Za oknem deszczowy dzień, więc wydaje mi się, że do lata jest jeszcze dużo czasu. Wakacje jednak nadchodzą wielkimi krokami. Ilu z Was wybiera się nad morze? Pewnie wielu. Nad Bałtykiem czekają na nas znajome atrakcje, ale czy istnieją jeszcze takie miejsca, gdzie można zaznać trochę ciszy i spokoju? Wielu z nas szuka właśnie czegoś takiego. Kiedy znajdziemy taką oazę, chciałoby się rzucić wszystko i zostać w niej nieco dłużej, a nawet na zawsze. Taki pomysł wpadnie do głowy głównemu bohaterowi książki pt. „Sztorm”. Powieść kryminalną napisała Kristina Ohlsson, znana i popularna szwedzka pisarka.
Głównym bohaterem tej historii jest August Strindberg, choć wcale nie ma on za wiele wspólnego z najsłynniejszym nosicielem tego imienia i nazwiska. Oczywiście Szwedom kojarzy się jednoznacznie, trochę tak jakbyśmy dzisiaj spotkali osobę, która nazywa się Stanisław Wyspiański. Mężczyzna opisany w powieści zajmował się do tej pory działalnością finansową. Odnosił sukcesy w Sztokholmie, ale postanowił osiąść na zachodnim wybrzeżu, zmieniając branżę. August chce prowadzić antykwariat gdzieś na uboczu. Znajduje siedzibę w dawnym domu pogrzebowym, a lokal, który wynajmuje, posiada mroczną historię. Oczywiście Strindberg dowiaduje się o tym, dopiero, kiedy w tym domu zamieszka.
W małym nadmorskim miasteczku Hovenäset życie wydaje się spokojne, ale to tylko pozory. W dniu, kiedy wprowadza się tu August, w czasie sztormu znika Agnes. Kobieta jest uważana za świetną i oddaną pracy nauczycielkę. Poszukiwania prowadzi policja, wraz ze wsparciem mieszkańców. Poznajemy wyjątkową policjantkę, Marię Martinsson, która szybko staje się jedną z ważniejszych postaci powieści.
Jak poznać bliżej społeczność miasteczka? August postanawia wybrać się na spotkanie klubu książki. Do miłośników czytania należy również Maria. Ona i August będą mieli okazję spotkać się jeszcze wielokrotnie. Początkujący antykwariusz będzie miał do czynienia z ludźmi, którzy zdradzą mu parę tajemnic domu, a przy okazji miejsce to okaże się ważne dla śledztwa. Co odkryje Strindberg? Czy uda się odnaleźć Agnes całą i zdrową?
Narracja powieści pt. „Sztorm” prowadzona jest w taki sposób, że obserwujemy działania kilku osób. Widzimy ich w krótkich rozdziałach następujących po sobie. Nie wiemy na początku, jaka będzie rola tych postaci w prowadzonym śledztwie. Poznajemy męża i syna zaginionej nauczycielki, ich sąsiadów i kilkoro innych mieszkańców, którzy wnoszą coś do sprawy. Na pierwszym jednak miejscu znajdą się Maria oraz August. Policjantka prowadzi wraz z innymi funkcjonariuszami śledztwo z przyczepy kempingowej, gdyż jej szefostwo chce, by byli blisko miejsca zaginięcia. Z kolei Strindberg nie ma za bardzo wyjście, trafia w centrum wydarzeń przypadkowo, za to wiele wniesie do śledztwa.
Kristina Ohlsson potrafi budować napięcie, a także kreować interesujące pod względem psychologicznym postacie. Empatyczna policjantka, która świetnie radzi sobie w pracy, znacznie gorzej traktowana jest we własnym domu. Pisarka nie boi się podejmować trudnych tematów i przedstawia rzeczywistość, jakiej doświadczają na co dzień ofiary przemocy domowej. Intryga kryminalna wydaje się prosta, ale dopiero na końcu odkrywamy tajemnicę Agnes. Jej zaginięcie stało się pretekstem do ukazania konkretnych problemów oraz tła społeczno-obyczajowego. W wir wydarzeń wciąga nas sposób prowadzenia narracji, poznajemy również lepiej codzienność opisywanych bohaterów. Nie są oni schematyczni czy stereotypowi, a jednak ich doświadczenia mogą być nam w jakiś sposób bliskie, co rodzi pewne refleksje. Doceniam również fakt, że książka nie jest jakoś szczególnie mroczna, gdyż skupiamy się przede wszystkim na postaciach wzbudzających naszą sympatię. Liczę na to, że uda mi się wkrótce poznać ciąg dalszy perypetii bohaterów z serii o Auguście Strindbergu, gdyż pisarka ma na swoim koncie już kilka tomów, czekam więc na polskie tłumaczenia.
PS Powieść na język polski przełożyła Ewa Wojciechowska.