Marek Wałkuski jest korespondentem Polskiego Radia w Waszyngtonie. Co piątek rozmawia na antenie Trójki z Kubą Strzyczkowskim o ważnych wydarzeniach dla Amerykanów, a oprócz tego za każdym razem wspomina o nietypowych napadach do jakich doszło w tym kraju. Opowiada o rabusiach nieudacznikach. Na ten moment czeka niecierpliwie nawet mój dziesięcioletni syn, ponieważ dziennikarz przedstawi te historie w sposób niezwykle zabawny i interesujący. Dlatego, kiedy tylko pojawiła się książka Marka Wałkuskiego „To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki”, postanowiłam się jej przyjrzeć.
Podczas rozmów na antenie radia, Marek Wałkuski przytacza wiele absurdalnych i zabawnych anegdot o napadach na banki. Niekiedy nie chce się wierzyć, że mogą być prawdziwe. Jednak oprócz tego, że te historie bawią, wiele mówią o samych Stanach Zjednoczonych i Amerykanach. Bo właśnie w tym kraju owe napady są częstym zjawiskiem, a niektórzy z przestępców przeszli do historii. Ich działania stawały się legendą, jeszcze za ich życia. Dlaczego Amerykanie tak bardzo popierali tych rabusiów? Dziennikarz odpowie nam i na to pytanie.
Wydawać by się mogło, że wystarczyłoby spisać w książce te wszystkie radiowe anegdoty, aby taka publikacja stała się bestsellerem. Jednak Marek Wałkuski postanowił zrobić coś więcej. Przede wszystkim doszedł do wniosku, że skok na bank to przestępstwo, które najbardziej kojarzy się z Ameryka. Opisując te napady można jednocześnie pokazać mniej znany fragment historii tego kraju. Dlaczego właśnie tam dochodzi do takiego rodzaju przestępstwa? Dziennikarz tłumaczy, że masowy charakter skoków na bank wynika między innymi z tego, jak łatwo można nabyć w tym kraju broń. Oczywiście to nie jest jedyna przyczyna.
Marek Wałkuski opowiada o napadach, przy okazji przybliżając historię Ameryki. Skoro obywatele USA napadają na banki, to najpierw trzeba się dowiedzieć, kiedy i dlaczego takie miejsca pojawiły się w tym kraju. Jeśli bandyci kradną dolary, to czy zawsze tak było? Skąd sukces tych zielonych banknotów? Czytelnicy poznają te istotne fakty z historii bankowości USA. Dopiero po otrzymaniu tej istotnej dawki informacji, łatwiej zrozumieć dlaczego i w jaki sposób napadają Amerykanie? Nie zabraknie również informacji o tym, jak nie napadać.
Nie byłoby tak słynnych skoków na banki, gdyby nie sami rabusie. Przeszli oni do legendy, a potem popkultury. Nawet tu, w Europie, znamy takich przestępców jak Bonnie and Clyde, Butch Cassidy i Sundance Kid, czy Jesse James, albo John Dilinger. Najpierw stali się legendą w swoim kraju, a potem kręcono o nich filmy, czy nagrywano piosenki, w ten sposób przechodząc do popkultury.
Oczywiście w książce nie mogło zabraknąć opowieści o rabusiach nieudacznikach. Słynne napady jednak nie zawsze kończą się zabawnie. Dziennikarz przytacza także jakie wyroki otrzymują ci, którzy zostali złapani. Są złoczyńcy, którzy usłyszeli, że za karę trafią do więzienia na ponad tysiąc lat. Natomiast jeśli wiadomo, że dochodzi do napadów, to jak zabezpieczane są banki? Dowiemy się, kiedy zaczęto stosować sejfy, alarmy, jak dzisiaj chroni się pieniądze klientów.
Marek Wałkuski o napadach pisze w sposób lekki i z humorem. Ci, którzy z uwagą słuchają wypowiedzi dziennikarza w radio, nie zawiodą się. Tyle, że książka „To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki” jest przede wszystkim tym, co obiecuje w podtytule. Dlatego nie zabrakło szerszej perspektywy, nie są tu opisane tylko i wyłącznie skoki na bank. Problem napadów stał się pretekstem do tego, by interesująco opowiedzieć o samej Ameryce. By lepiej ją zrozumieć, owe skoki na bank pokazane zostały przez pryzmat historii kulturoznawstwa, gospodarki, prawa, kryminalistyki i kryminologii. Choć brzmi to wszystko niezmiernie poważnie, trzeba podkreślić, że podczas lektury czytelnik się nie będzie nudził, bo dziennikarz opowiada o napadach z pasją i przymrużeniem oka.
Często słucham Trójki, gdy zdarza mi się wsiąść w samochód, ale na tę audycję chyba jeszcze nie trafiłem. A wydaje się bardzo, bardzo ciekawa. A w książce podoba mi się to, że autor nie poszedł na łatwiznę, i nie zebrał do kupy w formie tekstu swoich dotychczasowych audycji, tylko postarał się i dołożył coś ekstra.
Dzisiaj właśnie w samochodzie udało mi się wysłuchać opowieści – Marka Wałkuskiego o Ameryce. Warto włączyć radio w piątek między 16:35 a 16:45.