„Masz się łasić. Mobbing w Polsce” – Katarzyna Bednarczykówna

Masz się łasić. Mobbing w Polsce, Katarzyna BednarczykównaKiedy zaczynałam pracę po studiach, słowo „mobbing” w ogóle nie istniało. Byli jednak ludzie, którzy czuli się źle traktowani przez szefa, kierownika czy współpracownika. Dzisiaj mamy znacznie większą świadomość, ale czy to znaczy, że jest lepiej pod tym względem? Katarzyna Bednarczykówna postanowiła przyjrzeć się problemowi mobbingu oraz napisać na ten temat reportaż. Książka „Masz się łasić. Mobbing w Polsce” okazała się świetnym debiutem, po który warto sięgnąć.

Autorka w reportażu podjęła się trudnego zadania. Pisze o problemie, który jest mało uchwytny, nawet dla polskiego prawa. Trudno bowiem udowodnić coś, co na początku bywa niemal niewidoczne i trudne do wychwycenia dla samej ofiary. Katarzyna Bednarczykówna pokazuje, jak działa osoba stosująca mobbing. Osaczanie, obrażanie, sprzeczne z sobą polecenie niemożliwe do zrealizowania są czymś, co dzieje się stopniowo. Mobber ma zamiar podnieść swoje poczucie wartości, ale obniżyć morale ofiary. Nie liczy się komfort pracy, a władza, jaką sobie przypisuje osoba stosująca mobbing.

Katarzyna Bednarczykówna rozmawia z ludźmi, którzy zaznali długotrwałej przemocy psychicznej. Widzimy różne zawody, stanowiska i zdajemy sobie sprawę, że mobbing może dotknąć każdego. Są też potrzebne odpowiednie warunki, by doszło do nękania tego typu. Nikt jednak nie jest w stanie przewidzieć, czy może stać się celem mobbera. Reportażystka pokazuje nam nawet, jak z ofiary samemu można stać się osobą stosującą mobbing.

Konkretne przypadki, jakie oglądamy w książce, są zrównoważone danymi i faktami. Katarzyna Bednarczykówna, choć podkreśla, jak trudno podać skalę mobbingu w Polsce, to jednocześnie podpowiada, że może być naprawdę sporym problem i wyjaśnia z czego wynika taka sytuacja. Ponadto podczas lektury z czasem odkrywamy pewne schematy działania i mechanizmy, jakie związane są z mobbingiem.

Reportaż nie jest przyjemną lekturą, ponieważ przemoc nigdy nie ma w sobie nic pięknego. Widzimy świat głównie z perspektywy ofiary. Oglądamy samotność pracownika wobec którego stosowana jest przemoc. Tutaj też zauważamy pewien mechanizm: współpracownicy nie chcą widzieć mobbingu z różnych powodów, ale mają cichą nadzieję, że ich samych nie spotka taka sytuacja. Niektórzy wręcz przyzwyczajają się do tego, że dana osoba jest źle traktowana, wmawiając sobie, że mobber ma rację. Szybko jednak samemu można poczuć na własnej skórze ową przemoc. Niestety mobbing jest wszechobecny i nie pomija żadnej grupy zawodowej.

Katarzyna Bednarczykówna pokazuje czytelnikowi różne oblicza przemocy stosowane w miejscach pracy. Opowieści wielu ofiar pozwalają na zrozumienie, co czuje osoba poddana mobbingowi, ale też zaskakujący okazuje się opis ukazujący proces stopniowego niszczenia człowieka. Ofiara jest osaczona, w każdej chwili spodziewa się ataku ze strony oprawcy.

Autorka reportażu odkrywa przed nami, co stoi za całym procesem mobbingu. Dlaczego przyczynia się do tego kapitalizm oraz nasza mentalność, czy sytuacja na rynku pracy? Wnioski są mało pocieszające, ale dzięki książce poznajemy też sposoby na poradzenie sobie z taką sytuacją. Na co pozwala polskie prawo w tej kwestii? Co grozi osobie stosującej mobbing? Choć książka „Masz się łasić” nie rozwiąże problemu, ale może stać się początkiem dyskusji. Widzimy wyraźnie, jak wiele jest do zrobienia. Warto przeczytać ten świetnie napisany reportaż, by zrozumieć, jak istotne są rozwiązania systemowe, które nie dopuszczą do sytuacji, w której wobec pracowników stosowany będzie mobbing.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *