„Lissy” – Luca D’Andrea

Lissy, Luca D'AndreaDzięki książce „Istota zła” Luca D’Andrea zyskał popularność. Teraz u nas może być o nim jeszcze bardziej głośno za sprawą niecodziennej akcji promocyjnej (o tym na końcu recenzji). Pierwsza z powieści tego włoskiego pisarza była thrillerem. „Lissy” również została utrzymana w tej konwencji. Lubicie dreszcz grozy podczas lektury? Najnowsza książka Luki D’Andrei dostarczy odbiorcy chwil pełnych napięcia. Może się zdarzyć, że na pewne zwierzęta już nigdy nie spojrzycie tak samo, jak wcześniej.

Historia zaczyna się jak klasyczny kryminał. Akcja książki rozgrywa się pół wieku temu. Młoda piękna kobieta dokonuje kradzieży. Wyjmuje z sejfu cenne przedmioty i ucieka. Problem polega na tym, że Marlene znika z własnego domu i okrada swojego męża. Herr Wegener to niebezpieczny człowiek. Osoba, która nie zawaha się strzelić przeciwnikowi między oczy. Wszystko wskazuje na to, że młoda kobieta pragnie rozpocząć nowe życie. Związanie się z gangsterem było błędem i nie wróży dobrze na przyszłość. Kiedy Marlene decyduje się na to, by zniknąć, nie ma pojęcia, że prawdziwy koszmar dopiero nadejdzie.

Kobieta wsiada do fiata 130. Ma ze sobą niewiele. Tylko książkę z baśniami braci Grimm i coś niezwykle wartościowego. Tak cennego, że wiele osób mogłoby za to zabić. Jednak nie tylko o cenne przedmioty tu chodzi. Istnieje jeszcze jeden powód, który skłonił ją do podjęcia tego ryzyka. Podróż wiedzie przez niebezpieczne góry. W pewnym momencie Marlene się gubi, a potem traci panowanie nad kierownicą. Spada i rozbija samochód.

Tutaj opowieść mogłaby się zakończyć, ale kobieta nie umiera. Nieprzytomną znajduje pustelnik, który mieszka samotnie wysoko w górach. Tymczasem zaczyna się pościg. Herr Wegener nie może uwierzyć, że żona okradła go z najcenniejszych rzeczy, które znajdowały się w sejfie. Szybko zarządza poszukiwania, ponieważ kradzież wywołuje określone skutki. Wegenerem zainteresuje się niebezpieczna organizacja mafijna. Mąż Marlene podejmuje również ważną decyzję: kobieta musi zginąć za zdradę. Zadanie wykona bezwzględny, zaufany człowiek.

Daleko od innych ludzi Marlene dochodzi do siebie. Opiekuje się nią Keller. Tajemniczy mężczyzna zachowuje się nietypowo. Jest inny niż wszyscy. Piękną kobietę i samotnika zaczyna łączyć dziwna, niewytłumaczalna więź. Marlene mężczyzna fascynuje, chciałaby go lepiej poznać. Kiedy zacznie odkrywać jego tajemnice, okaże się, że nic już nie będzie takie samo. Zwłaszcza, gdy Simon opowie jej o swoich traumatycznych doświadczeniach z dzieciństwa. Pewne zdarzenia ich połączą, ale w ich relację wedrze się strach. Marlene czuje, że za wszelką cenę powinna się stąd wydostać. U pustelnika czuje się, jak Jaś w klatce Baby Jagi. Bohaterka ma rywalkę w postaci tytułowej Lissy. Kim jest ta postać musicie dowiedzieć sami. Nie można też zapomnieć o polowaniu, w którym to Marlene ma być zwierzyną.

W powieści Luki D’Andrei ciąg wydarzeń następujących po sobie przerywana jest retrospekcjami. Poznajemy po kawałku przeszłość męża Marlene, jej samej oraz Simona Kellera. Widzimy, co ich ukształtowało i na nich wpłynęło. Skąd wzięły się pokłady zła? Pisarz tak skonstruował swoją historię, by niepokój czytelnika brał się z tego, co niewytłumaczalne i trudne do pojęcia. Zło okazuje się trudne do pokonania, gdy z nim kryje się coś, czego nie można przewidzieć. Główna bohaterka, aby przetrwać musi zdecydować, komu ma zaufać. Wychowana na baśniach braci Grimm potrafi zrozumieć, dlaczego dla Simona tak ważna jest przeszłość i wszystko, co się z tym wiąże. Jej walka również związana jest z pierwotnymi instynktami.

„Lissy” zaskoczy czytelników klimatem, narastającym poczuciem grozy trzymającym czytelników w napięciu. Nawiązania do baśni braci Grimm dopełniają i wzbogacają tę historię. Początek nie zapowiada tego, w co przerodzi się ta powieść. „Lissy” zaczyna się od zwyczajnego wątku kryminalnego, a kończy opowieścią o pewnym szaleństwie. Na początku wspomniałam również o nietypowej akcji promocyjnej. Wydawnictwo W.A.B. namawia miłośników gatunku do spróbowania się w wyzwaniu. Można zostać testerem czy testerką kryminałów i thrillerów, wygrać tygodniowy pobyt w górach i otrzymać jeszcze za to honorarium. Trzeba jednak spełnić kilka warunków. Szczegóły tu: https://www.goldenline.pl/praca/oferta/testerka-tester-kryminalow-i-thrillerow_polskie-gory,1166376

  1. Ciekawie brzmią te nawiązania do dorobku braci Grimm. A co do akcji promocyjnej towarzyszącej premierze, to proponowana praca to chyba marzenie dla miłośników kryminałów. Chociaż tak intensywne czytanie i dodatkowo dzielenie się wrażeniami z lektury, nie pozostawia zbyt wiele czasu na to, by poznawać uroki otoczenia 🙂

    • Gdybym wygrała taki konkurs, czytałabym w nocy, a uroki zostawiła na dzień. Pewnie wróciłabym wykończona z takich wakacji, ale co tam. 😉

    • O tym autorze słyszałam wiele dobrego, przy okazji gdy wydawano jego pierwszą książkę, ale dopiero teraz miałam okazję sięgnąć po najnowszy tytuł.

    • Dziękuję. Warto próbować, bo tylko tak można spełniać marzenia (bo przecież każdy miłośnik kryminałów chciałby takiego tygodnia z książką).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *