„Łobuziary. Najfajniejsze bohaterki literackie” – Sylwia Chutnik

Łobuziary, Sylwia ChutnikDziewczynki muszą być grzeczne. Takie hasło od wieków wyznaczało model wychowywania dziewcząt. Co to tak naprawdę znaczy? Czy kobiety mają zawsze być posłuszne i podporządkowane? Dziś dorośli inaczej patrzą na swoje córki. Pozwalają im na bycie sobą. W literaturze bohaterki niezależne, samodzielne, zbuntowane i kreatywne pojawiały się znacznie wcześniej. Ich losy poznawałam z wypiekami na twarzy w czasach własnej młodości. Potem te książki podsuwałam córce. Współcześnie również znajdziemy takie postacie literackie. Sylwia Chutnik w „Łobuziarach”, swojej najnowszej książce skierowanej do młodych czytelniczek, pokazuje, w jakich opowieściach szukać tych ciekawych i fajnych bohaterek.

Kim są tytułowe łobuziary? Po pierwsze nie chodzi o osoby złe, czy postępujące niemoralnie, a o bohaterki, które nie bały się być sobą. Po drugie mamy do czynienia postaciami, które postanowiły przełamać pewne schematy i przeżyć niezwykłą przygodę. Pozwalają sobie na marzenia. Możemy buntować się w raz z nimi, ale nie musimy nawet wstawać z ciepłego fotela. Wystarczy otworzyć książkę i prześledzić perypetie takiej postaci, najpierw w książce Sylwii Chutnik, a potem sięgając po proponowaną opowieść.

Wiele z bohaterek opisanych przez autorkę jest mi doskonale znana. W dzieciństwie nie mogłam pominąć przecież książek Tove Janson, Astrid Lindgren czy L. M. Montgomery. Prawie wszystkie łobuziary są postaciami fikcyjnymi. Tylko Anne Frank żyła naprawdę. Nie zabrakło też bohaterek z naszego rodzimego podwórka. Za to nie wszystkie postacie są oczywiste. Pojawia się choćby Pchła Szachrajka Jana Brzechwy, o której pewnie bym nie pomyślała, jako o tytułowej łobuziarze, a przecież pasuje tu idealnie.

Tych barwnych bohaterek jest aż trzydzieści, a ich buntownicza postawa wcale nie musi być niegrzeczna czy niepokorna w widoczny sposób. Dlaczego zatem zostały łobuziarami? Dzieje się tak z tego powodu, że chcą postępować zgodnie z tym, co podpowiada im serce. Pragną wolności, niezależności, wspaniałych przygód i dążą do realizacji  marzeń. Zadania, jakie chcą wykonywać, niekiedy nie pasują do stereotypu kobiety. Tyle, że one nie chcą się dopasowywać. W imię czego miałyby zapomnieć o sobie?

„Łobuziary” zostały napisane w taki sposób, by czytelnik za każdym razem wiedział, co otrzyma. Najpierw podane zostało imię i nazwisko (jeśli jest) bohaterki, potem krótka notka o tym, z jakiej pochodzi książki. Dalej następuje właściwa opowieść o bohaterce literackiej. W tej charakterystyce autorka odkrywa przed czytelnikami wyjątkowość opisywanej postaci. Ponadto wymienia jej cechy szczególne. Całość jest przeplatana cytatami z książki. Na koniec otrzymujemy zachętę do zabawy. Sylwia Chutnik podpowiada: „Bądź jak…”, a następnie wymyśla zadanie inspirowane książką (np. zbudowanie namiotu w pokoju, pisanie pamiętnika, itp.).

Książka jest bardzo kolorowa. Nie zabrakło ilustracji przedstawiających opisane bohaterki. Ola Szmida nadała łobuziarom charakteru. Wszystkie mają tę iskrę w oku, która sugeruje nam, że nie są zwyczajne, a pełne pozytywnej energii, niezwykle żywotne. Trudno też się oderwać od tej publikacji. Książka Sylwii Chutnik inspiruje, porywa do działania i podpowiada, co czytać – takie kompendium dziewczyńskich lektur. Na szczęście ten literacki kanon nikogo nie zanudzi, wręcz odwrotnie: zarazi miłością do wolności i dobrych opowieści.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *