Kiedy koleżanki pytają mnie o polecenie ciekawej i niebanalnej książki, którą zaliczyć można do kobiecej literatury obyczajowej, nie zawsze potrafię od razu odpowiedzieć na prośbę. Rynek wydawniczy jest zarzucony tytułami, na okładkach których widnieją piękne kobiety, ponieważ według specjalistów od sprzedaży zachęca to do kupna danej powieści. Mnie to z kolei doprowadza do białej gorączki, ponieważ sugeruje, że będę miała do czynienia z literaturą łatwą, lekką i przyjemną, choć niekoniecznie najwyższych lotów. Czasami poddaję się, bo w tym zalewie podobnych obwolut nie mam pojęcia, co wybrać. Wśród takich powieści obyczajowych skrywają się książki poruszające naprawdę różnorodną tematykę oraz poziom literacki. Łączy je właśnie płeć piękna, zarówno jeśli chodzi o autorkę, jak i wygląd okładki. Czytaj dalej
„Szczęście dla zuchwałych” – Petra Hülsmann
Odpowiedz