„Pan Pies i panika królika” – Ben Fogle i Steve Cole

Pan Pies i panika królika, Ben FogleWielkanoc zbliża się wielkimi krokami, więc wszędzie pojawiają się zajączki i kurczaczki. A co z królikami? Pewnie połowa z nas miałaby problem, żeby odróżnić zająca od królika. Przynajmniej z daleka i gdy występują z osobna. Kiedy jednak dzieci potrzebują przytulanek, to wszelkiego rodzaju puchate maskotki spełniają swoją rolę. W książce „Pan Pies i panika królika”, której autorem jest Ben Fogle, wystąpią jednak prawdziwe króliki, choć tytułowy pies będzie tu głównym bohaterem.

Historia rozpoczyna się od pościgu. Pies próbuje dopaść królika, a kiedy mu się to udaje, okazuje się, że to niewinna zabawa. Mama Królica nie za bardzo ma czas na rewanż, gdyż czekają na nią jej maleństwa. Jeszcze nie wie, co ją czeka. Okazuje się, że króliczka wpada w pułapkę. Pan Pies chce ją uratować, ale najpierw musi zaopiekować się jej potomstwem.

Króliczki są słodkie, puchate i malutkie. Wszystkie oprócz jednego, który chciałby należeć do stadka, ale został porzucony przez ludzi. Kiedyś był zwierzątkiem domowym, a teraz próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Biała angora w niczym nie przypomina dzikich królików. Ta cała ferajna postanawia ruszyć na poszukiwanie Mamy Królicy. Bohaterów czekają niebezpieczne przygody, a także liczne przeszkody, które staną im na drodze. Jak sobie z nimi poradzą?

Pierwsze pytanie, jakie będą sobie zadawały młodzi słuchacze oraz odbiorcy tej opowieści z pewnością będzie brzmiało, po co i dlaczego ludzie łapią króliki. Z jakiegoś powodu na łące, w której żyły te urocze stworzenia, ktoś wpadł na pomysł, by je wyłapać. Na szczęście mamy do czynienia z pozytywnym przesłaniem. Ludzie robią to w dobrej wierze, choć nie zawsze wychodzi im to najlepiej. W miejscu, gdzie powstało stanowisko archeologiczne, króliki stanowią problem. Dlatego badacze wpadli na pomysł, że wyślą je do parku narodowego. Niestety dla małych króliczków rozstanie z matką jest niebezpieczne. Pan Pies bierze sprawy w swoje łapy i rozwiązuje problem. Jednak zupełnie inaczej, niż moglibyśmy to sobie wyobrazić.

Historia została wymyślona przez prezentera telewizyjnego i podróżnika, który przybliża młodym odbiorcom świat przyrody. Wydawać by się mogło, że „Pan Pies i panika królika” to kolejna opowieść o słodkich zwierzątkach dla dzieci, ale znajdziemy tu coś innego. Zamiast lukru jest spora dawka humoru, a także informacji o tym, dlaczego króliki w wielu miejscach są traktowane jako szkodniki. Ben Fogle podsuwa rozwiązania dla tego problemu, a gdyby na świecie istniał Pan Pies, to z pewnością wiedziałby, jak sobie poradzić. Dzieci przepadają za takimi nieco szalonymi, pełnymi przygód historiami. Duże litery, ilustracje Nikolasa Ilica ułatwiają odbiór początkującym czytelnikom. Myślę, że najmłodsi szybko pokochają czarujących bohaterów tej książki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *