Ann Patchett jest uznaną amerykańską pisarką, laureatką wielu prestiżowych nagród literackich. Portal internetowy Lubimy czytać, podaje, że jej książki przetłumaczone zostały na 30 języków, a w samych Stanach Zjednoczonych sprzedano ich ponad milion egzemplarzy. Sięgnęłam po najnowszą powieść pisarki „Tom Lake”, gdyż chciałam dowiedzieć się, za co Ann Patchett jest tak ceniona. Zaskoczyło mnie, że autorka znalazła się na liście stu najbardziej wpływowych ludzi na świecie według magazynu „Time”. Polscy czytelnicy mogli poznać twórczość pisarki dzięki takim powieściom jak „Dziedzictwo”, „Dom Holendrów” i Stan zdumienia“.
Nie przepadam za powieściami, które już w założeniu są o miłości. Nie jestem w stanie dobrnąć do końca typowego romansu. A jednak prawie każda książka jest w jakimś sensie o miłości. Powieść „Tom Lake” właśnie ten temat porusza. Widzimy go jednak w kilku różnych odsłonach. Odkrywamy siłę miłości młodzieńczej, małżeńskiej i rodzicielskiej. Historia opisana w książce przenosi nas do malowniczego sadu w północnym Michigan, gdzie trzy siostry poznają tajemnice przeszłości swojej matki, z jej własnych ust. Właśnie trwa pandemia, ale rodzina Lary zdaje się być daleko od tego, co dzieje się na świecie. Dzięki pracy fizycznej przy zbiorze owoców rodzina ma szansę nie tylko na zbliżenie się do siebie, ale na odkrycie, jak bardzo mogą być razem szczęśliwi.
Lara, która prowadzi rodzinny biznes sadowniczy, opowiada córkom o swoim romansie ze słynnym aktorem Peterem Dukiem. Robi to na prośbę dziewczyn i przez kilka dni wspomina ze szczegółami wszystko to, co się wydarzyło w teatrze Tom Lake, gdzie Lara i Peter poznali się i zakochali. Jakie decyzje podjęli i jak wpłynęły one na ich dalsze losy? Czy Lara żałuje swojego wyboru? Takie pytania będą nasuwały się czytelnikom podczas lektury powieści, ale nie raz zdarzy się, że padną te pytania z ust córek. Zobaczymy, jaki ta opowiedziana historia miała wpływ na życie Lary, jak inaczej każda z młodych kobiet będzie reagowała na te wspomnienia.
Ann Patchett pisze z wyczuciem i subtelnym humorem, tworząc ciekawe i złożone portrety swoich bohaterów. Opowieść została rozłożona na pewne etapy. Część historii nigdy nie zostanie wypowiedziana na głos, gdyż pewne tajemnice Lara zachowa dla siebie. Natomiast Ann Patchett tak tworzy postacie, byśmy sami zauważali ich siłę czy słabości, marzenia i rozczarowania, radości i smutki. Szybko dostrzegamy, że opisana miłość nie jest prosta i jednoznaczna, lecz pełna niespodzianek i kompromisów. Pisarka pokazuje nam, że czasem trzeba zrezygnować z czegoś, co wydaje się być najważniejsze, aby zyskać coś innego, co daje szczęście. Warto się rozglądać za tym, co naprawdę chcemy, a nie trwać przy rzeczach, które inni uważają za wartościowe. W „Tom Lake” nic nie jest czarno-białe, lecz zaskakujące i pełne barw.
Powieść “Tom Lake” przepełniona jest pewną nostalgią za wszystkim tym, co tak ulotne i zwiewne, że nie zawsze jest dostrzegane w momencie, w którym się wydarzyło. Te chwile szczęścia dostrzegamy dopiero z perspektywy czasu. Ann Patchett pisze o trwałej miłości, o wspomnieniach i tęsknocie, o rodzinie i przyjaźni, o sztuce i naturze. Otrzymujemy powieść, która zachwyca pięknym językiem i bogatą metaforyką; poruszającą, ale też chwilami zabawną, która skłania do refleksji i emocjonuje. Nie trzeba dobrze znać Czechowa, by zrozumieć, że Ann Patchett składa temu pisarzowi pewien hołd. Piękno jakie dostrzegamy w „Tom Lake” pojawia się pomimo tego, jak wiele zła dzieje się na świecie. U Patchett mamy niemal sielankę, dzięki pewnemu powrotowi do natury. Być może zbliżenie się do niej sprawia, że w ludziach budzą się głęboko skrywane uczucia czy zrozumienie bliskiej osoby.