Już dzisiaj wieczorem dowiemy się, kto zostanie laureatem Nike 2013. Czytelnicy wybrali Szczepana Twardocha i ja się też pod tym podpisuję. Uważam, że „Morfina” powinna wygrać. Taki jest mój typ. Ba, nawet o autograf finalisty się postarałam.
W tym roku udało mi się przeczytać sporo nominowanych książek. Wprawdzie wydawało mi się jeszcze, że do finałowej siódemki powinna się dostać „Szopka” Zośki Papużanki. Tu nie trafiłam. A jak będzie z Twardochem? Zostało parę godzin… Jako, że nie mam telewizji, czekam na relacje internetowe i komentarze blogerów.
A na jakiego konia Wy stawiacie?
PS To ja już wiem: Joanna Bator, Ciemno, prawie noc. Nie czytałam, a biblioteka w remoncie i co teraz?