„Splątanie” – Igor Brejdygant

Splątanie, Igor BrejdygantNajnowszą książką Igora Brejdygant jest thriller „Splątanie”. Do tej pory nie czytałam powieści tego autora, choć zauważyłam, że są popularne i często trafiają na listy bestsellerów. Dlatego postanowiłam sprawdzić, czy najnowszy tytuł rzeczywiście zmusza czytelników do myślenia, jak piszą w kilku recenzjach. Autor pokaże nam trzy główne postacie wokół których zbuduje intrygę. Co będzie tu najważniejszą kwestią? Czy będzie to stalking, czy może zmierzanie do finału i odkrywanie przed czytelnikiem kolejnych elementów układanki?

W powieści „Splątanie” mamy okazję śledzić pewnego rodzaju polowanie. Pewien mężczyzna planuje morderstwo, by w ten sposób podkreślić zmianę, jaka nastąpiła w jego podejściu do życia. Wybrał sobie cel. Oglądamy coś, co kojarzy się ze stalkingiem, ale widzimy, że nie ma skończyć się na nękaniu. Marek postanowił wziąć egzystencję we własne ręce i przypieczętować tę zamianę zabójstwem. Mężczyzna zaczyna od anonimowego listu do Karoliny, kobiety, która przyjaźni się z Zuzą. Ta ostatnia jest policjantką. Czy uda jej się w porę uchronić przyjaciółkę?

Karolina najpierw trochę bagatelizuje problem, choć się niepokoi, ale z czasem kolejne wydarzenia doprowadzają do tego, że kobieta zaczyna obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Jej przyjaciółka, policjantka Zuzanna Walicka, angażuje się w sprawę, próbując rozwiązać zagadkę i zapewnić bezpieczeństwo Karolinie. Marek jednak wie doskonale, z kim ma do czynienia. Stanowi to jednak dla niego dodatkowe wyzwanie, dostarczające większej dawki adrenaliny.

Akcja powieści “Splątanie” rozwija się bardzo szybko. Krótkie rozdziały z intrygującymi tytułami, zmiana bohatera, pobudzają naszą ciekawość i sprawiają, że ta historia wciąga nas natychmiast. Podczas lektury szukałam możliwych rozwiązań, analizowałam zachowanie Marka, by co chwilę wyciągać inne wnioski. Czułam, że za rogiem i tak czeka na mnie coś nieprzewidywalnego. Dobrze się czyta taki thriller, po którym można się spodziewać wielu zaskoczeń.

Igor Brejdygant tak skonstruował swoją powieść, by informacje dawkować nam stopniowo. Odsłania fakty, wydarzenia, przeszłość bohaterów w ten sposób, byśmy czuli, że odkrywamy wiele odpowiedzi na pytania, ale czujemy, że nie wszystko jest oczywiste i podane na tacy. Rozwiązania intrygi tak czy siak zaskoczy, choć po odłożeniu powieści uświadomimy sobie, jak wiele podpowiedzi dawał nam bohater. Autor zmusza nas do czujności komplikując wydarzenia, ale i tak nie zabraknie nieoczywistych zwrotów akcji.

Podczas lektury thrillera “Splątanie” warto skupić się na tych drobnych niuansach i podpowiedziach, jakie posuwa nam Igor Brejdygant. Z czasem okaże się, że te szczególiki odgrywają istotną rolę w fabule. To, co bowiem na pierwszy rzut oka wydaje się zbędnym opisem, czy obudową akcji, w pewnym momencie nabiera znaczenia i wiele wyjaśnia. To, co zwraca uwagę, to sposób w jaki wykreowano bohaterów. Igor Brejdygant pokazuje współczesne kobiety: Karolinę i Zuzannę. Nie boi się pokazywać rzeczywistości, w jakiej przyszło im żyć, czy problemów z jakimi się zmagają. Oprócz tego ciekawa byłam zabiegu, którym posłużył się autor, by od początku pokazywać nam też działania stalkera i jego postrzeganie rzeczywistości. Wkraczamy do mocno zaburzonego świata, choć i tak da się w nim planować „przestępstwo doskonałe”.

W thrillerze poruszono problem stalkingu, ale zauważamy też, jak współczesna technologia pozwala na niezauważalne kontrolowanie drugiego człowieka, oczywiście bez jego pozwolenia i wiedzy. Autor zaskoczył mnie w finale, choć może za dużo tu hollywoodzkich fajerwerków, ale mnie najbardziej zaintrygował pomysł na pokazanie opowieści ze strony ofiary, przestępcy oraz policjantki. A my z wypiekami na twarzy śledzimy, kto zwycięży w tym nierównym wyścigu…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *