„Zabójcza sprawiedliwość” – Ann Leckie

Zabójcza sprawiedliwość, Ann LeckieNiekiedy sięgam po gatunki, które są dla mnie czymś obcym, by zobaczyć, czy nie znajdę tam jakiś smaczków, po które nie sięgam, bo się ograniczyłam. Wtedy trudnej mi ocenić powieść, ale przecież nie zawsze o to chodzi. Aby czegoś nowego doświadczyć, najpierw trzeba zrobić pierwszy krok. Natomiast na mojej ścieżce czytelniczej zawsze brakowało powieści science fiction. Kiedyś książki z tego gatunku były uważane za mniej wartościowe od innych, uznawany był tylko Stanisław Lem, a i to tylko w pewnych ograniczonych ilościach (tytułach). Brakowało fantastyki naukowej, bo w księgarniach rozchodziły się na pniu (kto nie miał znajomości tracił), a potem czytelnika ograniczały finanse. Czytaj dalej