Anna Kańtoch napisała sporo książek, które zyskały uznanie zarówno czytelników, jak i krytyków, a także doczekały się wielu wyróżnień i nagród. Mam wrażenie, że jakikolwiek autorka wybierze gatunek, świetnie się w nim odnajduje. Sporym powodzeniem cieszą się kryminały powieściopisarki i sama chętnie po nie sięgam, jak tylko pojawią się na półkach księgarń. Poprzednio czytałam „Samotnię”, a teraz moją uwagę przyciągnęła wznowiona właśnie powieść Anny Kańtoch pt. „Łaska”.
Lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku kojarzą mi się z szarością. Może z tego powodu, że wtedy jako dziewczynka, podobnych jak wielu z mojego pokolenia nie posiadaliśmy dostępu do barwnego świata. W tej rzeczywistości osadzona jest główna oś powieści Anny Kańtoch. Akcja „Łaski” rozgrywa się w Mgielnicy. Tam jako nauczycielka pracuje Maria. Jest 1985 rok. W niedużej społeczności Maria jest nowa, ale jednocześnie wszyscy doskonale ją znają i pamiętają, że w jej przeszłości kryje się pewna tajemnica.
Maria nie potrafi zbyt wiele powiedzieć o tym, co ją spotkało, gdy była dzieckiem. Pewnego dnia przypomina sobie o sprawie za sprawą ucznia z ósmej klasy. Chłopak jest traktowany przez innych nauczycieli, jako osoba opóźniona, jak się wtedy mówiło. Wojtek nie jest akceptowany przez rówieśników, a i ojciec ma dla niego tylko ciężką rękę. Marię zdziwi praca, którą odda ósmoklasista. Zamiast pisemnej odpowiedzi na kartkówce pojawia się rysunek. Ilustracja zaskakuje Marię i budzi w niej przerażenie? Dlaczego? Pojawia się na niej ktoś, kogo kobieta pamięta z przeszłości.
Kartoflany Człowiek to jedyne, co kobieta zapamiętała ze swojego zaginięcia w październiku 1955 roku. Mała Marysia wróciła do domu cała umazana krwią. Nie pamięta jednak niczego więcej, a ciocia, która opiekowała się dzieckiem, nawet po latach niczego jej nie zdradziła. Teraz starsza pani jest chora, Maria przyjechała z Warszawy, by się nią zaopiekować. Za sprawą rysunku Wojtka budzą się w niej pytania o tajemnicze wydarzenie z przeszłości. Oprócz tego kobieta zastanawia się, czy chłopcu nie grozi przypadkiem jakieś niebezpieczeństwo. Szybko się przekona, że tak jest w rzeczywistości. Milicja wkracza do akcji, ale Maria wszczyna własne, prywatne śledztwo.
Główny wątek książki “Łaska” Anny Kańtoch związany jest z niewyjaśnionymi wydarzeniami z przeszłości. Z tego powodu mamy dwie główne osie czasowe. Z 1985 roku co jakiś czas przenosimy się do 1955, ponieważ współczesny bohaterce wątek kryminalny wiąże się z tym z przeszłości. Pisarka zabiera nas w realia PRL-u, które z pewnością spodobają się osobom z mojego pokolenia. Otrzymałam pewną szansę na przypomnienie sobie tej rzeczywistości, którą pamiętam z dzieciństwa. Młodsi mogą zobaczyć, jak wyglądał świat 40 lat temu, a opowieści osadzone w latach osiemdziesiątych są dzisiaj „na czasie”.
Intryga kryminalna została skonstruowana w taki sposób, by czytelnik co chwilę nabierał nowych podejrzeń wobec bohaterów. Niemal w każdym dojrzałym bohaterze przez chwilę widziałam Kartoflanego Człowieka, ale w pewnym momencie tropy poprowadzą nas ku jednej osobie i można samemu się domyślić, kto dokonał zbrodni. Nawet jednak, gdy poznamy sprawcę, autorka i tak nas zaskoczy motywacją mordercy. Dla mnie jednak najbardziej interesujący okazał się portret głównej postaci osadzony w ciekawej rzeczywistości. Podobało mi się tło, w jakim ukazani zostali bohaterowie oraz klimat miejsca, jaki zbudowała w książce Anna Kańtoch. Czytelnikom udziela się nastrój tajemniczości. Cały czas się zastanawiamy, dlaczego i co zapomniała Maria ze swojej przeszłości. Nasza ciekawość rośnie w trakcie odkrywania kolejnych elementów układanki, więc trudno oderwać się od lektury.