„Trzecia osoba” – Anna Kańtoch

Trzecia osoba, Anna KańtochKiedy sięgam po kryminał, mam świadomość, że prawdopodobnie będzie się wpisywał w jakiś schemat. Trudno wymyślić coś zupełnie nowego. Ostatnio doszłam do wniosku, że większość tego typu powieści, po jakie sięgam, dotyczą zaginięć do jakich doszło przed laty. Czas zatem od tego odpocząć. Nie udało mi się jednak wytrwać w tym postanowieniu zbyt długo, gdyż lubię książki Anny Kańtoch, a jej najnowsza powieść, czyli „Trzecia osoba”, będzie dotyczyła właśnie zaginięć.

Najpierw poznajemy Marcina Bresia, dorosłego mężczyznę, który często patrzy na dawny rodzinny dom, czym denerwuje jego właścicielkę. Trzydzieści lat wcześniej doszło do zaginięcia rodziców Marcina. Monika i Mirosław zabrali swoje dzieci na wycieczkę do okolicznych bunkrów i kazali pociechom bawić się w chowanego, tyle że sami zniknęli. Dzieci nie znalazły rodziców, policja również dotąd nie rozwiązała tej zagadki. Po latach Marcin, najstarsze dziecko Bresiów, kupił dom w tej samej miejscowości. Ten rodzinny był już zajęty przez inną rodzinę.

Sprawa zostaje przypomniana, gdy Sławek, mieszkający w dawnym rodzinnym domu Bresiów, zainteresuje się tą tajemnicą. Chłopak sprawia wrażenie osoby w kryzysie psychicznym, ale i on znika. Czyżby dowiedział się czegoś w tej sprawie? Policja zaczyna poszukiwania, ale również inni interesują się tajemniczymi okolicznościami zaginięcia Sławka. Marcin Breś wraca pamięcią do wydarzeń sprzed trzech dekad, konsultuje to co zapamiętał z siostrą, ale okazuje się, że ich wspomnienia znacząco różnią się od siebie.

Milena i Marcin inaczej radzili sobie z traumą. Nawet najmłodsze z dzieci, choć w chwili tragicznych wydarzeń miało zaledwie dwa lata, również dorastało w cieniu tej tragedii. Historię Mateusza poznamy na koniec, wcześniej jeszcze śledzimy narrację ukazującą Milenę. Anna Kańtoch dzieląc opowieść między troje rodzeństwa, przeprowadza nas przez kryminalną zagadkę. Kiedy wydaje nam się, że trochę już rozumiemy Marcina, po miesiącu od pierwszych wydarzeń następuje zmiana. Trzecioosobowy narrator zmienia spojrzenie z najstarszego z rodzeństwa na inną postać, na Milenę. Po kolejnym miesiącu do akcji wkracza mało wspominany wcześniej Mati.

Pisarka w „Trzeciej osobie” porusza nie tylko temat traumy, jaka naznaczyła troje rodzeństwa, ale przede wszystkim zmusza nas do zastanowienia, jak działa ludzka pamięć. Czy to, co pokazują nasze wspomnienia, wydarzyło się naprawdę? Z czasem okaże się, co bohaterowie zapomnieli, a co usilnie starali się nie pamiętać. Kiedy podążamy za tokiem wydarzeń, trudno oderwać się od tej historii, gdyż zagadka okazuje się intrygująca. Widzimy bohaterów, niby dowiadujemy się, co myślą, ale kiedy próbują sobie przypomnieć, jakie szczegóły im uleciały z dnia zaginięcia rodziców. W pewnym momencie zrozumiemy, że niektóre wspomnienia nie bez powodu zostały wymazane.

Anna Kańtoch świetnie buduje napięcie w powieści. Poszukiwanie prawdy wywołuje całą lawinę zdarzeń. Wszystko zaczyna się od na pozór niewinnej zabawy Sławka z rówieśnikami, co ostatecznie doprowadzi do zaginięcia chłopaka i odkrycia powiązań ze sprawą zniknięcia Bresiów. Prócz policji w sprawę angażuje się początkujący podcaster, kolega Sławka. Pisarka pokazuje, jak drobnostka, czy jeden niewłaściwy wybór, może doprowadzić do wielkich tragedii. Te błędy z przeszłości stają się elementami układanki, które próbujemy złożyć, by poznać tajemnicę. Czy rodzeństwo jest gotowe na odkrycie prawdy o zaginięciu rodziców? Czy poczują oczyszczenie? Tego również dowiemy się podczas lektury powieści „Trzecia osoba”. Choć wspomniałam, że miałam już pewien przesyt kryminałów z zaginięciem w tle, jednak Anna Kańtoch napisała historię w taki sposób, że szybko wciągnęłam się w lekturę. Jeśli będziecie uważnie czytali, może uda Wam się wpaść na to, kto jest winny, ale pisarka nie ułatwia czytelnikom zadania. W ciekawy sposób ukazuje relacje rodzeństwa naznaczonego tragedią, a także skłania do refleksji nad tym, jak działa ludzka pamięć naznaczona traumą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *