Poszukiwania ciekawej powieści fantastycznej dla młodszej młodzieży nadal trwają. Tym razem postanowiliśmy sięgnąć po pierwszy tom „Kronik Blackwell”. „Wilki Lokiego” napisały: Kelley Armstrong oraz Melissa Marr. Tym razem otrzymaliśmy historię, w której nawiązano do mitologii nordyckiej, ale akcja powieści rozgrywa się w czasach współczesnych. Nadchodzi koniec, Ragnarök, a zapobiec temu mają nastoletni bohaterowie.
Matt Thorsen, kuzynostwo Fen i Laurie na pozór są zwykłymi dzieciakami. Mieszkają w Blackwell, miejscowości, w której istnieje pewien podział. Mieszkańcy dzielą się na pewne klany, w zależności od tego, z jakim nordyckim bogiem się utożsamiają. Matt jest synem szeryfa. Jego rodzina uważa się za przedstawicieli samego Thora. Natomiast Fen potrafi zmieniać się w wilka, bo pochodzi od Lokiego. Tylko Laurie nie ma świadomości kim jest, ale w z czasem zacznie odkrywać swoje pochodzenie i nadzwyczajne umiejętności.
Bohaterowie dowiadują się o tym, że nadchodzi koniec świata. W legendach wikingów Ragnarök mogą zatrzymać tylko bogowie. Czy dla trojga nastolatków nie jest to za duże wyzwanie? Wszystko wskazuje, że tak. Tym bardziej, że w mitach mowa jest o pokonaniu potwora Midgardu, co dla jednego z bogów kończy się źle. Bohaterowie zostali wybrani, ponieważ płynie w nich krew dawnych bóstw, ale żeby im się udało zwyciężyć, muszą się nauczyć współpracować. Nie będzie to łatwe, bo Matt i Fen należeli do zwaśnionych rodów, jak w „Romeo i Julii”, a w mitach Loki był przeciwnikiem Thora. By zmienić przeznaczenie, chłopcy muszą iść ramię w ramię i sobie zaufać, ale dzięki Laurie staną się drużyną. Stopniowo też dojdą do grupy kolejni nastoletni potomkowie bogów.
Młodzi bohaterowie nie tylko jednak walczą z wrogami takimi jak Najeźdźcy, czy trolle. Stawiają też czoło własnym słabościom. Nawet silny Matt Thorsen czuje się przytłoczony tym, że ma być przywódcą całej grupy. Choć posiada moc magicznego młota, wie, że to niewiele. Dopiero w drużynie mają jakąś prawdziwą siłę. Jak jednak porozumieć się z innymi członkami grupy, których bohater dopiero poznaje? Chłopak czuje się odpowiedzialny za wszystkie dzieci. Ma świadomość, że na jego barkach spoczywa wielka odpowiedzialność.
Powieść „Wilki Lokiego” spodoba się miłośnikom fantasy i mitów. Mamy do czynienia z nawiązaniami do wierzeń staroskandynawskich, ale w połączeniu z dobrze znaną dzieciakom rzeczywistością. Potomkowie wikingów mieszkają w Blackwell, w Dakocie Północnej, ale utrzymują pradawne tradycje. Dorośli opowiadają dzieciom o dawnych legendach, ale z czasem historie będą miały odniesienie we współczesności. Nastolatki mają za zadanie wziąć sprawy w swoje ręce. Oczywiście takich schematów literackich jest bardzo dużo, gdzie dzieciaki otrzymają za zadanie uratowanie świata. Tu również nie zabraknie przygód, scen walki, zwrotów akcji.
Autorki K. L. Armstrong oraz M. A. Marr posługując się znaną formą, daje nastolatkom opowieść, która przybliży im mitologię nordycką, ale także jest im bliska, ponieważ porusza problemy dla nich istotne. Mowa tu będzie o przyjaźni, samoakceptacji, pierwszych zauroczeniach oraz odpowiedzialności za drugiego człowieka. Młodzi ludzie łatwo też odnajdą bohatera z którym mogą się utożsamić. Zobaczą również, że życie w społeczeństwie wymaga pewnych kompromisów, a człowieczeństwo czasami wymaga pewnych poświęceń. Moje dzieci ta opowieść wciągnęła, już dziewięcioletni syn domagał się dłuższego czytania na głos, bo chciał wiedzieć, co spotka bohaterów za chwilę. Tych niespodzianek czeka na nich bardzo dużo, więc odbiorcy się nie nudzą i otrzymują sporą dawkę rozrywki. Natomiast okładka książki jaką prezentuję, jest już nieaktualna, ponieważ została przez Wydawnictwo Urboros zmieniona…
Raczej nie dla mnie, choć mitologia mogłaby mnie trochę zaciekawić.
Książka dla dzieci i młodszej młodzieży, pewnie dlatego byś po nią nie sięgnęła. Jednak nawiązania do mało znanych u nas mitów wikingów są ciekawe – można dowiedzieć się czegoś nowego, zwłaszcza gdy się ma dziewięć lat. 🙂