„Baśniobór” Brandona Mulla przyniósł autorowi popularność i sławę. Nic dziwnego, że czytelnicy chcieli więcej, po tym jak pisarz zakończył historię. Kontynuacją jest „Smocza Straż”. Do niedawna wydane zostały trzy części, ale 19 maja premierę miał kolejny tom pt. „Mistrz Igrzysk Tytanów”. Opowieść się rozrasta, co nie zdziwi, a ucieszy czytelników. W miarę czytania apetyt rośnie, a ponad 500 stron przygód Kendry i Setha pochłania się bardzo szybko.
Każda kolejna część, którą poznajemy, nie tylko trzyma czytelników w napięciu, ale również mamy wrażenie, że wszystko wciąż się komplikuje. Kiedy wydaje się, że już gorzej być nie może, za chwilę wcale nie robi się łatwiej. Kiedy Kendra i Seth dostrzegli, że smoki chcą przejąć władzę nad światem, postanowili działać. Jednak okazało się, że ich szanse na zwycięstwo są coraz mniejsze. Upadają kolejne azyle dla magicznych istot. Smoki przejmują tam władzę, zyskują coraz większą potęgę.
By ocalić stary ład, trzeba w dalszym ciągu prowadzić aktywne działania, ale jak to zrobić, jeśli się nie posiada wspomnień? Seth nadal ich nie odzyskał, jednak się nie poddaje. Ma plan, który wydaje się bardzo ryzykowny. Musi udać się do Doliny Tytanów. Tam odbywają się igrzyska, a zwycięzca otrzymuje Czarkamień. Seth udaje się tam niemal jak Jonasz, albo Dżepetto – w brzuchu wielkiej ryby. Jego celem jest dotarcie do organizatora Igrzysk Tytanów – demona Humbugla. Tego samego, który odebrał Sethowi wspomnienia.
Tymczasem Kendra oddaje koronę Królowej Wróżek, choć mogłaby ją zatrzymać, by zyskać władzę. Pragnie odnaleźć brata. Ona również trafi do Doliny Tytanów. Miejsce to różni się od innych, bo w tej krainie smoki są traktowane jako niewolnicy. Czy prośby dziewczyny o wsparcie zostaną wysłuchane przez Królową Olbrzymów? Także młodsi od Setha i Kendry kuzyni nie będą się nudzili. Czeka ich walka i niebezpieczna podróż.
W fantastycznym świecie wykreowanym przez Brandona Mulla nie brakuje niezwykłych, magicznych istot. Będzie ich naprawdę wiele. Od maleńkich nypsików, po ogromne olbrzymy. Kto stanie po stronie dobra? Czy Kendra może zaufać bratu? Czy po utracie wspomnień będzie wiedział, jakich dokonać właściwych wyborów? Seth ma niezwykle trudne zadanie. Chwilami czuje się, jakby kroczył w ciemnościach. Brakuje mu tak istotnej części życia, jaką są wspomnienia. Jednak bez nich jest w pewnym sensie wolny, nie ma żadnych obciążeń psychicznych związanych z przeszłością. Na szczęście Sethowi trafiają się towarzysze, którzy razem stanowią świetną drużynę, choć każdy z nich sam niewiele by zdziałał.
„Smocza Straż. Mistrz Igrzysk Tytanów” to kolejny tom ze świata „Baśnioboru”, który świetnie się czyta. Brandon Mull stworzył z wielkim rozmachem rzeczywistość, w której bohaterowie próbują poradzić sobie z trudnym zadaniem. Walka jest coraz bardziej zacięta, ponieważ zaczyna się gra o najwyższą stawkę. Wojna bywa brutalna, zabiera ze sobą ofiary. Tutaj też zobaczymy jej prawdziwe oblicze, choć nasi bohaterowie bardziej są skupieni na zadaniach, które mają do wykonania, ale również i oni zobaczą jej konsekwencje. Podczas lektury czytelnicy muszą sobie niekiedy odpowiedzieć na trudne pytania. Brandon Mull często prowokuje do przemyśleń w kwestiach natury moralnej.
Nastolatki, które czytały poprzednie tomy nie będą się wahały przed sięgnięciem po czwartą część. Ich oczekiwanie zostanie sowicie nagrodzone. Historia „Mistrz Igrzysk Tytanów” napisana została z wielkim dynamizmem. Cały czas coś się dzieje. Bohaterowie wpadają w wir trzymających w napięciu zdarzeń. Trudno się od nich oderwać. Świetnie rozbudowane tło fantastycznego świata jest wielką zaletą tej serii, ale magiczne istoty oraz porywające przygody bohaterów to jeszcze nie wszystko. Dzięki żywym dialogom książkę pochłania się naprawdę szybko. Aż trudno uwierzyć, że tom tak pokaźnych rozmiarów czyta się w tak krótkim czasie. Nikt się nie będzie nudził podczas poznawania tak wspaniałych historii, jak te ze świata „Baśnioboru”.