„Zielona wyspa” – Igor Ostachowicz

Zielona wyspa, Igor OstachowiczJeśli chcielibyśmy zostać współczesnym Robinsonem Crusoe, musielibyśmy sporo zapłacić. Bo przecież w dwudziestym pierwszym wieku wydaje się, że pobyt na bezludnej wyspie jest możliwy. Oczywiście w rachubę wchodzi jedynie pobyt z pełnym wyżywieniem, wszystkimi wygodami. Tylko najbogatsi mogą się odizolować od reszty świata – za grube pieniądze, korzystając z oferty biura podróży.

W miejsce bezludne, na zieloną wyspę zabiera nas najnowsza powieść Igora Ostachowicza. Pisarz, który za sprawą „Nocy żywych Żydów” otrzymał nominację do Nagrody Nike 2013. Jako, że miałam okazję poznać tę powieść, tym bardziej intrygowała mnie najnowsza książka tego autora.

Przede wszystkim intrygujący jest sam pomysł na fabułę. Główna bohaterka, Magda, kupuje sobie wczasy na bezludnej wyspie. Czy na tym skromnym budulcu da się zbudować powieść? Wyspa, na której stoi dom i przebywająca w nim jedna osoba. Dlaczego główna postać tak bardzo potrzebuje samotności? Co takiego się wydarzyło, że kobieta chce spędzić swoje wakacje z torbą lekarstw? Czytaj dalej