„Krowa Matylda na wakacjach” – Alexander Steffensmeier

Krowa Matylda na wakacjachO czym marzą dzieci w tej chwili? Od kilku dni odliczają dni do wakacji. Zwłaszcza, kiedy na dworze jest upał, bo wtedy najtrudniej im wytrwać w przedszkolu i szkole. Dlatego w związku z ich pragnieniami pojawiła się lektura adekwatna do marzeń: „Krowa Matylda na wakacjach” Alexandra Steffensmeiera.

Pozornie nie jest to książka dla dziewięciolatki. Pozycja polecana jest dla dzieci od trzeciego do szóstego roku życia. Choć często czytamy książki dla starszej grupy wiekowej, z kilku względów tej książki nie chcieliśmy pominąć. Po pierwsze tematyka wakacyjna. Po drugie mowa w niej o lecie na wsi. Po trzecie – dzieciaki uwielbiają ciekawe i zabawne ilustracje, a tych autor dostarczył całkiem sporo.

Główna bohaterka tej historii postanawia wybrać się na wakacje. Skoro inni mogą, to dlaczego ona nie miałaby wyjechać? Tyle, że po trzech godzinach oczekiwania na autobus, krowa postanawia zrezygnować. A wtedy nieoczekiwanie się okazuje, że idealne miejsce na spędzenie wolnego czasu czeka na nią tuż za płotem gospodarstwa, w którym mieszka. Można tam nie tylko wypoczywać, ale i przeżyć wiele wspaniałych przygód.

krowa_matylda_1

Wakacje Matyldy przeszkadzają zwierzętom mieszkającym na farmie. Postanawiają zorganizować konkurencyjną zabawę na podwórku. To jednak nie zraża krowy, ale tylko do pewnego momentu. Urlopowicze z gospodarstwa ogłaszają, że wieczorem odbędzie się letni festyn. Matylda postanawia wystraszyć kury, ale nieoczekiwanie udaje się jej przerazić listonosza wracającego z wakacji.

Książka urzeka dzieci i dorosłych zabawnymi sytuacjami. Choć słów w niej niewiele, to dzieciaki chętnie przeglądały kolejne kartki i śmiały się do rozpuku. No bo jak się nie bawić na widok kur grających w badmintona, czy chłodzących się wodą ze zraszacza do trawy? Przezabawna jest sama Matylda, która zachowuje się bardziej jak młody szczeniak, a nie stateczna i dobrze ułożona krowa.

krowa_matylda_2

Prócz absurdalnego poczucia humoru, ważne jest przesłanie tej historii. Przygody krowy Matyldy pokazują, że dobrze bawić można się wszędzie, bo wszystko zależy tylko i wyłącznie od nastawienia. A krowa, gdy nie przyjeżdża autobus, bierze sprawy we własne miejsce i odkrywa, że wakacje może spędzić na łące obok domu. Potem jednak stwierdza, że miło jest spędzić wolny czas z przyjaciółmi z gospodarstwa.

Książka „Krowa Matylda na wakacjach” trafi już do trzylatka. Urzeknie go nie tylko historia, ale i ilustracje. Troszkę starsi odbiorcy docenią również sporą dawkę humoru, którą dostarczy im ta książka, a przy okazji mogą ćwiczyć samodzielne czytanie. Czasami dzieci inaczej odbierają zabawne scenki, niż dorośli. W tym przypadku jednak zarówno sześciolatek, jak i dziewięciolatka doskonale zrozumiały absurd. Świetne ilustracje niemieckiego rysownika – Alexandra Steffensmeiera też do nich przemówiły. Bardzo im się podobała główna bohaterka, ale też bawiły je niezwykle sympatyczne kury.

Dziękujemy Wydawnictwu Media Rodzina za książkę.