„Natka i niesforny elf” – Ruth Quayle, Julia Christians

Natka i niesforny elf, Ruth Quayle Kilka dni temu premierę miała książka dla młodszych czytelników pt. „Natka i niesforny elf” Ruth Quayle oraz Julii Christians. Czy jesteście już gotowi na świąteczny nastrój? W niedzielę trzeba wyczyścić buty, albo wyłożyć skarpetki i oczywiście przygotować jakiś smakołyk dla Mikołaja. Z tego co pamiętam, należało też być grzecznym, inaczej będą kłopoty… Jednak trzeci tom przygód Natki nie dotyczy mikołajek, a Bożego Narodzenia.

Książka „Natka i niesforny elf” to już trzeci tom o niezwykle rezolutnej dziewczynce. Wszystkie części można czytać niezależnie od siebie, więc nie miałam z nią problemu. W tym tomie znajdziemy trzy niedługie opowiadania. Takie w sam raz na jeden wieczór. Tylko jedno z nich jest w klimacie bożonarodzeniowym. Druga historia związana jest ze szkołą, a w trzeciej zobaczymy tytułową bohaterkę, jako opiekunkę młodszego kuzyna.

Kiedy nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, trzeba być wyjątkowo miłym i uprzejmym. Właśnie tak postanawia zachowywać się Natka. Uwielbia ten czas, a szczególnie ubieranie choinki. To wtedy może po raz kolejny podziwiać swoją ulubioną ozdobę choinkową, elfa. Szybko się domyślimy, że chodzi właśnie o tego niesfornego skrzata, który pojawia się w tytule. Za chwilę też zorientujemy się, kto tu jest naprawdę rozbrykany. Zwłaszcza, gdy pod choinką kuszą już pięknie zapakowane prezenty.

Druga historia związana jest ze szkołą. Pierwszoklasistka Natka ma wybujałą wyobraźnię, woli udawać Hiszpankę nieznającą języka, niż liczyć zadania z matematyki. Czeka na coś nieprzewidywalnego. Takim kimś jest nowy uczeń w klasie. Dziewczynka ma plan, że chłopak zostanie jej najlepszym przyjacielem. Czy jej się to uda?

Maluszki są słodkie, prawda? Takie zdanie na temat niemowlaków ma Natka. Dlatego tak się cieszy z powodu odwiedzin malutkiego kuzyna. Choć nie jest już maluszkiem, wciąż wymaga stałej opieki. To zadanie tytułowa bohaterka chce wziąć na siebie, ale jakoś nikt wokoło nie podziela jej zdania. Czy uda jej się przejąć opiekę nad Wiktorkiem?

Wszystkie trzy przygody opowiedziane w „Natka i niesforny elf” są bardzo zabawne. Dzieci lubią historie, w których dzieje się wiele, a jednocześnie są podane w taki sposób, by bawiło. Natka często popada w tarapaty, a swoje emocje lubi przypisywać innym. Jej przygody okazują się przyjemne w odbiorze i bliskie dzieciakom. Zostały napisane prostym językiem, zrozumiałym już dla kilkulatków. Duża czcionka ułatwia czytanie. Z kolei czarno-białe ilustracje jeszcze bardziej podkreślają, z jak zwariowanymi sytuacjami mają do czynienia odbiorcy. Myślę, że kilkuletni czytelnicy z przyjemnością i uśmiechem na twarzy będą śledzili zwariowane przygody Natki.Natka i niesforny elf, Ruth Quayle

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *