„Złoty dom Goldenów”to najnowsza powieść głośnego pisarza Salmana Rushdiego. Ten brytyjski twórca urodził się w Bombaju, a sławę przyniosła mu książka „Dzieci północy”. Głośno zrobiło się o pisarzu po tym, jak wydał powieść „Szatańskie wersety” i został obłożony fatwą przez ajatollaha Chomejniego. Nowa książka Rushdiego różni się od tego, z czym kojarzymy tego pisarza. Nie ma w niej realizmu magicznego, zobaczymy natomiast świat ludzi bogatych. Akcja książki rozgrywa się w Greenwich Village, na Manhattanie – tam gdzie żyją najzamożniejsi.
Ameryka wciąż stanowi dla wielu mitologiczną krainę, która kojarzy się z nieprzeciętnymi możliwościami, dostępnymi dla wszystkich zwykłych ludzi. Tak naprawdę sukces osiągają nieliczni. Najbogatsi żyją jak w bajce, od nich też wiele zależy. Reszta może z zazdrością podglądać ten niedostępny świat. Nie jest to łatwe, gdyż bogaci zazwyczaj starają się ukrywać. Za sprawą narratora powieści uda nam się zajrzeć do azylu w Greenwich Village na Manhattanie.
Kiedy Barack Obama zostaje prezydentem USA, w Nowym Jorku osiedla się pewien nikomu nieznany cudzoziemiec. Ów miliarder nosi niezwykłe imię Neron. Również nazwisko Golden jest znaczące. W domu na rajskim osiedlu Ogrody zamieszkają z nim trzej dorośli synowie. Każdy z nich otrzymał cesarskie imię. Skąd się wzięli w Stanach? Co mają do ukrycia i jacy są? Tego będzie próbował się dowiedzieć o nich młody sąsiad. René pragnie zostać filmowcem i Goldenowie są dla niego tajemnicą, a zarazem pewną inspiracją. Bohater chciałby nakręcić o nich film.
Dzięki narracji z perspektywy René nasuwają się się skojarzenia z „Wielkim Gatsby’m” Fitzgeralda. Tropów literackich znajdziemy znacznie więcej. Salman Rushdie nawiązuje również do filmu, choćby do Hitchcocka, ale również do innych dziedzin popkultury – nawet do komiksu. Główny bohater widzi świat obrazami z kina, co nie dziwi, w końcu pragnie zostać filmowcem. Jeden z synów Nerona uważa się za artystę i działa na polu sztuk wizualnych i w tym środowisku się obraca.
W książce Salmana Rushdiego mamy do czynienia z historią rodziny próbującej na nowo stworzyć własną tożsamość. Neron Golden szuka w Nowym Jorku miejsca do życia i kreuje się od nowa. Przybiera maski, by uciec od niewygodnej przeszłości. Jednak nad jego rodziną wisi coś w rodzaju fatum. Choć rodzina Goldenów ma ogromne możliwości, okazuje się, że pieniądze szczęścia nie dają. Umożliwiają ucieczkę na chwilę, ślepy los (albo przeszłość) wciąż mogą ich dopaść. Neron na początku wydaje się postacią negatywną, ale im lepiej poznajemy jego historię, tym bardziej rozumiemy dlaczego dokonał takich wyborów.
Narrator w powieści stopniowo odkrywa, kim są Goldenowie. Sam również wikła się w ich życie i staje się współuczestnikiem zdarzeń. Rushdie nie ogranicza się do ukazania samej historii tytułowej rodziny. Pokazuje również szersze tło społeczne. Obserwujemy obywateli USA po tym, jak Barack Obama został prezydentem. Po kilku latach do wyścigu o fotel prezydencki staje kandydat, który bardziej przypomina groteskową postać komiksową, niż prawdziwego człowieka.
„Złoty dom Goldenów” okrzyknięto współczesną amerykańską epopeją. Widzimy, jak zmienia się społeczeństwo, jakich dokonuje wyborów. Sulman Rushdie dotyka także problemu tożsamości. Mamy okazję zobaczyć, jak zmieniają się ludzie pod wpływem kłamstwa. Ono pozwala na to, by człowiek w każdej chwili mógł stać się kimś innym. Przybiera maski, aż w końcu sam nie wie, kim jest. Z drugiej strony pojawia się także problem tożsamości płciowej. Jeden z synów Nerona czuje się kobietą i postanawia zmienić płeć.
Salman Rushdie napisał powieść, która zmusza nas do refleksji nad współczesnym światem. Pisarz pokazuje konsekwencje życia w kłamstwie, porusza problem zła oraz tożsamości w kontekście problemów społecznych i politycznych. Przede wszystkim jest to świetnie napisana książka, ze złożoną fabułą i z licznymi nawiązaniami od starożytnej Grecji po najnowszą popkulturę. Każdy, kto wymaga od literatury czegoś więcej niż rozrywki, powinien poczuć się usatysfakcjonowany. Otrzymujemy złożoną opowieść, która dotyka wielu ważnych tematów i komentuje współczesną rzeczywistość.
Aj, Rushdie to jeden z tych pisarzy, o którego twórczości wiele słyszałem, ale nie miałem z nią bezpośrednio do czynienia. „Dom Goldenów” wydaje się świetną okazją, by zmienić ten fatalny stan rzeczy, bowiem bardzo cenię sobie powieści o wszelakiej maści „maskach”. Bardzo podobają mi się również te liczne nawiązania i to o bardzo szerokiej rozpiętości.
Tutaj Rushdie pisze inaczej, niż nas przyzwyczaił do tej pory – otrzymujemy czysty realizm, bez żadnej magii. Analiza współczesnego społeczeństwa zmusza do zastanowienia, a pod względem formy to literatura z wyższej półki.
To jest Autor, którego nie trzeba polecać!
Zgadza się – pisarz, który ma wiele ciekawego do powiedzenia.
Już samo podobieństwo do „Wielkiego Gatsby’ego” sprawiło, iż zachciałem tę książkę przeczytać, a co dopiero maski oraz transseksualizm :D. Bardzo jestem ciekaw, jak Rushdie to pokazał :D. Zawsze planowałem zacząć poznawanie twórczości Rushdiego od „Szatańskich wersetów”, ale po Twojej recenzji „Złotego domu Goldenów” zaczynam się wahać :D.