Byłam ciekawa, jaką tematykę następnej książki wybierze Jakub Nowak. Debiutancka powieść „To przez ten wiatr” z pewnością została dostrzeżona przez czytelników i krytyków. Jej autor został laureatem Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza. Westernowa przygoda Henryka Sienkiewicza, Heleny Modrzejewskiej oraz grupy Polaków, którzy wybrali się za Wielką Wodę porwała wielu odbiorców. Teraz jednak Jakub Nowak poszedł w zupełnie innym kierunku. Jego druga powieść przenosi nas w lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku, ale akcja rozgrywa się również w czasach współczesnych.
Lata dziewięćdziesiąte dla wielu były współczesnym odpowiednikiem Dzikiego Zachodu. Wielu robiło w tym czasie nie zawsze legalne interesy, czy dorobiło się wielkich pieniędzy. Jest też druga strona medalu. Mnóstwo fabryk i zakładów pracy poległo na wolnym rynku. Zwyczajnemu człowiekowi trudno było znaleźć pracę. W tej trudnej rzeczywistości próbują się odnaleźć zarówno dorośli, jak i dorastająca młodzież. Podczas lektury poznajemy kilkoro nastoletnich przyjaciół. Wkrótce staną się dorośli, ale wciąż jeszcze świat stoi przed nimi otworem. Wszystko może ich spotkać i tego dobrego i złego.
Szybko okazuje się, że życie niektórym rozdaje te gorsze karty. Mikołaj nie rozumie, co dzieje się z jego mamą. Rodzice zatajają przed nim prawdę na temat ich wzajemnej relacji. Chłopak ma także problemy z niektórymi rówieśnikami. Przyjaźni się z Moniką, ale nagle odkrywa, że intryguje go nowa koleżanka z klasy. Rozgląda się po świecie, jaki znał w dzieciństwie, ale nie za bardzo go rozpoznaje. Dorośli przestali być autorytetami i chłopak odkrywa, że mają swoje mroczne tajemnice.
Kiedy śledzimy współczesna warstwę opowieści, domyślamy się, że śledzimy historie tych samych bohaterów, choć początkowo nie wszystkich rozpoznajemy. Siwa, która wysuwa się na pierwszy plan, jest wokalistką punkowego zespołu. Gra w nim od wielu lat, sama go zresztą założyła. Pewnego dnia dowiaduje się, że nie jest już w nim mile widziana, a w jej miejsce przyjęta została znacznie młodsza dziewczyna. Mikołaj z kolei chciałby odpowiedzieć sobie na pewne pytania z przeszłości. Czy Siwa pomoże koledze sprzed lat? Czy rozwiążą zagadkę?
Dzięki powieści Jakuba Nowaka czytelnicy mają okazję przenieść się w czasie o trzy dekady. Ludzie z mojego pokolenia odnajdą się w tym świecie. Sama tak jak bohaterowie dorastałam w latach dziewięćdziesiątych. Rzeczywistość bywała wtedy trudna, a książka „Nie w szczepionkę” oddaje to całe poczucie niepewności, braku perspektyw czy przemocy, jakiej można było zaznać ze strony dorosłych rówieśników, a nawet własnych bliskich. Nastoletni człowiek próbując przetrwać niekiedy popadał z jednych kłopotów w drugie.
W powieści „Nie w szczepionkę” autor podjął się trudnego tematu pamięci. Bohaterowie ukształtowani zostali przez lata doświadczeń i konfrontując się z własną przeszłością trafiają na grząski grunt. Okazuje się, że ich wspomnienia nie są takie same. Poukrywali też przed sobą wiele emocji, a nawet zdarzeń. Co wyjdzie na jaw w konfrontacji z przeszłością? Czy bohaterowie żyją w zgodzie ze sobą, a przeszłość stała się nostalgicznym wspomnieniem? Jak ukształtowało ich dorastanie? Łatwo się domyślić, że nie będzie łatwych odpowiedzi, ponieważ Jakub Nowak skupia się na tym, by oddać złożoność opisywanej rzeczywistości, a także nie pomija warstwy psychologicznej. Postacie nie są czarno-białe, ważne będą ich emocje. Widzimy, co spotkało głównych bohaterów i do jakich wyborów ich prowadziło. Po latach skutki pewnych decyzji wydają się nieodwracalne, ale jednocześnie odkrywamy, co daje człowiekowi siłę, nawet gdy chwilami ma wrażenie, że wszystko już stracone.