Marek Pindral jest podróżnikiem, który potrafi w barwny sposób dzielić się z czytelnikami swoimi doświadczeniami i przemyśleniami związanymi z krajami, które udało mu się odwiedzić. Do tej pory poznałam wydaną w 2013 roku książkę „Chiny od góry do dołu”, ale również „W cieniu minaretów. Oman” (z 2015 roku). Kolejna publikacja to „Indie czyli świat”, która pojawiła się w księgarniach w 2018 roku. Obecnie można sięgnąć po najnowszą książkę autora pt. „Pocztówki ze świata”. Lektura tego typu książek to w tej chwili jedyny sposób na podróżowanie. Dla wielu odbiorców może się on okazać całkiem przyjemny ze względu na treść i piękne fotografie pozwalające poczuć klimat opisywanego miejsca.
„Pocztówki ze świata” podzielone zostały na trzy części, które opisują miejsca położone blisko, dalej i jeszcze dalej. Co to oznacza? Marek Pindral rozpoczyna opowieść od Islandii. Dla przeciętnego Polaka nie jest to znowu tak blisko położona wyspa. Mimo że kojarzy się z zimnem, to wielu z nas zachwyca owo groźne piękno. Trudno sobie wyobrazić iryjskich mnichów, którzy dotarli tam na przełomie VI i VII wieku na łódkach w niczym nieprzypominających statków, a raczej kojarzącymi się z łupinką od orzecha. Pierwsza część książki dotyczy krajów europejskich, autor opisuje również bliższe nam rejony. Opowiada o norweskich domkach na dachach których rośnie trawa, pięknych rumuńskich cerkwiach i monastyrach, które urodą rzucają na kolana. Miłośników słodyczy zainteresuje z kolei wojna austriackich cukierników na oryginalność czekoladek „Mozaartkugel”, czyli „kula Mozarta”.
„Dalej” znajdują się kraje arabskie takie jak Oman, Jordania, Syria, czy Emiraty. O pierwszym z krajów Marek Pindral napisał całą książkę, ale wciąż ma coś do dodania. Nic zresztą dziwnego, bo kraje arabskie są nam mało znane. Zupełnie inna kultura niż środkowoeuropejska intryguje żądnych wiedzy. Zresztą nawet gdyby nie było zakazu podróżowania, to pewnie niewielu znalazłoby się śmiałków odważnych na tyle, by udać się do Syrii, ze względu na sytuację polityczną panującą w tym kraju. Marek Pindral zdołał zobaczyć miejsca, które obecnie zostały zupełnie zrujnowane.
Co znajduje się „Jeszcze dalej”? Kolejne pocztówki dotyczą Tajlandii, Kambodży oraz Laosu. Te kraje są dla nas egzotyką. Czytających zaskoczyć mogą choćby taneczne, a także radosne rytuały pogrzebowe. Niestety bywają miejsca naznaczone cierpieniem i śmiercią. W Kambodży w czasie rządów Czerwonych Khmerów zginęło wiele osób, autor dostrzega oraz opisuje wciąż żywe rany i ślady, jakie odcisnęły tragiczne wydarzenia na ludziach i kraju.
„Pocztówki ze świata” Marka Pindrala to książka pełna ciekawostek podróżniczych. Umieszczono tu również wybrane informacje dotyczące różnic obyczajowych, kulturalnych i kulinarnych. Oczywiście można powiedzieć, że o danym miejscu można sobie poczytać w internecie, ale wtedy nie byłyby potrzebne publikacje pisane przez podróżników. Marek Pindral robi coś innego, snuje opowieść o danym miejscu skupiając się na własnych wrażeniach i odczuciach. Wzbogaca to wybranymi przez siebie ciekawostkami, które udowadniają, że autor posiada dar snucia opowieści. Nie zapomina o humorze, dzięki czemu są one jeszcze bardziej barwne. Tytuł książki sugeruje zwięzłość. Rzeczywiście tak się dzieje. Marek Pindral ogranicza swoje wypowiedzi, daje odbiorcy aromatyczną esencję. Dzięki pięknym zdjęciom zaspokaja również nasz zmysł wzroku. W „Pocztówkach ze świata” obraz jest równie ważny jak słowo pisane. Można się łatwo rozmarzyć podczas lektury, wciągnąć w przygody opisywane przez podróżnika i zapomnieć o codzienności.
PS Jeśli chcecie zobaczyć próbkę zdjęć, umieszczonych w książce, zerknijcie na stronę autora.