„Słuchajcie dziewczyny!” – Katja Klengel

Słuchajcie dziewczyny, Katja KlengelKiedy wchodziłam w czas dojrzewania, nie było zbyt wiele książek przygotowujących mnie do zmian, jakie będą stopniowo następowały w moim ciele. Rozmowy z rodzicami nie zawsze w pełni wyjaśniały temat. Dlatego takie pozycje książkowe typu „O dziewczętach dla dziewcząt” były na wagę złota. Oczywiście jeszcze bardziej interesująca była wersja dla chłopców. Czytane z wypiekami na twarzach, nie wyjaśniały jednego, czy wolno czuć się inaczej, niż przewiduje średnia statystyczna. Tajemnice ciała to tylko jedna strona medalu. Emocje okazują się bardziej skomplikowane, szczególnie w zderzeniu z rolami społecznymi, w jakie się nas wtłacza. 

Katja Klengel, pochodząca z Niemiec autorka komiksów, w nietypowy sposób postanowiła opowiedzieć o sobie. Za sprawą „Słuchajcie dziewczyny!” możemy dowiedzieć się czegoś więcej o dojrzewaniu współczesnych młodych kobiet. Katja Klengel opowiada o wydarzeniach z własnego życia, skupiając się na własnych emocjach i reakcjach, gdy podejmowano próby wpychania ją do worka zwanego kobiecą rolą.

Choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, łatwo ulegamy stereotypom związanym z płcią. Dziewczynka ma być posłuszna, potem wyjść za mąż, rodzić dzieci (najlepiej z uśmiechem na twarzy) i… golić nogi. Katja Klengel pokazuje, że ludzie narzucają sposób postępowania, nie dając nastolatkom szans na bycie sobą. Zwracanie uwagi na te nieszczęsne owłosione nogi sprawia, że dziewczęta czują się dziwne, kiedy pojawiają się na ich ciele włosy w miejscach innych niż głowa. Zamiast pozwolić im samym zdecydować, bywają zawstydzane, zwraca się im uwagę na owłosienie. Otrzymują kolejny powód, by czuć wstydu.

W książce „Słuchajcie dziewczyny!” Katja Klengel w zabawny sposób pokazuje, co ją kształtowało w czasie dojrzewania i później. Wskazuje też sytuacje, które opierając się na stereotypach, okazywały się opresyjne. Okazuje się, że wciąż wtłacza się nas w role. Do tego dochodzi tabu. Zakazane słowa, tematy, narzucanie pewnych zachowań uznawanych za właściwe dla płci, nie pomaga nastolatkom czuć się pewnie. Jednak doświadczenia dorosłych kobiet, mogą wpłynąć na dojrzewające dziewczyny. Autorka komiksu dowodzi, że nigdy nie jest za późno na bycie sobą, choć dążenie do tego to trudna droga. Katja Klengel opowiada o tym, jak reagowała na np. seksistowskie wypowiedzi i zauważa, że riposta nigdy nie przychodziła w momencie, kiedy była potrzebna. Uczula też, na to co nie zawsze zauważamy. Choćby na takie szczegóły, że pośród lektur szkolnych znajdziemy więcej autorów, niż autorek.

Różowy kolor zarezerwowany jest dla dziewcząt i wielu nastoletnich chłopaków za żadne skarby nie założyłoby ubrań w tym kolorze. W komiksie Katji Klengel wszystkie ilustracje są utrzymane w tym kolorze, ale w takich odcieniach, że nie można ich w żaden sposób potraktować w sposób stereotypowy. Autorka często przywołuje nawiązania do popkultury, zarówno jeśli chodzi o język, jak i same ilustracje. Zresztą Katja Klengel wprost mówi, czym się inspirowała przy tworzeniu tego komiksu. Na początku wspominałam o poradnikach, po jakie sięgałam, jako nastolatka. „Słuchajcie dziewczyny!” jednak nie ma z tym wiele wspólnego. Tu nie ma miejsca na informacje typowo naukowe. Raczej otrzymujemy summę doświadczeń, które ukształtowały osobowość Katji Klengel. Podzieliła się z czytelnikami z własnymi emocjami, a nawet najbardziej intymnymi kwestiami. Dzięki temu nastolatki mogą odnaleźć w tej książce podpowiedzi. Zobaczą doświadczenia osoby z poprzedniego pokolenia, a ci starsi odkryją, czy coś łączy ich historię z tą, którą opowiedziała autorka komiksu.Słuchajcie dziewczyny, Katja Klengel

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *