
Anders Hansen i Carl Johan Sundberg są szwedzkimi naukowcami i psychiatrami. Razem napisali poradnik pt. „Rozruszaj swój mózg”. Zauważyłam, że coraz głośniej i częściej mówi się o tym, że warto ćwiczyć nie tylko ciało, ale również własną głowę. Czy jednak właśnie to proponują autorzy książki? Podejrzewałam, że być może właśnie o tym będzie mowa w tej publikacji. Okazało się jednak, że nie miałam racji. Czytaj dalej
Zima zaskoczyła w tym roku, gdyż przyszła nieco szybciej. Najbardziej cieszą się dzieci, ponieważ można zacząć białe szaleństwo. Sanki, bałwanki, rzucanie śnieżkami. Co robić po powrocie do domu? To już bardziej skomplikowana sprawa, ale po lekturze książki Anieli Cholewińskiej-Szkolik pt. „Słonecznikowa 5. Zimowa uczta” pomysłów z pewnością nie zabraknie. To już czwarty tom przygód trojga rodzeństwa, dzieciaków zamieszkałych na tytułowej ulicy. Łatwo się domyślić, że każda pora roku ma swoją część. Poprzednio pisałam o
Przyszedł czas na jesienne lektury, również dla najmłodszych. Kiedy zobaczyłam okładkę książki Anieli Cholewińskiej-Szkolik, trudno było mi oderwać od niej wzrok. Ciepłe kolory z pewnością zwrócą uwagę wielu, niezależnie od wieku. Książeczka „Słonecznikowa 5. Tom 3. Przyjaciele Tuptusia” skierowana jest do kilkuletnich odbiorców, takich w wieku przedszkolnym. Maluchy również potrzebują historii, dzięki którym będą mogły docenić jesień.
Za co cenicie jesień? Czy należy do Waszych ulubionych pór roku? Niezależnie jednak od preferencji, warto o każdej z nich dowiedzieć się jak najwięcej. Szczególnie wtedy ta wiedza jest ważna, gdy się ma kilka lat. Wtedy chciałoby się odnaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Książka Patrycji Zarawskiej „Młodzi Przyrodnicy. Jesień w świecie przyrody” z pewnością zaspokoi głód wiedzy wśród dzieci od szóstego do ósmego roku życia. Oczywiście pozostali również wiele z niej wyniosą.
Trudno mi wyobrazić sobie, że mogłabym zmusić organizm do przebiegnięcia maratonu. Już pięć kilometrów jest sporym wysikiem, a co dopiero ponad czterdzieści. Dla zwyczajnego człowieka to niewyobrażalny dystans, nawet do pokonania na rowerze, a co dopiero na własnych nogach. Coś jednak w tym bieganiu musi być, skoro tsą tacy, którzy potrafią tego dokonać. Temat biegania podjęło wielu pisarzy, choćby Haruki Murakami w „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”. tym razem sięgnęłam po komiks „Mój nowojorski maraton”, w którym Sébastien Samson postanowił opowiedzieć o własnym doświadczeniu związanym z bieganiem.
Zacznę od tego, że tytuł książki to nie błąd. Główna bohaterka książki „Na pomoc, Patycjo!”, ma na imię Patrycja, ale nikt tak jej nie nazywa. Autorką tej opowieści jest Agnieszka Urbańska, znana pisarka dla młodszych czytelników. Opowieść o Patycji Iskierce można polecać dzieciom w wieku szkolnym, nie tylko dziewczętom, ponieważ tytułowa bohaterka nie pasuje do żadnego utartego schematu.