„Przemienienie” – Szczepan Twardoch

Przemienienie, Szczepan TwardochZaczęłam poznawanie twórczości Szczepana Twardocha klasycznie, od „Morfiny”. Nie była to jednak pierwsza powieść pisarza, a taka, dzięki której zyskał spore uznanie. Czy wcześniej autor pisał inaczej? Teraz, za sprawą wznowienia „Przemienienia” mamy okazję się przekonać. W dorobku Szczepana Twardocha powieść została wydana jako czwarta w kolejności, jeśli będziemy liczyli od zbioru opowiadań „Obłęd rotmistrza von Egern”.

Głównym bohaterem „Przemienienia” jest Antoni Szarzyński. Akcja powieści rozgrywa się przede wszystkim w 1985 roku. Z naszej perspektywy wiemy, że dogorywa PRL, ale sami bohaterowie nie mają o tym pojęcia. Tymczasem Szary jest agentem w IV Wydziale Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Katowicach. Czym się tam zajmuje? Jego zadanie ma polegać na rozpracowywaniu księży katolickich.

Poznajemy mężczyznę, który wydaje się osobą niezwykle ambitną. Chce szybko się wybić, dlatego wymyśla pewien plan, by skutecznie zwerbować młodego księdza. Nie ukrywa zanadto, kim jest, choć nie podaje prawdziwego nazwiska. Agent prosi o chrzest. Spotkania z duchownym mają Szarzyńskiego do tego przygotować, ale to oczywiście tylko pretekst do rozpracowywania księdza.

Odkrywamy stopniowo historię agenta Antka. Dowiadujemy się, że wychowywał się w domu dziecka w Pilchowicach. Kiedy jako nastolatek nie wiedział, co z sobą zrobić zdał się na opinię człowieka, któremu ufał. Pod skrzydła wziął go Drzewicki, mężczyzna związany z milicją, albo podobnymi służbami. Ostatecznie skłonił Szarzyńskiego, by wstąpił do Wyższej Szkoły Oficerskiej MSW w Legionowie. Tak zaczęła się zawodowa droga Antka.

Za sprawą powieści „Przemienienie” zobaczymy, jak mogły działać służby bezpieczeństwa w czasach PRL. Jest to uogólnienie tematu do jednego zdania. Sytuacja się jednak komplikuje, gdyż Szczepan Twardoch pokazuje nam historię złożoną. Porusza kwestie inwigilacji duchowieństwa przez SB. Ukazuje także zepsucie i zło, jakie panowało w resorcie, a potem rozlewało się na resztę społeczeństwa.

W „Przemienieniu” zaskoczyła mnie forma. Otrzymujemy konwencję thrillera i powieści szpiegowskiej. Szczepan Twardoch komplikuje historię przechodząc stopniowo od opowieści o esbecji, poprzez uwikłanie niektórych bohaterów w historie rodem z teorii spiskowych. Nie zdziwię się jednak, gdyby komuś ta historia przywodziła skojarzenia z filmem „Psy” Władysława Pasikowskiego. Autor podaje czytelnikom na czym opierał swoją wiedzę dotyczącą inwigilacji duchowieństwa, czyli książkę ks. Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego „Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej”.

Dzięki powieści przenosimy się w miejsca, które doskonale znamy z twórczości Szczepana Twardocha. Obrazy tego świata są mroczne, niemal apokaliptyczne. Szarzyński mocno się wyróżnia na tym tle ze swoją czerwoną Alfą Romeo. Katowice i Gliwice nie tylko stanowią tło wydarzeń, ale widzimy również, z jakimi problemami zmagali się ludzie w tych miejscach pod koniec trwania PRL-u.

Prolog i epilog stanowią pewną klamrę, która zamyka „Przemienienie”. Opowieść o losach Antoniego Szarzyńskiego przenosi nas do świata intryg politycznych, które dotyczą nie tylko władzy, ale również Kościoła. Znalazłam w powieści sporo elementów, które kojarzą mi się ze stylem Szczepana Twardocha, za który potem zyskał uznanie. Silny bohater uwikłany wbrew sobie w pewną intrygę, stopniowo odkrywa własną tożsamość. Przy okazji pokazuje nam kawałek historii, ale nie z perspektywy centrum, a ze Śląska. Służby bezpieczeństwa, które działają na tym terenie nie ufają miejscowym. Widzimy, jakie ma to źródło, a ponadto z napięciem poznajemy elementy układanki, w którą uwikłany jest główny bohater. Odkrywa stopniowo prawdę i zaczynamy się zastanawiać, po jakiej jest naprawdę stronie i co chce osiągnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *