Obok tego wydania miłośnicy twórczości Ursuli K. Le Guin nie mogli przejść obojętnie. W jednej książce umieszczono cztery zbiory opowiadań: „Wszystkie strony świata”, „Rybak znad Morza Wewnętrznego”, „Cztery drogi ku przebaczeniu”, „Urodziny świata”, oraz powieść „Opowiadanie świata”. Cały tom liczy ponad tysiąc stron. Czytelnicy mają okazję po raz kolejny eksplorować uniwersum Ekumeny, czy poznawać Ziemiomorze. Pojawią się tu także teksty mniej oczywiste, niepowiązane z tymi światami. Zbiorcze wydanie dzieł Le Guin pozwoli nam zagłębić się w te teksty od których pisarka zaczynała oraz poznać te, które przyniosły jej sławę. Czytaj dalej
Archiwa tagu: science fiction
„Sześć światów Hain” – Ursula K. Le Guin
Jeśli chodzi o fantastykę, nie urywam, że mam pewne braki. A przecież jeśli chodzi o książki Ursuli K. Le Guin, to przechodzą powoli do klasyki gatunku oraz całej literatury. Kiedy zobaczyłam, że Prószyński i S-ka wydaje w pięknym zbiorze cały cykl, postanowiłam po niego sięgnąć. Amerykańska pisarka znana też jest z sagi fantasy zatytułowanej „Ziemiomorze”. Zaczęłam od powieści science fiction, których akcja rozgrywa się w świecie Ekumeny. W świąteczne wolne dni spokojnie dałam radę opanować te niemal tysiąc stron. Czytaj dalej
„Zabójcza sprawiedliwość” – Ann Leckie
Niekiedy sięgam po gatunki, które są dla mnie czymś obcym, by zobaczyć, czy nie znajdę tam jakiś smaczków, po które nie sięgam, bo się ograniczyłam. Wtedy trudnej mi ocenić powieść, ale przecież nie zawsze o to chodzi. Aby czegoś nowego doświadczyć, najpierw trzeba zrobić pierwszy krok. Natomiast na mojej ścieżce czytelniczej zawsze brakowało powieści science fiction. Kiedyś książki z tego gatunku były uważane za mniej wartościowe od innych, uznawany był tylko Stanisław Lem, a i to tylko w pewnych ograniczonych ilościach (tytułach). Brakowało fantastyki naukowej, bo w księgarniach rozchodziły się na pniu (kto nie miał znajomości tracił), a potem czytelnika ograniczały finanse. Czytaj dalej