„Operacja Zjawa” – Jørn Lier Horst

Operacja Zjawa, Jørn Lier HorstSeria książek o działaniach Biura Detektywistycznego nr 2 gości tutaj bardzo często, więc nie muszę przypominać czytelnikom tego bloga, kim jest autor „Operacji Zjawa”. Norweskiego pisarza, Jørna Liera Horsat, doceniono jako autora książek kryminalnych. Wielokrotnie nagradzano go za powieści skierowane do dorosłych. Jeśli chodzi o książki dla młodszych odbiorców, to jego seria o Oliverze i Tiril jest równie popularna, jak historie napisane przez Martina Widmarka, innego skandynawskiego twórcę.

„Operacja Zjawa” oznaczona została jako dziesiąty tom serii. Poprzednia część, „Operacja Złoto”, różniła się od pozostałych, więc liczona jest oddzielnie. Razem mamy do dyspozycji jedenaście książek na temat Detektywistycznego Biura nr 2. Dzieci, które lubią zagadki i trzymające w napięciu przygody bohaterów, mają zatem z czego wybierać.

W najnowszej części bohaterowie będą mieli za zadanie zmierzyć się z… duchami. Mieszkańcy sennego miasteczka Elvestad, zaczynają opowiadać to, co spotkało ich przy zamku łowieckim na Wielkiej Górze. Okazuje się, że w tym opuszczonym i zrujnowanym miejscu, straszy. Słychać tam przerażające dźwięki łudząco przypominające dzwonienie łańcuchów a w oknie zamku pojawia się szara zjawa. Kiedy te informacje docierają do młodych detektywów, wiadomo, że mają kolejną sprawę do rozwiązania. Tiril i Oliver nie są naiwni, a świadomi tego, iż w tym nawiedzonym zamku coś się kryje.

Co zrobić, żeby rozwiązać tę zagadkę? Trzeba się udać w miejsce, w którym straszy. Tiril i Oliver przekonają się na własnej skórze, że pobyt w kilkusetletnim zamku nie należy do najprzyjemniejszych. Młodzi detektywi wykorzystują podczas śledztwa nowoczesne technologie, nagrywają filmy w telefonie, by zobaczyć wszystko, czego nie uda się dostrzec na pierwszy rzut oka. Mają również inne sposoby, które pomogą im w rozwikłaniu zagadki. Pomocny okaże się dwukilogramowy worek mąki.

Jørn Lier Horst tym razem daje czytelnikom historię z dreszczykiem, choć od początku bohaterowie książki zaznaczają, że nie wierzą w istnienie duchów. Mają też tyle odwagi, by poszukać racjonalnych rozwiązań, a nie opierać się tylko na pierwszym (strasznym) wrażeniu. Bystrości umysłu im nie brakuje, a dzięki wzajemnej współpracy udaje im się rozwiązać tajemnicę.

Cykl książek o Biurze Detektywistycznym nr 2 skierowany jest do dzieci, które rozpoczynają naukę czytania. Otrzymują większą czcionkę, a liczne i zabawne ilustracje Hansa Jørgena Sandnesa ułatwiają odbiór tej historii. Tak jak w poprzednich częściach czytelnicy zachęcani są do działania i poszukiwania ukrytych na obrazkach pewnych przedmiotów. Dzięki temu jeszcze lepiej się bawią i ćwiczą spostrzegawczość. Jednocześnie mimo tego, że mamy do czynienia z historią z dreszczykiem, odbiorcy nie czują się przestraszeni, a zaintrygowani tym, dokąd poprowadzą nas ślady. Sama kryminalna zagadka okazuje się wciągająca. Proste zdania i niezbyt długi tekst sprawiają, że dzieci się nie zniechęcą podczas samodzielnej lektury. Choć napisałam, że po książkę mogą sięgać już pierwszoklasiści, to starsi czytelnicy również się nie zawiodą.Operacja Zjawa, Jørn Lier Horst

  1. Ha, pamiętam, że jako młody człowiek często czytałem „Przygody Trzech Detektywów”, tyle, że jest to bardziej proza dla młodzieży. Dzieła Jørna Liera Horsta wydają się być świetnym wprowadzeniem do serii książek sygnowanych nazwiskiem samego Hitchcocka.

    • Dzięki takim książkom młodzi odbiorcy są zachęcani do czytania, a dzięki temu jest szansa, że kiedyś sięgną po tytuły sygnowane przez największych znawców tematu. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *