„Gdy odnajdziemy drogę” – Laura Barrow

Gdy odnajdziemy drogę, Laura BarrowLaura Barrow, amerykańska pisarka, zadebiutowała na polskim rynku powieścią „Gdy powrócą kanarki”. Książka zyskała status bestsellera, a teraz przyszedł czas na kolejną: „Gdy odnajdziemy drogę”. Tytuł miał niedawno premierę, więc można już po niego sięgnąć. Zdarza się, że pisarze mają problem ze swoją drugą swoją książką, ze względu na oczekiwania ze strony odbiorców. Myślę jednak, że ci którzy przeczytali debiutancką powieść Barrow, nie zawiodą się, będą jednak pewne niespodzianki. Jeśli ktoś spodziewana się podobnej historii, może poczuć się zaskoczony podczas lektury „Gdy odnajdziemy drogę”.

W najnowszej powieści Laury Barrow poznajemy Effie. Na pierwszy rzut oka powiemy, że mamy do czynienia z kobietą w kryzysie wieku średniego. Widzimy ją w styczniowy dzień, w czasie śnieżycy, kiedy odbiera ją mąż z kliniki, w której miała operację plastyczną. Zanim jednak zdążymy ją ocenić przez pryzmat stereotypów, szybko odkrywamy, że bohaterka przeżyła coś wstrząsającego. Otarła się o śmierć, choć lekarze nie bardzo chcą się przyznać, że doszło do komplikacji. Jednak w innym przypadku nie wzywaliby Daniela, męża, z którym Effie się rozstała.

Decyzja o operacji wzięła się z desperacji. Ukochany mąż zdecydował się na związek z dużo młodszą, według mniemania Effie, ładniejszą kobietą. Odrzucona i zdradzona żona cierpi z tego powodu, zawalił jej się świat. Wspierała Daniela przez lata, pomagała mu rozkręcić firmę, urodziło im się troje dzieci. Do ich wspólnego życia wkradła się rutyna, choć również stabilizacja finansowa. Teraz jednak wszystko się zawaliło i Effie nie za bardzo potrafi się w tym odnaleźć. Czuje, że kocha Daniela, ale nie ma pojęcia, czy walczyć o związek, czy może podpisać papiery rozwodowe. przeżywa coś w rodzaju żałoby.

Główna bohaterka w czasie zabiegu doświadcza pewnej wizji. Od tego momentu w jej życie wkrada się coś nowego, coś co trudno przyjąć w racjonalnym świecie. Effie zobaczyła w trakcie operacji Patsy Cline, ukochaną piosenkarkę swojej babci. To prowadzi nas do dwutorowej narracji, która splata współczesne zmagania głównej postaci z przeszłością babci Loli z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Prócz współczesnej historii otrzymujemy listy pisane przez młodą Lolę bezpośrednio do jej idolki, piosenkarki muzyki country. Zastanawiamy się, czy te dwie historie się ze sobą łączą, czy może stanowią jakąś wskazówkę dla Effie.

Listy Loli są intymnymi zapiski, przeplatającymi się z główną fabułą. Nadają one historii nostalgicznego charakteru i skłaniają czytelnika do refleksji. Istotna okaże się sama muzyka Patsy Cline, która dla Loli była bardzo istotna. Nawet rozdziały książki zaczynają się tytułem którejś z piosenek. Otrzymujemy w ten sposób nie tylko ciekawą ścieżkę dźwiękową, ale również pewne podpowiedzi, słowa pocieszenia, jakie niosą w sobie te utwory. Jest to bardzo ciekawy zabieg. Warto sobie posłuchać dostępnej playlisty piosenek i porównywać je z tym, co dzieje się w powieści.

Tym co mnie zaskoczyło, a zarazem zaintrygowało, było wprowadzenie elementów fantastycznych. Sama wizja podczas operacji okazuje się dopiero początkiem tego, co spotka Effie. Skojarzenia przypomniały mi film „Ghost”, czyli „Uwierz w ducha”, choć w powieści ukochany głównej bohaterki ma się dobrze, ale niekoniecznie postępuje właściwie. W czasie lektury zastanawiamy się, co symbolizują postacie, z którymi spotyka się Effie oraz czemu służą te elementy fantastyczne.

Przyznam szczerze, że powieść pochłonęłam w krótkim czasie, mimo że ma ponad 400 stron. Lisa Barrow zaintrygowała mnie nie tyle elementami fantastycznymi, a konstrukcją pomyślaną tak, że chciałam wiedzieć, jak potoczy się ta historia. Dopiero pod koniec powieści odkrywamy, co łączy Lolę i Effie. Z kolei nawiązania muzyczne nie są oczywiste dla polskich czytelników, więc warto posłuchać piosenek wskazanych w książce w trakcie lektury. Niektóre utwory znamy w innym wykonaniu, zawsze jednak stanowią pewną wskazówkę, również jeśli chodzi o emocje bohaterek. Myślę, że po książkę chętnie sięgną kobiety, które potrzebują historii, w której bohaterka postawiona w trudnej sytuacji zastanawia się nad sobą, szuka właściwej drogi, co nie znaczy, że dysponuje wiedzą pozwalającą jej działać nieomylnie. Dla Effie wsparciem okażą się inne silne kobiety, choć musi dokonać pewnego wysiłku, by odkryć te najbardziej inspirujące dla niej postacie.

PS Powieść na język polski przełożyła Joanna Sugiero.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *