potrzebowały mężczyzn, a ci którzy pojawiali się w ich życiu, byli tylko na chwilę. Przyjęło się wyjaśnienie, że wszystko przez klątwę pewnej Cyganki, która przeklęła ten ród na siedem pokoleń. Niby w takie zabobony nikt nie wierzy, a jednak społeczność wytyka palcami naznaczone kobiety, a przez to przepowiednia się spełnia. Czy oznacza to, że siedem pokoleń kobiet będzie nieszczęśliwe?

Okazuje się, że w miejscu, w którym żyją same kobiety, przydaje się wyjątkowa umiejętność. Wytwarzanie koronek nie jest łatwe, ale w tej małej brazylijskiej miejscowości panie potrafią wykonywać je perfekcyjnie. Znajdują nabywców na koronki i tak zaczynają zarabiać jakieś pieniądze, co daje im chociaż w pewnym stopniu niezależność.

Oprócz podziwiania koronek, szybko okazuje się, że można się poprzez nie komunikować. Jedna z Floresówien, Inês, otrzymuje w koronkach szyfrowane wiadomości. Jej przyjaciółka właśnie ma zostać żoną bogatego wdowca, ale nie jest gotowa na ślub. Piętnastoletnia Eugenia nie kocha majętnego pana, który silną ręką rządzi całą okolicą. Mężczyzna szuka matki dla osieroconych dzieci, ale jest zaskoczony niewinnością dziewczyny. Nastolatka nie ma pojęcia o tym, co dzieje się między małżonkami w sypialni po ślubie. Nie jest na to gotowa. Szuka dla siebie ratunku i pragnie uciec, ale potrzebuje pomocy. Czy Inês uda się wesprzeć przyjaciółkę?

Dziewczyny porozumiewają się za pomocą kodu, który rozumieją tylko one. Inês wkrótce wtajemnicza swoją niewidomą siostrę w spisek. Sto lat później tę historię poznaje Alice. Kobieta należy do siódmego pokolenia Floresówien, ale nic nie wie na temat swoich przodkiń. Jej bliska rodzina nie znała historii koronczarek, nawet matka nie potrafiła udzielić odpowiedzi na pytania nurtujące najmłodszą przedstawicielkę rodu. Postanawia odkryć tajemnicę sprzed stulecia.

Angélica Lopes w powieści „Koronczarki” kreśli ciekawą historię kobiet, które w wyjątkowy sposób chciały sobie radzić wtedy, kiedy nie za bardzo było im wolno być niezależnymi jednostkami. Wspierały się tak, jak potrafiły, a w książce widzimy, jaki los spotka takie osoby, pragnące decydować o swoim losie. Pisarka nie zwodzi nas, nie koloryzuje opowieści, szybko odkrywa pewne karty, choć nie wszystko pokazuje od razu. Brutal pozostaje brutalem, a przemoc wobec kobiet sto lat temu była zupełnie bezkarna, zwłaszcza w sytuacji, gdy mężczyzna dysponował władzą i pieniędzmi. Pan dyktował warunki nie tylko kobietom, ale wszystkim osobom, które były od niego zależne.

Autorka podkreśla w „Koronczarkach” cichy głos najsłabszych. W Brazylii rozwody są legalne dopiero od 1977 roku, ale już na początku XX wieku pojawiły się organizacje walczące o prawa kobiet. W Pernambuco, miejscu gdzie mieszkają bohaterki powieści, rządzi Dziedzic i to jego wszyscy muszą słuchać, nawet komendant. Dzięki pisarce widzimy, jak wygladała ta rzeczywistość w ubiegłym wieku i spina ją klamrą z czasami współczesnymi, byśmy dostrzegli jak wiele się zmieniło. Alice również interesuje się kwestiami równości, ale bardziej tej społecznej i obyczajowej. Dzięki pisarce mamy okazję poznać mało znane tło historyczne i choć sama opowieść jest fikcyjna, to koronczarki w Pernambuco istnieją naprawdę do dziś. Ponadto polscy czytelnicy mogą porównać sobie, jak wyglądała rzeczywistość po pierwszej wojnie światowej u nas, a jak na brazylijskiej prowincji.

PS Powieść na język polski przełożyła Katarzyna Mojkowska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *