„Chołod” – Szczepan Twardoch

Chołod, Szczepan TwardochKażda nowa książka Szczepana Twardocha jest zauważana przez czytelników i krytyków. Zresztą samego pisarza często słyszymy, czy czytamy w mediach. Nic dziwnego, jest cenionym twórcą, który nie boi się wyrażać własnego zdania. 26 października premierę miała jego najnowsza powieść „Chołod”. Książka zaintryguje czytelnika nie tylko zaskakującym językiem, ale również tym, że mamy do czynienia z powieścią przygodową.

Na początek poznamy jednak człowieka, którego łatwo utożsamić z samym Twardochem. Oto pisarz noszący imię Szczepan, wyrusza na wyprawę gdzieś daleko na Północ i w jego ręce wpadają zapiski Konrada Widucha. Ten zabieg pozwala nam się przenieść do pierwszej połowy XX wieku na mały statek „Invicible” uwięziony w lodzie na Morzu Beringa. Tam swoją skomplikowaną historię spisuje Konrad Wilgamowicz.

Postać, o której mowa w powieści, przeszła naprawdę wiele. Kim jest Konrad? Odpowiedź na to pytanie nie będzie prosta, ale warto sobie je zadać. Widuch urodził się na Śląsku pod koniec XIX wieku. Służył w pruskiej marynarce, stał się zaciekłym komunistą, który walczył dla bolszewickiej Rosji, by wreszcie trafić na stalinowskie czystki i zesłanie do obozu pracy. Jednak to dopiero początek tej historii.

Poznajemy Konrada Wilgelmowicza, gdy spisuje swoje wspomnienia. Główny bohater nie wie nawet, co stało się podczas II wojny światowej. Jej echa do niego nie dotarły. Posługuje się mocno specyficznym językiem. Miesza wyrazy polskie, rosyjskie, niemieckie, ale na tym nie koniec. Jego mowa okaże się zrozumiała, a my stopniowo odkrywamy, co ją ukształtowało.  Mężczyzna przypomina Odysa. Jego epicka podróż trwa już dziewięć lat. W tym czasie udało mu się wyrwać z rąk radzieckiej machiny łagrowej. Tułaczka Widucha okaże się po części wyprawą etnograficzną. Mężczyzna trafia bowiem na ślad tajemniczego ludu, który żyje w nieodkrytej ziemi zwanej Siewierem.

Mieszkańcy tytułowego Chołodu mają własną kulturę, niepodobną do żadnej innej. Stykają się z Czukczami, Jukagirami, ale posiadają własne zasady i język. Ten ostatni będzie miał sporo wspólnego ze słowiańską mową. Konrad oczywiście nie ma żadnych ambicji naukowych, ponieważ przede wszystkim będzie dążył do tego, by przetrwać. Surowe warunki życia, brak wygód, wielomiesięczne ciemności mogą zniszczyć najtwardszych. Jednak Widucha nie będzie łatwo złamać.

Podczas lektury powieści „Chołod” poznajemy perypetie człowieka, którego fala wielkiej historii wyrzuciła gdzieś daleko, w okolice koła podbiegunowego. Jego przygody poznaje się z takim samym napięciem, jak opowieści czytane w dzieciństwie z latarką pod kołdrą. Może są bardziej brutalne i surowe niż te, które przeżywają bohaterowie Verne’a, ale porywają nas tak samo i wzbudzą podobne uczucia. Nie wiem, czy czytaliście w czasach dojrzewania opowieści o wielkich wyprawach na dalekie i zimne wody, w celu odkrycia nowych lądów, wyścigów w zdobyciu biegunów. Mnie fascynowały tego typu książki, gdyż jeszcze nie było Internetu i tak wspaniałych filmów, jakie można zobaczyć dzisiaj. Autor powieści wraca do tego, co daje najlepsza literatura i świetnie wprowadza nas w klimat. Nawet w najgorętsze lato nie raz wstrząśnie czytelnikiem dreszcz z zimna podczas lektury „Chołodu”.

Szczepan Twardoch lubi stosować gry z czytelnikiem. Snuje opowieść mającą sugerować autobiografizm. Nie wiem jednak, na ile uwierzymy w Szczepana Twardocha opisanego w powieści, a na ile w Konrada Widucha, ale szybko zorientujemy się, że nie chodzi o doszukiwanie się autentyzmu, a poznanie historii, dzięki której poszukujemy odpowiedzi na pytanie, jakie są granice wytrzymałości człowieka w walce z przeciwnościami, jakie stawia mu los. Czy jest on ślepy, czy sami sprowadzamy na siebie zło? Na co jesteśmy w stanie się zgodzić i co gotowi poświęcić, by przetrwać? Takie pytania i wiele innych rodzą się podczas lektury powieści „Chołod”. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem języka, jaki stworzył Szczepan Twardoch na potrzeby tej książki. Jego bohater stał się w ten sposób jedyny w swoim rodzaju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *