„Neurokomiks” – Hana Roš, Matteo Farinella

Neurokomiks, Hana Roš, Matteo FarinellaCo wiem na temat funkcjonowania mózgu? Skoro tak wiele od niego zależy, może warto przypomnieć sobie, jak działa? Oczywiście najłatwiej sięgnąć po wiedzę dostępną w internecie, ale warto zaufać takim osobom jak Hana Roš oraz Matteo Farinella. Autorka wymieniana na początku jest naukowcem, doktorem na Uniwersytecie Oksfordzkim, a Matteo Farinella to doktor neurologii University College w Londynie, ponadto specjalizuje się w ilustracji na potrzeby publikacji naukowych.

„Neurokomiks”, jak sugeruje sam tytuł, to opowieść graficzna, która zabiera nas w podróż po ludzkim mózgu. Oczywiście gdybyśmy chcieli studiować medycynę, sięgnęlibyśmy po podręcznik akademicki. Jednak autorzy książki wprowadzają nas do wnętrza mózgu poprzez świat wyobraźni, choć ściśle związany z neurologią. Mamy do czynienia z komiksem popularyzującym naukę, ale nie zabraknie również w tej historii pewnej fabuły.

Główny bohater w sposób dla niego trudny do wytłumaczenia, trafia prosto do mózgu. Wszystko dzieje się z powodu kobiety. Tak się jej przyglądał, aż poczuł, że wielka siła wciąga go w jakieś tajemnicze miejsce. Z jednej strony przypomina gęsty las, z drugiej widać, że to nie są prawdziwe drzewa. Dopiero, kiedy spotka wreszcie człowieka, dowie się, że to co wziął za drzewa, to neurony. Bohater znalazł się w samym środku ludzkiego umysłu Okazuje się, że to tak naprawdę niezwykle skomplikowany narząd, który czasami przypomina las. Dowie się tego od samego ojca neuronauki.Neurokomiks, Hana Roš, Matteo Farinella

Neurologia jest dziedziną medycyny, którą wielu badaczy próbuje poznać. Kiedy główny bohater trafi do różnych miejsc ważnych dla mózgu, nie ma pojęcia, gdzie się znajduje. Potrzebuje przewodnika, który wyjaśni mu, jak się wydostać z danego miejsca, a przynajmniej wskaże drogę, którą podążyła tajemnicza piękność. Bohater podczas swojej podróży przeżyje naprawdę wiele. Kiedy znajdzie się w środku neuronu, dowie się jak dendryty i aksony przekazują informacje. Podróż po Neurolandii okaże się niebezpieczna. Na głównego bohatera będą czekały dzikie bestie, takie jak wielka kałamarnica.

Ocean Elektryczności, kanał farmakologiczny, grota pamięci, kraina powiązań – już same nazwy miejsc, w których znajdzie się bezimienny bohater, wiele mówią. Autorzy stworzyli nawet mapę Neurolandii, ale okazuje się, że ta kraina dzięki plastyczności mózgu cały czas się zmienia. Czy bohaterowi uda się wydostać z mózgu? Na pewno wiele się dowie dzięki wybitnym neurologom, którzy wiele mu wytłumaczą.Neurokomiks, Hana Roš, Matteo Farinella

Widać wyraźnie, że Hana Roš oraz Matteo Farinella przybliżając odbiorcom tak skomplikowaną dziedzinę medycyny, jaką jest neurologia, postanowili zrobić to w najprostszy z możliwych sposobów. Posłużyli się środkami stylistycznymi typu ożywienie czy metafora. Dzięki temu czytelnicy mogą sobie wyobrazić, jak działa ludzki mózg. Oczywiście cały czas autorzy posługują się fachową terminologią, ale objaśniają ją najwięksi znani odkrywcy w dziedzinie neurologii. Skomplikowane procesy zachodzące w mózgu przestaną być czarną magią.

Kiedy postanowiłam sięgnąć po „Neurokomiks”, przypomniałam sobie animowany film „Było sobie życie”, który przybliżał najmłodszym wiedzę dotyczącą biologii człowieka. Pewne podobieństwo z pewnością odnajdziemy, ale „Neurokomiks” jest dla nieco starszych odbiorców. Takich, którzy potrafią zrozumieć skomplikowane terminy naukowe, a także podążyć za wyobraźnią twórców. Jeśli chodzi o ilustracje w komiksie, są one bardzo interesujące. Czarno-białe kolory, na pozór prosta kreska, ale wszystkie kadry są dopracowane do najmniejszego szczegółu. Podczas lektury tej publikacji będzie pracowało wiele obszarów mózgu. Najważniejsze, by wszystko trafiło do pamięci długotrwałej. Dzięki temu, że nie zabrakło poczucia przyjemności w trakcie czytania, szanse na to są całkiem spore. Warto także podkreślić, że „Neurokomiks” został naprawdę pięknie wydany.

  1. Już sama okładka jest świetna. Myślę, że kiedyś sięgnę po ten komiks jak będę miała ochotę na tą tematykę. Na razie dodaję sobie do listy „chcę przeczytać”

Skomentuj Dominika Fijał Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *