„Agonia dźwięków” – Jaume Cabré

Agonia dźwięków, Jaume CabréTwórczość katalońskiego pisarza, Jaume Cabré, poznajemy w Polsce w sposób nietypowy. Autor stał się u nas niezwykle popularny za sprawą powieści „Wyznaję”. Ta książka podbiła serca czytelników. Jest to najnowsza powieść jaką do tej pory wydał Jaume Cabré, ale co roku tłumaczone są na język polski inne powieści tego autora. Teraz możemy sięgnąć po „Agonię dźwięków”, powieść, która została wydana w Hiszpanii w 1984 roku.

Podczas lektury mamy okazję przenieść się do klasztoru. Miejsca, w którym zatrzymał się czas. Kiedy obserwujemy siostry zakonne, ich rytuały, wydaje nam się, że wszystko dzieje się w średniowieczu. Tak naprawdę akcja powieści rozgrywa się na początku XX wieku. W rapiteńskim klasztorze, położonym w Katalonii, rządzi matka przełożona Dorotea. Ona ustala zasady jakie tu panują. Według niej mniszki klauzurowe powinny przede wszystkim pokutować i się umartwiać.

W to ciche i smutne miejsce zesłany zostaje brat Junoy. W La Ràpita ma spowiadać mniszki. Duchowny bardzo pokochał muzykę, co się nie spodobało jego przełożonym. Dlatego trafił do rapiteńskiego klasztoru, ponieważ w nim dźwięki nie są doceniane. W ten sposób odebrano bratu to, co najbardziej kochał i co mu dawało radość. Nie może już grać na organach, ale jako spowiednik sióstr zakonnych zauważa, jak bardzo mniszki są udręczone zasadami, które narzuca innym siostra Dorotea. Zakonnik nie zgadza się z tym, bo twierdzi, że umartwianie tylko oddalają kobiety od Boga.

Jaume Cabré pokazuje konflikt między matką przełożona a bratem Junoyem. Co takiego się stało, że choć sama była wrażliwa, ale jako niespełniona poetka zamieniła się w tak surową osobę? Pisarz dzieli opowieść na głosy i tę historię zobaczymy z perspektywy kilku bohaterów. Otrzymujemy opowieść o braku tolerancji. O tym, jak może ona niszczyć ludzi. Brat Junoy zostanie posądzony o herezję, bo patrzy na świat inaczej niż wszyscy. Twierdzi, że muzyką można wielbić Boga, ale zwierzchnikom nie odpowiada entuzjazm zakonnika.

W „Agonii dźwięków” dostrzeżemy problem władzy. W małym klasztorze rządy sprawuje siostra Dorotea. Nie może pozwolić sobie na to, by brat Junoy wpływał na pozostałe siostry, ponieważ boi się, że straci władzę. Kiedy przeniesiemy się do siedziby biskupa, zobaczymy, że tu jest tak samo. Ambitny biskup chce awansować, więc nie może sobie pozwolić na dyskusje oraz skandale. Postawiony przed sądem zakonnik z góry jest zatem skazany. Ci, którzy są na szczycie, zwykłych ludzi traktują jak mało znaczące pionki, których łatwo się ich pozbywa, gdy stają się niewygodni.

Pisarz w książce „Agonia dźwięków” skupia się na odczuciach bohaterów. Widzimy ich wrażliwość, jak radzą sobie z problemami. Brat Junoy, choć nie może grać, ucieka do muzyki, która tkwi w jego wnętrzu. Tego nikt nie może mu zabrać. W powieści nie zabraknie także innych interesujących portretów psychologicznych, ponieważ otrzymujemy przede wszystkim historię o człowieku. Jaume Cabré opowiada o tym, że łatwo go zniszczyć, zabrać wolność. Zwłaszcza osobę, która różni się od innych. Brak tolerancji staje się źródłem zła. Chrześcijańska miłość, miłosierdzie nie istnieją, bo Słowo istnieje tylko po to, by człowiek mógł osiągnąć swój cel – czyli panować nad innym.

„Agonia dźwięków” została napisana w charakterystycznym dla Cabré stylu. Książka ma też coś wspólnego z 'Wyznaję” – ową wielką wrażliwość na dźwięk. Nikt tak nie potrafi opisywać muzyki słowami, jak Jaume Cabré, jednocześnie zauważymy, że w „Agonii dźwięków” forma jeszcze nie jest tak skomplikowana. Historię poznajemy niemal linearnie, nie jest pourywana. Wszystko układa się w całość dzięki procesowi brata Junoya. Również zdania jakie kreśli Cabré sprawiają wrażenie mniej rozbudowanych. To wszystko ułatwia odbiór powieści i sprawia, że książkę pochłania się w kilka chwil. Najlepiej jednak ta historia smakuje, kiedy poznaje się ją w spokoju i towarzystwie pięknych dźwięków.

  1. Bardzo jestem ciekawa tej powieści, a szczególnie klimatu zamkniętego klasztoru. Problem tolerancji oraz konfliktu pomiędzy osobami w zakonie to temat, który bardzo mnie interesuje. A na dodatek styl pisania Cabre ma coś w sobie, co przyciąga czytelnika i chce się czytać jeszcze więcej.
    Pozdrawiam

    • Trochę mi się ta książka skojarzyła z powieścią Jerzego Andrzejewskiego „Ciemności kryją ziemię”. A styl Cabré jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Bardzo mi odpowiada, dlatego sięgam po wszystkie książki tego pisarza.

  2. Twórczości Jaume Cabré jeszcze nie znam, ale cieszę się, że nie ogranicza się ona jedynie do jednego tytułu i regularnie pojawiają się kolejne przekłady. „Agonia dźwięków” sprawia wrażenie bardzo interesującej lektury – odrobina psychologii, trochę tajemnicy, mroczna przeszłość, specyficzne miejsce akcji. Rzecz wydaje się godna uwagi.

    P.S.
    W pierwszym zdaniu ostatniego akapitu brakuje chyba jednego wyrazu.

    • Dziękuję za zauważenie błędu – już poprawiłam. Jeśli chodzi o książki Cabré, to wszystkie z języka katalońskiego przełożyła Anna Sawicka. „Agonia dźwięków” to rodzaj zapowiedzi jeszcze lepszego „Wyznaję”. Dzięki tej wcześniejszej książce widzimy, jaką ścieżkę obrał pisarz i to, że konsekwentnie nią podąża, a także ulepsza swój warsztat.

  3. O twórczości tego pana już słyszałam, ale nie miałam jeszcze przyjemności się z nim zapoznać, jednak im więcej czytam, tym bardziej jestem przekonana, że w końcu muszę to zrobić. „Agonia dźwięków” wydaje się tak interesująca przez poruszanie tematyki religijności, władzy i tolerancji. Oprócz tego na temat stylu autora słyszę już nie po raz pierwszy, a bardzo lubię powieści cechujące się pięknym i plastycznym językiem, zaczynam więc pokładać co raz to większe nadzieje w tym, jak autor operuje słowem – mam nadzieję, że mnie zaskoczy. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *