Zima zaskoczyła w tym roku, gdyż przyszła nieco szybciej. Najbardziej cieszą się dzieci, ponieważ można zacząć białe szaleństwo. Sanki, bałwanki, rzucanie śnieżkami. Co robić po powrocie do domu? To już bardziej skomplikowana sprawa, ale po lekturze książki Anieli Cholewińskiej-Szkolik pt. „Słonecznikowa 5. Zimowa uczta” pomysłów z pewnością nie zabraknie. To już czwarty tom przygód trojga rodzeństwa, dzieciaków zamieszkałych na tytułowej ulicy. Łatwo się domyślić, że każda pora roku ma swoją część. Poprzednio pisałam o jesiennym tomie.
Tym razem Krzyś, Lilka i Adaś przygotowują się do zimowych świąt i pieką pierniczki. Zauważają, że o tej porze roku ktoś jeszcze potrzebuje przysmaków. Chodzi oczywiście o ptaki, które mają kłopot ze znalezieniem ziarna. Jednak dzieciaki z ulicy Słonecznikowej 5 znajdą sposób na to, by im pomóc. Oczywiście w tych działaniach wesprą ich rodzice. Jednocześnie takie prace nie muszą być nudne i wszystko można zamienić w zabawę.
Zimą nie zawsze udaje się wyjść na dwór. Co robić w domu? Może przedstawienie? Inspiracją dla dzieci stają się stare materiały ze skrzyni. Niepotrzebne rzeczy otrzymują nowe życie i mogą służyć za przebranie. Nawet prześcieradło się przyda, gdyż pozwala na wykonanie ubioru dla ducha. Ale co zrobić, gdy pojawi się prawdziwa zjawa? Okaże się, że to tylko pies zaplątany w tkaniny. Napędzi jednak trochę strachu dzieciom, które przygotowują przedstawienie dla rodziców. 
Każde dziecko marzy o zabawie w śniegu. Natomiast mama Lilki i Adasia wcale nie ma ochoty marznąć. Dlatego dzieci wymyślają dla niej taki śnieg, który nie będzie topniał. Wykonują go z papieru, gdyż wcześniej otrzymały piękną szklaną kulę, w której znajduje się sztuczny śnieg. A potem, jak za dotknięciem magiczną różdżką, spadnie prawdziwy. Tak od zabawy na dworze można przejść do cyrkowych zabaw.
W książce Anieli Cholewińskiej-Szkolik pora roku staje się dodatkowym bohaterem. Rodzinka z ulicy Słonecznikowej dostosowuje się do tego, iż zimą zabawy mogą być inne niż wiosną. Wszystkie pory roku łączy jedno – dzieciakom nie brakuje pomysłów na świetne zabawy. Jednak to nie wszystko. Można przyjemnie spędzać czas, ale też pomagać innym. Dzieciaki pamiętają o zwierzętach, myślą też o swoich bliskich, np. o rodzicach.
Książeczka „Słonecznikowa 5. Zimowa uczta” przyciąga uwagę pięknymi ilustracjami. Ich autorką jest Marta Kulesza. Dzięki tym grafikom maluchy będą miały łatwiej, by wyobrazić sobie to, co opisano w opowieści. Podobają mi się te przyjemne, stonowane kolory i myślę, że wielu odbiorców podzieli moje zdanie. „Zimowa uczta” jest opowieścią podzieloną na kilka rozdziałów, napisaną przystępnym językiem. Można dzielić sobie tę historię na części, choć pewnie wielu odbiorców będzie domagało się od bliskich, by przeczytali całość. Zabawne i ciepłe perypetie trojga rodzeństwa spodobają się przedszkolakom od trzeciego roku życia. Polecam książeczkę szczególnie tym, którzy szukają inspiracji oraz pomysłów, co robić zimą. Dzieciaki ze Słonecznikowej 5 mają naprawdę wiele ciekawych przygód, które porwą małych odbiorców i pozwolą im miło spędzić czas.
