„Królewski skarb. Kto odnajdzie klejnoty koronacyjne?” – Jacek Dubois

Królewski skarb, Jacek DuboisDlaczego powieści detektywistyczne nie nudzą dzieci? Takie książki często przecież są oparte na pewnym utartym schemacie. Przestępca zostaje złapany i ukarany. Podobnie jak dorośli, młodsi odbiorcy potrzebują co jakiś czas odrobiny rozrywki. Są oczywiście wielkie różnice pomiędzy powieścią detektywistyczną dla starszych i najmłodszych. Ci ostatni potrzebują czegoś więcej, dodatków w postaci humoru, czasami magii. Taką powieść postanowił napisać znany prawnik, Jacek Dubois, bo w końcu kto najlepiej się zna na przestępstwach? Oprócz adwokatów pewnie sami kryminaliści, ale tych ostatnich wolimy widzieć za kratkami niż przy kartce papieru.

„Królewski skarb. Kto odnajdzie klejnoty koronacyjne?” to historia detektywistyczna dla młodszych odbiorców. Główną bohaterką jest Hela, bystra dziewczynka, najmłodsze dziecko w rodzinie. Jej ojcem jest prawnik, który zostaje wplątany w niebezpieczną intrygę. Taką, która może sprawić, że mężczyzna trafi do więzienia. Po tym jak skradziono klejnoty koronacyjne królowej brytyjskiej, policja szuka przestępców. Z jakiegoś powodu ślady prowadzą do kancelarii adwokackiej ojca Heli. Okazało się, że podczas pokazu klejnotów złodzieje je wykradli. Potem jeden z nich postanowił przechytrzyć pozostałych kompanów i uciekł ze skarbem do budynku, w którym swoje biuro miał właśnie tata Heli.

Do akcji postanawia wkroczyć dziewczynka, która nie wierzy w winę swojego ojca. Jest przekonana, że jej tata jest niezdolny do popełnienia przestępstwa. Dlatego bierze sprawy w swoje ręce. Może liczyć na wsparcie braci, a także pewnego… ducha. Ten ostatni okaże się mieszkańcem windy, a dokładnie lustra tam się znajdującego. Duch potrafi przybierać różne formy. Może stać się policjantem, adwokatem, pod warunkiem, że ma odpowiednio duże lustro.

Jednak żadne widmo nie pomoże wyciągnąć adwokata z tarapatów, jeśli dzieciaki nie znajdą prawdziwych przestępców. Będą dedukować, szukać kolejnych śladów, ale też wielokrotnie popadną w tarapaty. Autor książki skonstruował skomplikowaną intrygę, że właściwie wystarczyłoby na kilka powieści. Do tego nie brakuje zwrotów akcji, a sami bohaterowie przeżyją wiele przygód.

Jacek Dubois dokładnie opisuje bohaterów. Helenka i jej bracia okazują się niezwykle inteligentni. Dziewczynka oprócz tego jest zabawna, a sytuacje w które się wplątuje nie tylko prowadzą do rozwiązania zagadki, ale również wielokrotnie rozśmieszą czytelników. Kiedy do akcji wmiesza się duch, będzie jeszcze więcej humoru. Wprawdzie to zjawa pochodzenia brytyjskiego, ale polskich czytelników również będzie potrafiła rozśmieszyć. Dzięki duchowi do powieści detektywistycznej wkrada się odrobina magii.

W powieści „Królewski skarb” dochodzi do absurdalnych sytuacji. Przestępcy choć groźni, nie są traktowanie przez nas na poważnie, ponieważ brakuje im rozsądku. Nic dziwnego, że potrafią ich przechytrzyć niepełnoletni. Hela i jej bracia okazują się również mądrzejsi od policji, dlatego właśnie oni rozwiążą zagadkę. Genialna rodzinka podzieli się również swą wiedzą z młodymi odbiorcami, ponieważ bohaterowie przemycą do tej historii sporo informacji z zakresu mitologii czy historii, choć nie jako wykłady, ale informacje podane z domieszką humoru. Myślę, że już trzecioklasiści sporo z tej powieści wyniosą. Sama czytałam „Królewski skarb” jedenastoletniemu synowi i świetnie się bawiliśmy podczas lektury. Nie zabrakło w tej książce napięcia, przez co trudno było przerwać lekturę. Śmieszyły nas komiczne sytuacje, podobnie karykaturalne postacie oraz sam duch. Całość dopełniały czarno-białe ilustracje Huberta Grajczaka. One również okazały się humorystyczne. Ciekawym pomysłem okazało się połączenie historii detektywistycznej z warstwą fantastyczną – takie powiązanie powinno odpowiadać nawet najbardziej wybrednym miłośnikom literatury dziecięcej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *