Z pewnością każdy z nas słyszał o tym, jakie poglądy miał Adolf Hitler na temat ludzi niepełnosprawnych. Uważał, że nie byli pełnowartościowymi Niemcami, więc nie powinni się rozmnażać. Dążenie do stworzenia idealnej rasy oznaczało likwidację tych, którzy nie pasowali do wyznaczonych norm. Kiedy partia nazistowska znalazła się u władzy, szybko zaczęto masowo sterylizować obywateli Niemiec, z czasem rozszerzyło się to na zabijanie ludzi chorych. W połowie 1939 r. przystąpiono do planowania i organizacji tajnej operacji mordowania upośledzonych dzieci. Kalina Błażejowska napisała na ten temat reportaż pt. „Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych”. Czytaj dalej
Archiwa tagu: Kalina Błażejowska
„Uparte serce. Biografia Poświatowskiej” – Kalina Błażejowska
Znana poetka – Halina Poświatowska – pisała w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Głównym motywem w jej twórczości była miłość i śmierć. Dlaczego wybierała takie a nie inne tematy dla swoich wierszy? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w biografii autorstwa Kaliny Błażejowskiej pt. „Uparte serce”.
Halina Poświatowska urodziła się w 1935 roku w Częstochowie jako Helena Myga. Wojna odcisnęła na niej olbrzymie piętno. W styczniu 1945 roku, w czasie wyzwalania miasta, przebywała z rodziną w piwnicy, gdzie zaraziła się paciorkowcem. Skutki były tragiczne. Doszło do zapalenia stawów, a następnie do powstania poważnej wady serca.
Przez chorobę Haśka nie miała dzieciństwa takiego jak inni. Nie mogła chodzić normalnie do szkoły, bo większą część życia spędzała w łóżku – czy w domu, czy w szpitalu, czy sanatoriach. W tym ostatnim miejscu poznała swego męża Adolfa Poświatowskiego. On również ciężko chorował na serce. Halina została wdową w dwudziestym pierwszym roku życia. Wtedy też zadebiutowała w „Gazecie Częstochowskiej”.
Kiedy lekarzem Haliny Poświatowskiej został Julian Aleksandrowicz, w jej życiu pojawiła się nadzieja. Leczyła się III Klinice Chorób Wewnętrznych w Krakowie, zaprzyjaźniła się z profesorem, a on pomógł jej wyjechać do Stanów na operację. Aleksandrowicz poznał Haśkę z Szymborską…
W Ameryce Poświatowska zobaczyła inny świat, zupełnie inny niż ten za żelazną kurtyną. W 1958 roku Nowy Jork był tętniącą życiem metropolią, jakże inną niż Częstochowa, czy Kraków. Dzięki zbiórce wśród Polonii amerykańskiej Haśka zdobyła fundusze na operację. Kiedy ta się udała, postanowiła kształcić się w Stanach. Zdobyła stypendium, dzięki któremu ukończyła Smith College w Northampton. Mogła kontynuować naukę w prestiżowym Stanford, ale zdecydowała się na powrót do Polski – do Krakowa. Tam ukończyła filozofię, a następnie zaczęła pracę na uczelni.
Halina Poświatowska wiele zawdzięczała matce. Ona opiekowała się Haśką, kiedy ta chorowała, pomagała jej wydawać poezję. Tak organizowała Halinie życie, żeby tylko nie nadwyrężać słabego serca córki, ale jednocześnie pozwolić jej na możliwie normalną egzystencję. A Halina była niezwykle uparta w tej walce, gdyż wszystkie sprawy musiała podporządkować swemu sercu. Poświatowska nie poddawała się jednak łatwo. Mimo to choroba miała ogromny wpływ na to kim była i jak żyła.
Kalina Błażejowska pokazuje jak ważna w życiu Haliny Poświatowskiej była miłość. Najpierw do męża Adasia (lepiej brzmiało niż właściwe: Adolf), potem do kolejnych mężczyzn. Zaskakuje jak często i jak wielu mężczyzn kochała. Zwykle byli to ludzie, albo chorzy, albo niedostępni (żonaci). Kiedy zakocha się w zdrowym Lubomirze Zającu również ten wybór nie przyniesie jej wiele dobrego, a niemal doprowadzi ją do kryminału i do śmierci. Podczas jednej z burzliwych kłótni z Lubomirem dokonuje nieudanej próby samobójczej, połyka fiolkę tabletek.
Książka „Uparte serce” została napisana w taki sposób, że trudno się od niej oderwać. Obserwujemy walkę Haliny Poświatowskiej o życie z zapartym tchem. Nawet jej twórczość schodzi na dalszy plan, choć oczywiście w biografii nie zabraknie najważniejszych utworów poetki. Kalina Błażejowska nieco zbeletryzowała biografię, dzięki czemu czytający odczuwa te same emocje, które mogła przeżywać Poświatowska.
Portret Haliny kreślony przez Błażejowską jest niezwykle intymny. Widzimy co czuła poetka. Dzięki temu staje się nam bliska. Kiedy za sprawą tej biografii pozna się tę artystkę, łatwiej zrozumieć ją jako człowieka. Choroba sprawiła, że wciąż musiała się wsłuchiwać w bicie swego serca. I choć Poświatowska odeszła mając zaledwie 32 lata, starała się wykorzystać każdą chwilę swego istnienia i jej nie marnować.
Dzięki biografii obserwujemy fascynujące życie poetki, tak często mylonej, a przynajmniej porównywanej do Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. W „Upartym sercu” zobaczymy też czasy, w których żyła Poświatowska i ludzi, z którymi miała do czynienia. W swej książce Kalina Błażejowska oparła się na licznych źródłach, np. listach udostępnionych przez rodzinę poetki. Wszystko po to, byśmy poznali prawdziwą Halinę, a nie jej sentymentalną ikonę. Książka jest też napisana pięknym językiem, w taki sposób, byśmy choć trochę poznali ból poetki, dlatego nie da się wyłączyć emocji podczas lektury tej biografii.
Dziękuję Wydawnictwu Znak za książkę.