„Rybak znad Morza Wewnętrznego” – Ursula K. Le Guin

Rybak znad Morza Wewnętrznego, Ursula K. Le GuinObok tego wydania miłośnicy twórczości Ursuli K. Le Guin nie mogli przejść obojętnie. W jednej książce umieszczono cztery zbiory opowiadań: „Wszystkie strony świata”, „Rybak znad Morza Wewnętrznego”, „Cztery drogi ku przebaczeniu”, „Urodziny świata”, oraz powieść „Opowiadanie świata”. Cały tom liczy ponad tysiąc stron. Czytelnicy mają okazję po raz kolejny eksplorować uniwersum Ekumeny, czy poznawać Ziemiomorze. Pojawią się tu także teksty mniej oczywiste, niepowiązane z tymi światami. Zbiorcze wydanie dzieł Le Guin pozwoli nam zagłębić się w te teksty od których pisarka zaczynała oraz poznać te, które przyniosły jej sławę.

Ludzkość marzy o zdobywaniu i podróżowaniu poza horyzont. To, co za nim zastaniemy jest tajemnicą. Dopóki nie wyruszymy przed siebie, nie dowiemy się niczego więcej, niż to, co znamy wokół siebie. Wyobraźnia Ursuli Le Guin nie ogranicza się do tego, co może wymyślić człowiek jeśli chodzi o technologię. W jej twórczości mamy do czynienia z podróżowaniem zgodnie z prawami fizyki. Bohater, który wyrusza w podróż kosmiczną z prędkością zbliżoną do prędkości świetlnej, wie, że nawet jeśli wróci na Ziemię, nie zastanie na niej swoich bliskich. Autorka pozwoliła sobie jednak na wymyślenie urządzenia zwanego ansimblem, który umożliwia komunikację niemal bezpośrednią z drugą stroną, z czasem jednak może się okazać, że z różnych przyczyn ta nić porozumienia zostaje zerwana.

Dla Ursuli Le Guin jednak nie zdobycze technologii są najważniejsze, ale ludzie. Pisze historie o człowieku i jego kondycji. Zadaje sobie pytanie, co się stanie, gdy nasza rzeczywistość się zmieni, gdy będziemy mogli zdobywać Wszechświat. Jakimi kryteriami etycznymi należy się kierować, czy można ingerować w istnienie na innych planetach? Co się wydarzy, kiedy silniejszy wtrąci się w egzystencję słabszego?

Dzięki tekstom autorki opowiadań, mamy szansę przyjrzeć się różnym wizjom modeli społecznych. Poznamy krainy kierujące się zasadami z jakimi trudno byłoby nam się pogodzić. Obserwujemy fanatyzm religijny, niewolnictwo, moralność odmienną niż nasza. Możemy też przyjrzeć się innym modelom seksualności, niż przyjęta przez człowieka – jak mogłyby funkcjonować i czy by się sprawdziły? Przykładowo w opowiadaniu „Lewa ręka ciemności” pokazuje, co by się stało, gdybyśmy byli hermafrodytami żyjącymi w epoce lodowcowej – jak funkcjonowałaby wtedy kondycja ludzka? Co zmienia nasza płeć?

Wyobraźnia Ursuli Le Guin jest niezwykła. Czytając książki autorki widzimy, że wszystko, co Le Guin opisuje zostało przemyślane i jest bardzo prawdopodobne. Pisarka pokazuje, jak jeden mały impuls może zmienić wszystko. W tytułowym opowiadaniu „Rybak znad Morza Wewnętrznego” widzimy zachowania człowieka przy pierwszym kontakcie z Obcymi, co się dzieje z ludzkością po zagładzie świata.

Nie otrzymujemy papierowych postaci, a bohaterów z krwi i kości. Poznajemy ich dylematy, problemy – nawet jeśli nie są z tego świata, to kwestie opisywane w opowiadaniach często są nam bliskie. Ursula Le Guin przedstawia nasze instynkty, słabości, ale też pokazuje, że cały czas się rozwijamy. Ważne, żeby człowiek podążał w dobrym kierunku nie zapominał o innych istotach. W fantastycznych historiach ukryte są problemy związane z ekologią, czy feminizmem.

Fantastyka Ursuli Le Guin nie ucieka od zwykłego człowieka ku nowoczesnej technologii, czy podróży kosmicznych. Najważniejsza jest ludzka kondycja, a opisana została przez użycie symboli i metafor. Istotne jest nie tylko intelektualne przesłanie, ale też piękno samej opowieści. Osoba zanurzająca się w tekstach Le Guin łatwo zapomni się w tym innym świecie, ale też skupi się na historii. Opowieści zabierających nas do wszechświata Ekumeny jest więcej niż dotyczących Ziemiomorza, czy tekstów zupełnie z nimi niezwiązanych, jednak fantastyka Ursuli La Guin nie ma nic wspólnego z przygodami superbohaterów podbijających wszechświat za pomocą najnowszych wynalazków. Tu najważniejsza jest sama opowieść i to, co można odczytać z niej na temat człowieka. Gatunek literacki, jaki wybiera pisarka, staje się jedynie pretekstem do pokazania nam (czasem w krzywym zwierciadle), jacy jesteśmy.

  1. Na tę pozycję ciągle poluję – mam nadzieję, że wkrótce dołączy ona do 2 egzemplarzy, które widnieją na Twojej fotografii, i które posiadam już w swojej kolekcji 🙂 Jestem naprawdę zachwycony pomysłem wydawnictwa Prószyński i S-ka, by dotychczasowe dzieła, rozproszone, publikowane trochę bez ładu i składu, zebrać w kilka porządnie wydanych i miłych dla oka tomów. Takie inicjatywy chyba każdy czytelnik postrzega w kategoriach prezentu 🙂

    • Całe trio pięknie się prezentuje na półce, ale tak jak piszesz, dzięki tym książkom twórczość Le Guin staje się uporządkowana. A taki prezent z pewnością ucieszy każdego miłośnika fantastyki. 🙂

  2. To naprawdę wspaniałe wydawnictwo. Na razie czytałam zeń wyłącznie „Sześć światów Hain”, ale na pewno sięgnę po świat „Ziemiomorza”, jako że Ursula jest jedną z moich najukochańszych pisarek, wychowywałam się na jej książkach i opowiadaniach. Sam S. Lem wypowiadał się o niej z wielkim podziwem, co jest dodatkową zachętą jak sądzę. Dzięki za recenzję 🙂

    Ps. Przy okazji życzę szampańskiego Sylwestra i udanego Nowego Roku! 🙂

    • „Rybak znad Morza Wewnętrznego” w takim razie doskonale uzupełni to, o czym mowa w tomie „Sześć światów Hain”. A co do Lema, to rzeczywiście wypowiadał się pozytywnie o jej twórczości, nawet napisał posłowie do polskiego wydania „Czarnoksiężnika z Archipelagu”.
      Dziękuję za życzenia 🙂

  3. Uwielbiam Ursulę le Guin, a to nowe wydanie jest strzałem w dziesiątkę. Mam na razie tylko „Ziemiomorze”, ale bezapelacyjnie się zakochałam. Ursula pisze zupełnie inaczej niż większość pisarzy fantastyki i to jest naprawdę niesamowite, pouczające i wciągające. 🙂
    Świetna recenzja!
    Pozdrawiam ciepło!

Skomentuj Marta Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *