„Bílá Voda. Tom 1 i 2” – Kateřina Tučková

Bila Voda, Kateřina TučkováKiedy zerkam na okładkę książki Kateřiny Tučkovej pt. „Bílá Voda” dostrzegam hipnotyzujące spojrzenie kobiety. Najpierw patrzy na mnie młoda zakonnica, a kiedy przeniosę wzrok na drugi tom, widzę tę samą osobę, tylko nieco starszą. Na co dzień jestem jednak przyzwyczajona do innego obrazu zakonnicy, ponieważ ta z okładki ma założoną koloratkę. Co to oznacza? Z jaką historią będę miała do czynienia? Wystarczy jednak spojrzeć na nazwisko autorki, by nieco się zorientować, w jakim pójdziemy kierunki. Kateřina Tučková znana i ceniona jest z tego, że w swoich powieściach splata fikcję z autentycznymi wydarzeniami, jakie miały miejsce w Czechach i Morawach.

Otrzymujemy powieść historyczną rozpisaną w polskiej wersji na dwa tomy liczącą w sumie niemal 800 stron. Poznajemy w niej losy sióstr zakonnych, choć najważniejszą postacią będzie Lena Lagnerová. Kobieta, która z jakiegoś powodu postanowiła odciąć się od świata i udać tam, gdzie nikt jej nie znajdzie. Udaje się w góry do opuszczonej górskiej wsi. Bílá Voda położona jest na pograniczu czesko-polskim. Będzie tu tylko zniszczony klasztor, szpital psychiatryczny i urokliwy cmentarz pełen róż. Pochowano na nim zostały głównie kobiety.

Lena ukryła się w zakonie, ale jednocześnie podjęła się trudnego zadania. Jej praca polega na porządkowaniu dokumentacji kancelarii klasztornej. To pozwala jej odkryć nieznane fakty z przeszłości tego miejsca. Odkrywa również stopniowo tajemnice sióstr. Osoby, które wcześniej były dla niej trudne do rozszyfrowania i zrozumienia, nagle stają się żywym symbolem walki z komunistyczną władzą. Losy zakonnic pozwalają jej zrozumieć jednocześnie skomplikowaną przeszłość kościoła katolickiego w Czechosłowacji oraz trudną relację między władzą a kościołem w czasach komunizmu, kiedy kraj znalazł się po drugiej wojnie światowej za żelazną kurtyną.

Warstwa współczesna odkrywa przed nami złożoną opowieść o kobiecie z trudną przeszłością. Wiele się wydarzyło w życiu Leny, a my widzimy początkowo tylko jej ból. Próbuje zagłuszyć go pracą, ale stopniowo odkrywamy, co takiego spotkało kobietę, że szuka pomocy u sióstr. Poprzez poznawanie dokumentów, pamiętnika, zaczyna dostrzegać, że każda z mieszkanek klasztoru przeszła równie wiele, odciąga jato jednak od własnych cierpień.

Historia sióstr zabiera nas do drugiej połowy XX wieku i w kolejne lata, kiedy to Czechosłowackie władze postanowiły podjąć walkę z Kościołem. Przesiedlano wtedy zakonnice z różnych zgromadzeń wbrew ich woli do jednego miejsca. Była to tzw. „Akcja Ř”, kiedy to w jedną noc zlikwidowano większość klasztorów, a siostry zostały zamknięte w miejscach izolacji. Pojawia się tu również wątek kościoła podziemnego i kobiety wyświęconej na księdza.

Siostry wycierpiały wiele, ale nie poddawały się, wierząc, że ich opór ma sens. Śledzimy historię ich prześladowań i wieloletni brak perspektyw na zmianę sytuacji politycznej. Poddane niewyobrażalnym represjom, dają sobie wsparcie. Oglądamy ich postawię, a po drugiej stronie dostrzegamy ludzi, którzy nie ugną się przed żadnym czynem, byle tylko osiągnąć cel. Siostry nikomu nie mogą zaufać, nawet biskup i inni duchowni są skorumpowani. Dlatego pojawi się u niektórych zakonnic myśl, by dokonać reformy w kościele, by również kobieta mogła zostać kapłanką. Siostra Ewarysta, osoba charyzmatyczna, świetnie by się do tego nadawała. Czy jednak znajdzie poparcie u najwyższych władz Kościoła? Niemożliwe wydaje się nawet wysłanie listu do Watykanu, gdyż siostry cały czas są poddawane kontroli.

Kiedy czytamy książkę, śledzimy nie tylko dwie warstwy czasowe. Poznajemy różne autentyczne dokumenty, dziennik jednej z sióstr. Odkrywamy również historię średniowiecznej postaci, Agnieszki Czeskiej, która w 1989 roku została kanonizowana przez Jana Pawła II. Jeszcze jako błogosławiona stała się inspiracją dla sióstr z Bílej Vody. Początkowo przecieramy oczy ze zdumienia nad tym, jak trudną sytuację miały siostry zakonne w Czechosłowacji. Pisarka kreśli obrazy okrutnych prześladowań ze strony władz komunistycznych. Jeszcze bardziej zdumiewało mnie jak wiele wydarzeń opisanych w powieści jest autentycznych. Gdyby to była fikcja, trudno byłoby w to wszystko uwierzyć.

Kateřina Tučková wymaga od czytelnika zaangażowania. Daje nam skomplikowaną formę, ze względu na liczne bohaterki, złożoną historię, dołączanie do powieści fragmentów dziennika, listów, dokumentów. Powieść skłania nas do refleksji. Odkrywa mroczną i mało znaną historię czechosłowackiego prześladowania Kościoła. Rodzi się też pytanie, co do roli kobiet: czy nie potrzebna by była zmiana w czasie, gdy to one są filarem wiary? Pisarka nie odpowiada na pytania, jakie kształtują się w trakcie lektury. Cała historia długo zostaje w pamięci ze względu na wyraziste bohaterki i umiejętne opowiadanie tej jakże złożonej i bolesnej historii.

PS Powieść na język polski przełożyła Julia Różewicz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *