Rzeczywistość jest tylko jedna – 1Q84

1Q84 t.1Haruki Murakami zaskoczył mnie swoją powieścią 1Q84. Tak wiele o niej słychać w mediach, wszędzie też pojawia się nazwisko tego japońskiego pisarza. Zanim zaczęłam czytać tę – chyba najbardziej popularną powieść japońskiego pisarza – nastawiłam się na coś trudnego. A tu niespodzianka! Tak wciągającej i wartkiej akcji już dawno nie czytałam. Choć nie jest to bynajmniej kryminał czy sensacja. Lecz przyznać trzeba, że łatwe do czytania, nie oznacza takiego samego w warstwie znaczeniowej.

Tytuł powieści nawiązuje do Orwella.  Ile mają ze sobą wspólnego te książki? Myślę, że  prócz nawiązań w tytule: akcja 1Q84 dzieje się właśnie w 1984 roku – przywołuje się też postać Orwella, wspominany jest Wielki Brat. Innych nawiązań trzeba szukać głębiej.

Nie chciałabym za wiele zdradzać z fabuły tej książki. Już sam opis, który pojawia się w oficjalnych księgarniach internetowych wyjaśnia zbyt wiele. W każdym razie Haruki opisuje losy dwojga bohaterów – w rozdziałach nieparzystych jest to historia kobiety Aomame, w pozostałych nauczyciela matematyki: Tengo. Coś ich łączy, nie wszystko jest jednak na razie zdradzone. Kolejne rozdziały odkrywają karty bohaterów, choć nie do końca.

Autor powieści pisze prostym, oszczędnym językiem. Czasami aż wydaje się sztuczny. Jednak ma to oddawać charakter niektórych bohaterów. Książkę odbierać można na dwa sposoby – dosłownie poznawać górną warstwę, ale warto też się w niej zagłębić i poszukać ukrytych znaczeń. Pojawia się sporo nawiązań do literatury: cytowane  są fragmenty dzieł Czechowa, czy rozważania na temat Arystotelesa. Jednak mimo to, że powieść dotyczy Japonii, nie drażni czytelnika jakiś rozdźwięk kulturowy. Dużo można napisać o przeplataniu się gatunków: od powieści obyczajowej, poprzez elementy thrillera, horroru, czy romansu. Jak to ładnie połączyć, żeby zainteresowało laików i tych ambitnych odbiorców? Murakami zrobił to doskonale. Nawiązania do kultury wysokiej nie są najważniejsze, a można się przyłapać na tym, że bardziej chcemy się dowiedzieć, czym są Little people, czy księżycowa poczwarka, niż poszukiwać odwołań powiedzmy do Orwella.

Haruki Murakami stawia przed czytelnikiem pytanie: na ile przemoc zmienia człowieka? Kim staną się dzieci, które doświadczyły zła? Jak wpłynie na dorosłych zbrodnia? Czy da się o niej zapomnieć? Pisarz odwołuje się do realnych wydarzeń z XX wieku. Pokazuje samotność człowieka w tłumie. Zagubienie Aomame i Tengo od razu narzuca się czytelnikowi. Są samotni i skazani na samotność. Nie potrafią odnaleźć się we wspólnocie. Jednak ich indywidualizm stanowi o ich cierpieniu. Pragną bliskości drugiego człowieka, ale nie jest to takie proste. Pisarz też puszcza oko do czytelnika. Tengo zajmuje się pisaniem książek, więc bohaterowie wypowiadają się na ten temat. Redaktor Komatsu tak mówi:

Większość ludzi praktycznie nie rozumie, na czym polega wartość powieści. Ale nie chcą zostać w tyle, muszą być na czasie. Dlatego jeśli jakaś książka dostanie nagrodę i będzie o niej głośno, to kupią ją i przeczytają.

Teraz pozostaje nam tylko określić, czy właśnie do tej grupy należymy? I jeszcze słowo o zakończeniu. A raczej jego braku. Haruki tak napisał powieść, że została ona urwana w ważnym momencie. Jak widać powoduje to odpowiedni efekt. Już czytam tom drugi…

  1. Nie mogę jakoś się zabrać za tą książkę, ciągle to odkładam, Murakami to jakaś abstrakcja dla mnie. Ale z cytatem nt. powieści się zgadzam, z tym że to, że ktoś kupi książkę, jeszcze nie znaczy że ją przeczyta 😉

Skomentuj dofi Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *