Wiosna niby w pełni, ale kiedy wyjdziemy na zewnątrz, trudno uwierzyć, że jest prawie połowa maja. Pogoda sprzyja jedynie tym, którzy lubią czytać w domu. A tak by się chciało wyjść na taras i posłuchać śpiewu ptaków. Tyle, że na wsi, kiedy tylko aura poprawia się choć trochę, ruszają w tan piły motorowe, wszak trzeba przygotować drewno na zimę. A zaraz po nich uruchamiane są kosiarki. Wszystkie te atrakcje akustyczne zagłuszają dźwięki, które mi najbardziej kojarzą się z majem, czyli z bzyczeniem owadów. W ciepłe dnie kwitnące drzewa aż huczą od tej pszczelej muzyki. Czytaj dalej
„Żądła rządzą. Moje przygody z trzmielami” – Dave Goulson
2