„Kairos” – Jenny Erpenbeck

Kairos, Jenny ErpenbeckJenny Erpenbeck jest cenioną niemiecką pisarką. Uważana jest za poważną kandydatkę do Literackiej Nagrody Nobla. Nie czytałam dotąd żadnych jej książek, ale udało mi się to zmienić za sprawą „Kairos”, powieści, za którą Jenny Erpenbeck otrzymała w 2024 roku Międzynarodową Nagrodę Bookera. Na język polski przetłumaczyła tę książkę Eliza Borg. Opowieść o romansie dziewiętnastoletniej Kathariny z mężczyzną ponad trzy dekady starszym może nie brzmi jakoś zachęcająco, w tej historii zobaczymy jednak coś więcej.

„Kairos” przenosi nas do Berlina Wschodniego w czasach komunizmu. Jest 1986 rok i choć system wkrótce upadnie, nikt jeszcze nie ma pojęcia, co wydarzy się za trzy czy cztery lata. Poznają się przypadkowo w autobusie. Ich romans zaczyna się nieoczekiwanie dla nich samych. Zakochują się w sobie, ale nie na równych prawach. Katharina, dziewiętnastoletnia dziewczyna traktuje Hansa, jak najważniejszą osobę na świecie. On w tym czasie ma żonę i kochankę. Jest pisarzem, prowadzi też audycje w radio.

Hans uwierzył w komunistyczny system. Jako dziecko był w Hitlerjugend, a jego ojciec w czasie wojny uczył Polaków, czym jest niemiecka kultura (cokolwiek to znaczy). Młody Hans sam wybrał NRD, ponieważ jego rodzina trafiła do zachodniej części Niemiec. Katharina zapatrzona jest w dojrzałego kochanka i z uwagą słucha, co mężczyzna ma jej do powiedzenia. Hans jednak nie tyle opowiada o systemie, w który wierzy, a o kulturze. Cytuje wybitnych przedstawicieli niemieckiej literatury, filozofii, włącza też dziewczynie muzykę Bacha, Beethovena, Chopina.

Kiedy jednak trwa romans, para zachowuje się nie do końca tak, jak byśmy sobie wyobrażali ludzi reżimu. Spotykają się w kawiarniach, restauracjach. Ich romans przebiega w określonym miejscu i czasie. W Berlinie mają swoje ulubione miejsca, kiedy upada NRD, wszystko się zmienia, łącznie z kursami autobusów, granicami, czy restauracjami. Mężczyzna inaczej niż większość, miał dostęp do wszystkich dóbr, jakie oferował komunistyczny system. Mógł nawet wyjeżdżać za granicę. Był na Zachodzie, ale i Wschodzie. Przywileje otrzymał jako reżimowy pisarz. W trakcie lektury odkryjemy jeszcze, dzięki czemu doczekał się tych wszystkich benefitów.

Młoda dziewczyna nie zauważa manipulacji Hansa. Mężczyzna zaczyna w pewnym momencie zmieniać oblicze z romantycznego kochanka w człowieka toksycznego. Pojawia się przemoc, a Katharina przeżywa emocjonalny rollercoaster. Wydaje się być całkowicie zagubiona. Widzimy, jak przebiega ta relacja, do czego zmusza ją Hans.

W „Kairos” do głosu dochodzą myśli Hansa i Kathariny, prowadzą one ze sobą pewnego rodzaju dialog, choć często nie są wypowiedziane na głos. Otrzymujemy w ten sposób dwie różne perspektywy, a także cały wachlarz emocji, jakich doświadczają te postacie. Bohaterka w pewnym momencie uczy się, by wypowiadać zupełnie co innego, niż naprawdę myśli. Związek staje się coraz bardziej toksyczny, a im bardziej NRD upada, tym między nimi jest gorzej. Kiedy zmienia się system, związek kończy się równie dramatycznie, jak Niemcy Wschodnie.

Jenny Erpenbeck w swojej powieści kreśli nie tylko opowieść o trudnej relacji dwojga ludzi, ale również odnosi to do kwestii politycznych. Bohaterowie są uwięzieni we własnych emocjach oraz w opresyjnym systemie. Nie są wolni, a Katharina szczególnie boleśnie tego doświadczy. Jej ukochany będzie potrafił pięknie opowiadać o sztuce, cytował będzie wybitne dzieła, zabierze ukochaną do Moskwy, a po drodze również kobieta zobaczy inne jego oblicze.

Czytając powieść zastanawiać się będziemy nad tytułem. Kairos, czyli greckie bóstwo szczęśliwej, sprzyjającej chwili bądź utraconej bezpowrotnie możliwości. Według starożytnych wierzeń tego boga można uchwycić zaledwie przez krótki moment. Czytając powieść, zastanawiałam się, co to oznacza dla naszych postaci. Refleksji oczywiście będzie znacznie więcej. Odkrywamy historię, w której złożona namiętność powiązana jest z sytuacją polityczną kraju. Do tego zastanawiamy się nad rolą sztuki, w tym literatury, w głoszeniu nadchodzących zmian. Kiedy jednak docieramy do epilogu, konieczne staje się powtórzenie sobie prologu. Konstrukcja powieści odgrywa istotną rolę, pozwala na odkrywanie nowych warstw.

PS Powieść na język polski przełożyła Eliza Borg.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *