„Ludowa historia kobiet” – Przemysław Wielgosz

"Ludowa historia kobiet" , Przemysław WielgoszZ pewnością każdy zauważył, że od niedawna inaczej patrzy się na historię Polski. Poznajemy ją ostatnimi laty od dołu, z perspektywy najbiedniejszych warstw społecznych. Coraz częściej odkrywamy też głosy kobiet. Nie jest to łatwe, jeśli przypomnimy sobie, że materiały źródłowe są ubogie. Takie osoby były niepiśmienne, a przez to trudno dziś zrekonstruować ich rzeczywistość, problemy czy radości. Za sprawą czterotomowej serii „Ludowa historia Polski” wydawanej przez RM można czegoś się dowiedzieć na ten temat, a ja sięgnęłam po zbiór artykułów zebranych w tomie „Ludowa historia kobiet” pod redakcją merytoryczną Przemysława Wielgosza.

Książka nie jest zbyt obszerna, a jednak znajdziemy w niej całkiem sporo tekstów. Ich autorami i autorkami są: Anna Dobrowolska, Małgorzata Fidelis, Olga Gitkiewicz, Barbara Klich-Kluczewska, Małgorzata Kołacz-Chmiel,Jaśmina Korczak-Siedlecka, Monika Piotrowska-Marchewa, Aneta Prymaka-Oniszk, Anna Sosnowska, Katarzyna Stańczak-Wiślicz, Magdalena Toboła-Feliks, Alicja Urbanik-Kopeć, Przemysław Wielgosz, Elwira Wilczyńska, Tomasz Wiślicz. Sporo nazwisk, duża jest też rozpiętość tematyczna i czasowa.

W zbiorze „Ludowa historia kobiet” poznamy artykuły ukazujące dzieje kobiet z ludu w różnych epokach i okolicznościach historycznych. Książka ma na celu odkryć zapomniane losy zwykłych ludzi, którzy nie kwalifikowali się do miana panów, a przecież właśnie takich osób jest najwięcej. Dlaczego zatem mielibyśmy ich pomijać?

Historia Polski nie jest mi obca, dlatego zwracam uwagę podczas czytania takich tekstów, czy dowiaduję się czegoś nowego. Tu autorzy i autorki przybliżają nam świat kobiet średniowiecznych, nowożytnych, z dwudziestolecia międzywojennego i czasów powojennych, pisząc o ich miejscach, rolach i aktywnościach. Dowiadujemy się, jak kształtowały się takie formy kobiecej tożsamości jak czarownica, chłopka, robotnica, służąca, nauczycielka, pracownica seksualna czy nowoczesna dziewczyna. To ostatnie słowo wydaje się nam zwyczajne i naturalne, a przecież kiedyś było się albo dzieckiem, albo kobietą. Jak zatem stało się, że pojawiło się coś pomiędzy? Kiedy dziewczęta zyskały możliwość bycia choć przez chwilę kimś innym niż dojrzałą matką? Znajdujemy tu także opowieści o migracjach, przemocy, seksualności, edukacji, polityce i kulturze kobiet z ludu.

Książka jest napisana w sposób ciekawy i przystępny, oparta na solidnej dokumentacji i bogatych źródłach. Te ostatnie są bardzo ważne, bo los zwykłej kobiety zwykle bywał niezauważony i nikomu nie zależało, by zachowywać źródła pisane. Z tego powodu nie sposób dzisiaj zrekonstruować w pełni życie codzienne kobiet z niższych warstw społecznych. A przecież każda kobieta mogła mieć inne doświadczenia, czy poglądy. Autorzy i autorki artykułów nie zamierzają nas szokować i bulwersować, nie szukają taniej sensacji, ale starają się pokazać złożoność i różnorodność doświadczeń kobiet z ludu. To książka, która wypełnia lukę w historiografii i pozwala nam lepiej zrozumieć nasze własne korzenie i tradycje. Wprawdzie tytuł ten pozostawia pewien niedosyt, ponieważ widzimy, że to zaledwie kropla w morzu naszej niewiedzy. Ta książka daje nam podstawy wiedzy historycznej, ale chcielibyśmy poznać jeszcze więcej informacji. Mam nadzieję, że powstaną kolejne tomy, które będą uzupełniały luki w tym, co wiemy na temat historii kobiet.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *