Kiedy wojska III Rzeszy ruszyły na Związek Radziecki, Armia Czerwona zaczęła ponosić spore straty. Dlatego w 1942 roku władze zaczęły przyjmować do wojska kobiety. Każdy żołnierz był potrzebny, niezależnie od płci. Naukowcy szacują, że w armii ZSRR służyło ponad pół miliona kobiet. Dane są niepewne, ale istotne jest, że kobiety działały we wszystkich służbach wojskowych. Najchętniej przydzielano im role pielęgniarek, kucharek, telefonistek, sekretarek, kierowców, mechaników, żołnierek wojsk łączności. Nie zabrakło jednak takich kobiet, które znalazły się na pierwszej linii frontu. Luba Winogradowa napisała książkę o takich dziewczętach. Nosi ona tytuł „Snajperki. Dziewczyny Armii Czerwonej”. Czytaj dalej
Archiwa tagu: dziewczyny
„Dziewczyny kodują. Kod przyjaźni” – Stacia Deutsch
Większość dzieciaków doskonale sobie radzi z obsługą telefonów czy komputerów. Aplikacje, gry, portale społecznościowe to dla nich środowisko naturalne. Można na to narzekać, ale zwyczajnie w świecie trzeba się z tym pogodzić. Świat idzie do przodu, a młodzi ludzie są tymi, którzy jeszcze ów rozwój technologiczny napędzają. Jednak by powstawały ciekawe aplikacje, potrzebni są ludzie z wizją. Nie wystarczy być świetnym graczem, by stworzyć jeszcze lepszy program. Tego się należy nauczyć, tak samo jak matematyki czy języka polskiego. Czytaj dalej
Dziewczyny w czasie wojny
Po przeczytaniu książki „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” zaczęłam się zastanawiać, czy w Polsce nie ma podobnej pozycji odnoszącej się do historii naszego kraju. No i znalazłam… „Dziewczyny Wojenne” Łukasza Modelskiego.
Autor opisał 11 historii młodych panien, których dorosłość zaczęła się w czasie drugiej wojny światowej. Jednak na tym nie poprzestał. Historia wojenna dla niektórych z nich dotyczyła również lat 50, kiedy walczyły w AK z komunistami.
Tytułowe dziewczyny zmagały się z innymi problemami niż my. Po wybuchu wojny często same szukały dla siebie odpowiedniego zajęcia – w służbie dla ojczyzny, coś co współczesnym może wydać się anachronizmem. Ryzykowć młodość dla idei? Poświęcić wszystko nadziei na wolną Polskę? Większość historii choć są wzięte z życia mają fabułę, jak niezły film akcji. Ale nie tylko opisano walkę ze złymi Niemcami w tle… pojawiają się też Sowieci oraz kolaboranci.
Modelski starał się ukazać dziewczyny z różnych klas społecznych. Mamy Jadwigę (Jagoda) Piłsudską-Jaraczewską. Łatwo domyślić się z kim skoligacona jest ta panna, ale również pojawia się chłopka bez wykształcenia, jednak z poświęceniem walcząca dla ojczyzny. Dzięki temu, że pisarz pokazuje, jak wyglądały okupacje: hitlerowska i sowiecka, można sobie wyrobić pewną opinię na ten temat. Czasem zdarza się, że trzeba walczyć z Niemcami, Związkiem Radzieckim, a potem już nie wiadomo, kto jest tym dobrym, a kto złym. Po zakończeniu wojny spotyka je nie zawsze zasłużona chwała – czasem wręcz odwrotnie – są straszone karą śmierci za walkę w AK.
Poruszająca jest opowieść Dzidzi, która 6 godzin po ślubie zostaje aresztowana przez hitlerowców. Historie bohaterek książki nie są baśniowe – to znaczy, nie zawsze kończą sie dobrze. Wojna nie pozwala im najpierw zdobyć tego zawodu co chcą, ukochanego, którego wybiorą, a potem miejsca gdzie chciałyby żyć. Bo co to za nagroda GUŁAG – po walkach z okupantem.
Kilkanaście historii czyta się jednym tchem. Trudno skończyć opowieść w połowie, ma się ochotę poznać każdą do końca. Książka zawiera zdjęcia bohaterek pojawiających się w książkach, więc nawet nie trzeba sobie zbytnio wyobrażać tych mlodych dziewcząt. Można było też – moim zdaniem, pokazać jak wyglądały te panie po latach, kiedy spisywano historie ich życia.