„Menopauza mnie nie rusza” – dr. n. med. Sheila de Liz

Menopauza mnie nie rusza, Sheila de LizNiedawno przeczytałam jedną książkę na temat menopauzy, ale wiadomo, lepiej nie ograniczać się do jednego, jedynego źródła wiedzy. Dlatego postanowiłam przeczytać jeszcze jakieś publikacje. Trafiłam na książkę „Menopauza mnie nie rusza” napisaną przez niemiecką ginekolożkę, lekarkę popularną w swoim kraju, która w mediach społecznościowych stała się ekspertką w dziedzinie wiedzy, jaką się zajmuje. Publikacja, po jaką sięgnęłam, w Niemczech stała się bestsellerem, ale w Polsce właśnie ma swoją premierę.

„Menopauza mnie nie rusza” ma znaczący podtytuł: „Jak ogarnąć zmianę i nie zwariować”. To ostatnie kobietom w „pewnym wieku” często się wmawia. Masz menopauzę, więc nie jesteś sobą. Istnieje więcej stereotypów, więc warto dowiedzieć się, co dzieje się z kobiecym ciałem w kolejnych etapach życia. O dojrzewaniu dziewczęta uczymy się w szkole, a wszystko co dzieje się później, jest pomijane. Nie przypominam sobie z lekcji biologii, by opowiadano nam o premenopauzie, perimenopauzie i postmenopauzie. U lekarza też za wiele się nie dowiemy, dlatego warto szukać odpowiedzi u osób, które doskonale znają temat, jaki nas interesuje.

Autorka książki zaczyna od podstaw. Przedstawia wiedzę medyczną, ale w sposób przystępny, porównując hormony do Aniołków Charliego, więc estrogen nagle przybiera twarz Drew Barrymore, progesteron Cameron Diaz, a testosteron Lucy Liu. Po tym jak się dowiemy, w jaki sposób działa kobiecy organizm, odkryjemy, co się w nim zmienia w drugiej połowie życia.

W każdym z opisywanych etapów mogą pojawić się pewne typowe i nietypowe objawy. Sheila de Liz wszystko dokładnie opisuje, a także obala obala pewne mity. Lista dotycząca objawów perimenopauzy jest długa, choć nie wszystkie z opisanych objawów są łatwe do powiązania z danym etapem życia. Często lekarze nie tego zauważyć, dlatego ważna jest według autorki samoobserwacja. W tej publikacji nie zabrakło zachęt do kierowanie się na badania, zgłaszanie się do specjalistów, szukania pomocy. Znajdziemy namowy do prowadzenia zdrowego trybu życia: właściwej diety, czy aktywności fizycznej. Sheila de Liaz na szczęście nie wpada w ton rozkazujący. Doskonale wie, jak wygląda życie współczesnych kobiet. Zamiast tego są sugestie, jak stopniowo wprowadzać małe zmiany, które poprawią samopoczucie.

W książce „Menopauza mnie nie rusza” znajdziemy również rozwiązania, jak sobie pomóc, gdy potrzeba czegoś więcej niż codzienna gimnastyka i określona ilość warzyw do każdego posiłku. Chodzi oczywiście o zmiany hormonalne. Lekarka opisuje, jak wygląda terapia hormonalna i komu ona jest potrzebna. Tłumaczy dokładnie różnice między leczeniem współczesnym, a tym sprzed lat, które to zbudowało negatywny mit sugerujący, że leczenie hormonami sprzyja ryzyku zachorowania na raka piersi.

Konkretna dawka informacji, jaką warto przyjąć zawarta w książce „Menopauza mnie nie rusza”, przyda się każdemu, kto chce wiedzieć coś więcej o kobietach. Na dodatek wcale nie jakoś wiekowych, ponieważ autorka opowiada o rozwoju kobiecego ciała od okresu, który dotyczy każdej z nas od mniej więcej 35 roku życia. Sheila de Liz również nie kończy na momencie, kiedy następuje ostatnia miesiączka, a rozwija temat, podpowiadając za każdym razem, jak poprawić samopoczucie, czy stan zdrowia, najlepiej jak to możliwe.

Autorka książki jest ginekolożką, dlatego opiera się na wiedzy. Okazuje się jednak, że nie wszyscy lekarze taką posiadają, gdyż temat menopauzy niekoniecznie pojawia się na studiach medycznych w takim stopniu, by lekarze mogli służyć pomocą przyszłym pacjentkom, dlatego warto sięgnąć po tego typu publikacje. Autorka daje nam sporą dawkę wiedzy, podpowiada, o co pytać w gabinecie lekarskim, na jakie objawy zwracać uwagę i jak się obserwować, by zauważyć niepokojące objawy, zanim będzie za późno. Z wiekiem pojawiają się choroby, których objawy nie od razu są przez nas dostrzegane. Potrafimy przeoczyć nawet zawał serca, gdyż jego typowy obraz jaki mamy, dotyczy mężczyzn, a kobiety inaczej go przechodzą. Na szczęście Sheila e Liz potrafi przekazać wiedzę w sposób przystępny, dodając do niej szczyptę humoru i choć publikacja nie nawiązuje do polskiego systemu  zdrowotnego, to tłumaczka wyjaśnia w nawiasie, co w Polsce jest refundowane, a co nie. Warto sięgnąć po tego typu wsparcie, by zrozumieć, że każda kobieta w każdym wieku ma prawo wiedzieć i domagać się pomocy, gdy tego potrzebuje.

PS Książkę na język polski przełożyła Magdalena Kaczmarek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *