Każdy z nas potrzebuje stabilizacji w życiu. Poczucie bezpieczeństwa daje nam pewna praca, rodzina, zdrowie, ale również miejsce w którym mieszkamy. Kiedy jeden z tych elementów zaczyna się chwiać, pojawia się problem. Jeszcze gorzej się dzieje w momencie, gdy układana przez nas od lat równowaga ulega naruszeniu w kilku miejscach. Brytyjska pisarka, Louise Candlish, w thrillerze psychologicznym „Na progu zła” postanowiła odsłonić, co się dzieje, gdy dominującą potrzebą okaże się chęć posiadania.
Fiona Lawson, główna bohaterka powieści, wraca do domu po kilkudniowym wyjeździe. Na miejscu zastaje zupełnie obcych ludzi, którzy właśnie się wprowadzają do jej domu. Twierdzą, że właśnie go zakupili od niej i jej męża. Mają nawet potrzebne dokumenty i dowód wpłaty na sześciocyfrową sumę. Niestety Bram, z którym Fiona jest w separacji, nie odbiera telefonów i przepada bez wieści. Kobieta dowiaduje się, że właśnie straciła coś, co miała najcenniejszego. Dom miał być zabezpieczeniem na przyszłość również dla dzieci. Tymczasem zniknęło wszystko, nawet to, co znajdowało się w środku. Kobietę ogarnia obezwładniająca panika, że coś mogło się również stać z jej synami. Czy są tam, gdzie powinni, czyli w szkole? Okazuje się, że nie…
Kobieta zaczyna po kolei analizować to, co działo się w jej związku. Dlaczego człowiek, któremu mogła ufać, nagle dopuścił się szalonego oszustwa? Co go popchnęło do tego, by odebrać dom własnym dzieciom? Jakie tajemnice skrywa Bram? Fi spogląda wstecz i zauważa, że jej mąż wiele przed nią ukrywał. Dlaczego kobieta tak niewiele o nim wiedziała? Jaki wpływ miały te tajemnice na ich związek?
Autorka oddaje głos zarówno Fi, jak i Bramowi. Mężczyzna uzupełnia to, co stopniowo odkrywa jego żona. Fiona tworzy podcast, do którego internauci dołączają swoje wypowiedzi w formie komentarza, natomiast jej mąż spisuje swoją wersję wydarzeń, w pliku tekstowym. Co jakiś czas mamy do czynienia z narracją trzecioosobowa, dzięki temu kolejne elementy układanki pojawiają się we właściwym miejscu.
Rodzina, którą poznajemy, niczym się nie różni od innych. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności mogą uważać się za ludzi dobrze sytuowanych, ponieważ ich dom na rynku nieruchomości zyskał na wartości, a Lawsonowie tak właściwie stali się milionerami. Jednak para nie zamierzała sprzedać swojego rodzinnego gniazda. Zapewniło ono im poczucie bezpieczeństwa. Okazało się jednak, że zostało zbudowane na kruchym fundamencie.
Stopniowo drogi Fiony i Brama zaczynają się rozchodzić. Kobieta przyłapuje męża na kłamstwie, takim po którym trudno wszystko naprawić. Pozostaje brak zaufania, choć jeśli chodzi o dzieci para jest jednomyślna, bo obojgu zależy na ich szczęściu i przyszłości. Dlatego w momencie, gdy Fi dowiaduje się o oszustwie męża, po pierwszym szoku zaczyna szukać głębiej przyczyn tego problemu.
Intryga w powieści „Na progu zła” została przedstawiona w taki sposób, że trudno się oderwać od fabuły. Już od samego początku wpadamy w wir akcji. Pisarka nie odkrywa przed nami wszystkiego, tka sieć, początkowo pełną luk i stopniowo uzupełnia brakujące elementy. Bohaterowie wikłają się w sytuację bez wyjścia, choć zaczyna się niewinnie. Lęki, które tkwią w ich podświadomości, przyczyniają się do tego, że nie mogą się wycofać w pewnym momencie. Czy uda im się wybrnąć z sytuacji, która wydaje się bez wyjścia? Kiedy mamy poczucie, iż wiemy, dokąd prowadzi nas ta opowieść, wtedy następuje zwrot i dochodzi element zaskoczenia. Louise Candish odsłania przed czytelnikiem, jakie lęki tkwią w ludzkiej psychice oraz w jaki sposób przyczyniają się do niewłaściwych wyborów, nawet jeśli cena jest wysoka. Istotną rolę odgrywa tu dom, który symbolizuje stabilizację. Jednak kiedy go zabraknie, widzimy relację zbudowaną na ułudzie, ponieważ rzeczy materialne nie zastąpią najważniejszych wartości.
Thriller „Na progu zła” wpisuje się w popularny ostatnio styl domestic noir, gdzie zamiast detektywów i policjantów, mamy do czynienia z psychologiczną małżeńską intrygą, w której niekoniecznie musi dochodzić do przelewu krwi. Zło może pojawić się na tytułowym progu, a tu jest ukazane w sposób interesujący, choć złożony. Niełatwo będzie ocenić bohaterów, gdyż wcale nie są to postaci czarno-białe, a im lepiej je poznajemy, tym bardziej się zastanawiamy, kto jest ofiarą, a kto nie. Nic dziwnego, że książka „Na progu zła” zdobyła nagrodę „British Book Awards: Book of the Year” za rok 2019 w kategorii kryminał i thriller. Poznawanie koszmarów bywa przyjemne, pod warunkiem, że są cudze, a nie nasze.