„Realny świat” – Sara Pennypacker

Realny świat, Sara PennypackerSara Pennypacker, amerykańska pisarka, odniosła sukces za sprawą książki „Pax”. Ta powieść dla młodzieży została zauważona, znalazła się na pierwszym miejscu listy bestsellerów „New York Timesa”. Również w Polsce nie przeszła bez echa, ponieważ nagrodzona została tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura dziecięca. Teraz możemy sięgnąć po kolejną powieść Sary Pennypacker, pt. „Realny świat”. Książkę na język polski przełożyła Teresa Tyszowiecka-Tarkowska.

Kochacie wakacje? Jedenastoletni Ware nie mógł się ich doczekać. Miał je spędzać z ukochaną babcią, gdyż rodzice postanowili podjąć pracę na dwie zmiany. W ten sposób chcieli zarobić pieniądze na własny dom. Przyjemny czas kończy wypadek babci. Kobieta musi przejść operację bioder, więc sama wymaga opieki. Nie może zająć się wnukiem. Ware dowiaduje się, że do końca wakacji będzie uczęszczał na półkolonie. Szczerze ich nienawidzi.

Nastolatek chciałby się wymigać z tego przymusowego pobytu w domu kultury. Jego rodzice dążą do tego, by chłopak socjalizował się z rówieśnikami. Tymczasem on najlepiej czuje się z boku, obserwując innych, albo samotnie rozmyślając nad różnymi sprawami. A myśli ma całkiem sporo. Jako miłośnik średniowiecza, uwielbia rozważać kwestie związane z rycerstwem, budową zamków. Odpływanie do wnętrza własnego umysłu wpędza go w kłopoty. Oznacza to, że nie korzysta z „Wartościowych Interakcji Społecznych”. Według jego mamy to niezwykle ważna sprawa.

Jak poradzić sobie w tym nieprzyjemnym miejscu? Ware korzysta z okazji i znika za drzewem, podczas gdy inni muszą biegać po okolicy w ramach rozgrzewki. Odkrywa niezwykłe miejsce, opuszczony kościół. Ruina wygląda jak opuszczony zamek, ale chłopak odkrywa, że nie jest sam. Okazuje się, że ten teren jest zajęty przez Jolene. Dziewczynka nie chce go widzieć w tym miejscu, ponieważ założyła tu ogród. Jednak nastolatek postanawia nie dać za wygraną i porozmawiać z nową koleżanką.

Jolene oraz Ware w czasie tych wakacji będą mieli możliwość, by lepiej się poznać. Czy jednak zdobędą się na ten trud? Szorstka dziewczyna nie należy do tych istot, które zaprzyjaźniają się w trzy sekundy. Bujający w obłokach nastolatek według niej, nie ma pojęcia o realnym świecie. Mimo to z czasem zobaczymy ich wspólny heroizm w walce o ukochane miejsce. Ten sam cel może jednoczyć nawet najbardziej odmienne charaktery.

Powieść Sary Pennypacker nie należy do tego typu powieści, w których superbohaterowie ratują świat. Tu widzimy, ile zależy od jedenastolatków i na co mają wpływ. Nie pojawiają się żadne niesamowite moce, jedynie współpraca może przynieść korzyści. Wspólny cel sprawia, że dzieciaki zaczynają lepiej się poznawać. Osoby, które w rzeczywistości szkolnej raczej by się do siebie nie zbliżyły, wykorzystują daną im szansę. Rodzi się między nimi przyjaźń. Okazuje się ona czymś najcenniejszym, tym co odnajdą w te wakacje. Lepiej poznają siebie i stają się odpowiedzialni.

„Realny świat” spodoba się wszystkim, którzy czują się inni. Jolene i Ware nie należą do osób popularnych i uwielbianych przez tłumy. Nie mają charakteru przywódców, a jednak razem szukają rozwiązań. Dzięki tej wyjątkowo ciepłej opowieści widzimy, że zawsze warto być sobą. Wcale nie trzeba podążać za tłumem. Główni bohaterowie przeżywają niesamowite wakacje, choć nikt nie mówi, co mają robić. A my razem z nimi będziemy przeżywać ich sukcesy i porażki. Okaże się, że mimo ciemnych chmur, pojawia się też słońce. Razem łatwiej dostrzec przeszkody i z nimi sobie radzić. Wcale nie musimy być tacy sami. Sara Pennypacker opowiada o tym tak, że nawet starsi docenią sposób kreowania rzeczywistości. Warto też podkreślić sposób prowadzenia narracji. Język dostosowano do wieku odbiorców, a liczne dialogi sprawiają, że książkę bardzo szybko się czyta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *