„Tajemnice Mille” – Dagmara Andryka

Tajemnice Mille, Dagmara AndrykaPowieść „Tajemnice Mille” Dagmary Andryki, jest pierwszą książką tej autorki, z którą mam do czynienia. Dwa poprzednie tomy o dziennikarce Marcie Witeckiej mnie ominęły, choć książki wcale nie są mi obce. Zresztą trudno przejść obojętnie obok powieści zatytułowanej „Trąf, trąf, misia bela”. Natomiast o pierwszej części pt. „Tysiąc” również było głośno i przez wielu krytyków została uznana za świetną.

Dzięki tytułowi „Tajemnice Mille” przenosimy się do małego miasteczka. Marta Witecka po opublikowaniu reportażu na temat tej miejscowości, przyczyniła się do tego, że w tej malutkiej mieścinie nagle pojawiła się spora ilość turystów. Co więcej, w miasteczku pojawia się nawet hollywoodzka gwiazda filmowa. W Mille ma powstać film na podstawie tego, co napisała dziennikarka. Wprawdzie aktorka z USA ma rodzime imię i nazwisko, ale przecież na świecie nie jest ważne, czy nazywa się Joanna Walczak, a to że jest podziwiana i uwielbiana przez rzesze fanów.

Razem z aktorką przyjeżdża jej asystentka, scenarzyści oraz producent filmowy. Najważniejsza jest jednak właśnie gwiazda. Okazuje się osobą, z którą ta zamknięta społeczność chętnie rozmawia. Joannie udaje się dotrzeć do wielu skrywanych wcześniej sekretów. Każdy chce choć przez chwilę znaleźć się w aurze sławy gwiazdy. To otwarcie się na świat trwa aż do momentu, kiedy nad rzeką zostają znalezione zwłoki. Czy doszło do morderstwa?

Ofiarą jest kobieta, która ma na sobie czerwony ubiór. W związku z popularnością Mille władze miasta i policja postanawiają działać szybko i skutecznie. Nic nie może odebrać tego, co mieszkańcom udało się osiągnąć do tej pory. Zresztą mimo nagłej sławy miasteczka lista podejrzanych o dokonanie morderstwa nie może być długa. Zwłaszcza, że milleńczycy doskonale się znają i wiedzą o sobie wszystko. Kto zatem przyczynił się do śmierci kobiety? Kto na tym mógł zyskać najwięcej?

Okazuje się, że jedną z ostatnich osób, która widziała się z ofiarą, jest sama Marta Witecka. Dziennikarka trafia na sam szczyt listy podejrzanych. Choć morderstwa mógł dokonać każdy, to właśnie reporterka jest uznana za winną. W końcu właśnie ona jest z zewnątrz. Witecka ma kilka dni, by znaleźć sprawcę i oczyścić się z podejrzeń. Czy jej się uda?

Książka Dagmary Andryki to z jednej strony powieść kryminalna, ale autorka dodaje do niej pewne elementy kojarzące się z thrillerem, a może nawet powieścią grozy. Miasteczko przed laty zostało przeklęte. Czy oznacza to, że klątwa działa i ma wpływ na mieszkańców? Zauważamy duszne i napięte stosunki pomiędzy mieszkańcami Mille, a także ich ksenofobię. Mrok może być czymś niewytłumaczalnym, ale my mamy okazję dostrzec, jak przedstawia to Dagmara Andryka. Czy stawia na zjawiska niewytłumaczalne, czy znajduje logiczne rozwiązania dla tej sytuacji?

Niewątpliwie autorka do końca trzyma czytelników w napięciu. Nie brakuje zwrotów akcji, co chwilę czujemy się zwodzeni za nos – zwłaszcza, kiedy wydaje się nam, że już mamy pewne typy, jeśli chodzi o sprawcę (lub sprawczynię). Każdy jest podejrzany, a Marta Witecka desperacko walczy o oczyszczenie swojego imienia. Dagmara Andryka podsuwa nam fałszywe tropy, narasta napięcie. Przy okazji intrygi przyglądamy się relacjom, które panują w miasteczku, poznajemy jego dwa oblicza. Z jednej strony wydaje się, że Mille to właśnie miejsce, które powinno nosić nazwę Miłe, a z drugiej na światło dzienne wychodzą głęboko skrywane tajemnice i niechęci pielęgnowane od pokoleń. Czy uda się zwyciężyć z uprzedzeniami? A może to rzeczywiście coś więcej?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *