„Poza granicą szaleństwa” – Wojciech Kulawski

Poza granicą szaleństwa, Wojciech KulawskiWojciech Kulawski ma na swoim koncie już kilka książek o charakterze kryminalnym. „Poza granicą szaleństwa” jest pierwszą powieścią tego autora, z którą się zetknęłam. Jako że lubię różnorodność gatunkową nabrałam ochoty na tego typu powieść, a w związku z tym, że w ręce wpadła mi właśnie książka pisarza, który tworzy od 2010 roku i od tego czasu został laureatem wielu nagród oraz wyróżnień w konkursach literackich takich jak Poznań Fantastyczny, Literacki Debiut Roku, Międzynarodowy Festiwal Kryminału, Międzynarodowy Festiwal Opowiadania czy Japan Fest.

Akcja powieści rozgrywa się przede wszystkim w Warszawie. Kiedy policjanci przyjeżdżają zbadać sprawę śmierci Grzegorza Rosy, początkowo nic nie wskazuje na morderstwo, a zwykłą ludzką głupotę. Wydaje się, że mężczyzna podczas naprawiania awarii sieci elektrycznej nierozważnie złapał nie ten kabel, co trzeba. Śmierć nastąpiła z powodu długotrwałego porażenia prądem. Patolog znajduje ukryte na genitaliach mężczyzny dziwne nacięcia. To stawia sprawę w zupełnie innym świetle. Śledczy dostają nakaz odszukania w aktach podobnych spraw, ze śladami na ciałach ofiar, by sprawdzić, czy dochodziło już do podobnych morderstw. Zabójca wyraźnie chce światu coś zakomunikować.

Kiedy niemal na oczach policjantów pod koła tramwaju wpada tancerka, sytuacja wygląda na tragiczny wypadek. Jednak obok zwłok odnaleziony zostaje posążek boga Min, którego starożytni Egipcjanie uważali za pana płodności. To jednak wcale nie koniec tajemniczych morderstw, do których dochodzi w krótkim czasie.

Policja kryminalna nie próżnuje. Kiedy nowy prokurator, Franciszek Dylik, nakazuje śledczym sięgnąć po sprawy sprzed niemal trzech dekad, dojdzie do ciekawych odkryć, choć to w jaki sposób owe tropy zostaną rozwiązane, z pewnością nie będzie łatwe do przewidzenia.

Równolegle z warstwą współczesną powieści, poznajemy inny wątek, który przenosi nas do wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Oglądamy siermiężną polską rzeczywistość, w której za wszelką cenę próbuje zastąpić szarość całą paletą taniego blichtru dostępnego na wyciągnięcie ręki. Dwie młode dziewczyny marzą o zrobieniu aktorskiej kariery, sławie i pieniądzach. By to osiągnąć zgłaszają się do… szpitala psychiatrycznego. Ordynator poszukuje osób chętnych do udziału w eksperymentach. Płace są kuszące, ponieważ płyną aż z Niemiec. Dziewczyny mają się zgodzić jedynie na parę niedogodności i możliwość nagrywania przebiegu doświadczeń na wideo. Skutki tego, co wydarzy się w szpitalu, będą zaskakujące.

Historii, które poznajemy dwutorowo, początkowo nic nie łączy. Stopniowo jednak tropy współczesnego śledztwa zaczynają się wiązać z tym, co wydarzyło się wiele lat wcześniej. Do samego finału zostaniemy wielokrotnie zaskoczeni. Nie brakuje zwrotów akcji, podrzucania fałszywych śladów, zwodzenia czytelnika za nos. Sama fabuła jest złożona i choć wydaje się początkowo, że mamy do czynienia ze zbyt dużą ilością wątków, z czasem wszystko zaczyna się składać w całość.

Wojciech Kulawski daje czytelnikom opowieść kryminalną, ale to rozrywka dla ludzi o mocnych nerwach. Sporo tu zbrodni, a część z nich okazuje się makabryczna. Autor nas nie oszczędza i opisuje je dokładnie. W interesujący sposób zostały połączone dwie warstwy fabularne, które przeplatają się ze sobą, by z czasem dać czytelnikom odpowiedzi na nurtujące pytania. Książkę pochłaniałam bardzo szybko, gdyż nie brakowało dialogów, a autor zawiesza jeden wątek w momencie, kiedy najbardziej narasta napięcie, by przenieść nas do kolejnego. Oglądamy współczesną rzeczywistość i widzimy ją w kontraście do opisywanych lat po przełomie w 1989 roku. Wojciech Kulawski skupia się przede wszystkim na fabule, by zapewnić czytelnikom sporą dawkę kryminalnych emocji. Szkoda tylko, że nie wszystkie wydawnictwa tak samo dbają o promocję swoich pisarzy, ponieważ dzisiaj coraz częściej się docenia takich twórców i warto, by bardziej widoczne stały się również te obecnie mniej znane nazwiska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *