Rafała Kosika nie trzeba przedstawiać fanom literatury fantastycznej. Po serię jego autorstwa: „Felix, Net i Nika” sięgają najczęściej gimnazjaliści. Pisarz nie zapomniał jednak o grupie odbiorców uczęszczających do szkoły podstawowej. Dla nich właśnie napisał cykl o „Amelii i Kubie”, który wydany został przez Powergraph. My zaczęliśmy nieco na opak, bo od środka. Do tej pory poznaliśmy „Amelia i Kuba. Kuba i Amelia. Nowa szkoła”. Teraz sięgnęliśmy po powieści rozpoczynające ten cykl – „Godzinę duchów”.
Książki są dwie. Pierwsza z nich „Amelia i Kuba. Godzina duchów” napisana została z perspektywy tytułowej bohaterki. Podczas wakacji dziewczynka wprowadziła się ze swoją rodziną na nowe osiedle. Nie może nigdzie wyjechać (kłopoty finansowe i brak czasu rodziców), a oprócz tego cierpi z powodu braku rówieśników. Brat Albert ma zespół Aspergera i za bardzo nie potrafi się bawić. Za to świetnie radzi sobie z nauką.
W oczekiwaniu na towarzystwo Amelia rozwija swój talent i pięknie rysuje w swoim szkicowniku. Czeka na rycerza na białym koniu, w końcu jej osiedle nazywane jest Zamkiem. Kiedy pojawią się nowi lokatorzy, sprawa z zawieraniem znajomości okaże się znacznie trudniejsza, niż się dziewczynce wydawało. Amelia odnosi wrażenie, że rówieśnik, który właśnie się wprowadził, nie przepada za nią.
Nowy chłopak to Kuba. On również chciałby poznać jakichś rówieśników. Sześcioletnia siostra Mi stanowi dla niego pewien kłopot. Bystra kilkulatka do każdego mówi co myśli, nawet jeśli ma do czynienia z dorosłymi. Problemów nie brakuje. Druga powieść Rafała Kosika „Kuba i Amelia. Godzina duchów” została pokazana właśnie z perspektywy Kuby. Poznajemy dokładnie tę samą historię, ale różniącą się pewnymi szczegółami. A wiadomo, że w nich tkwi diabeł …
Bohaterów połączy pewien problem. Okazuje się, że po Zamku grasują duchy. Choć to przecież niemożliwe w tak nowym budynku. Na dodatek zjawy nie znają się na godzinach. Bo przecież powszechnie wiadomo, że powinny grasować po północy. Te wybrały godzinę 18.47. Racjonalnie nastawiony Albert i Kuba nie do końca potrafią uwierzyć Amelii, ale wszyscy wspólnie postanawiają zbadać sprawę owych nadprzyrodzonych zjawisk.
Detektywistyczna zagadka z duchami w tle okaże się ciekawa i zaskakująca. W końcu znajdzie się coś, co zaskoczy współcześnie żyjące dzieciaki. Będą miały twardy orzech do zgryzienia. Na szczęście w czwórkę zawsze jest raźniej. Warto też rozwiązywać zagadki współpracując.
W obu książkach Rafała Kosika zobaczymy, że te same wydarzenia mogą wywoływać różne emocje. Wrażliwa Amelia dużo rozmyśla o relacjach z innymi osobami. Chce wypaść jak najlepiej, a przez to nie zawsze jej się udaje osiągnąć zamierzony cel – zwyczajnie za bardzo się przejmuje. Dziesięciolatka potrafi jednak stanąć w obronie brata, jeśli zajdzie taka potrzeba. Albo ruszyć na spotkanie z tajemnicą.
Równie sympatyczny jest Kuba i jego siostra Mi. Chłopak trochę buntuje się, że ma się opiekować zwariowaną siostrą. Jednak widzimy, że nie pozwoli jej skrzywdzić. Kuba jest praktycznie nastawiony do świata, ale podziwia artystyczną duszę Amelii. W powieściach widzimy nie tylko dziecięce postacie. Pisarz ukazał również współczesne rodziny, ale opisał je w sposób humorystyczny. Jednak bardziej zabawna jest książka „Kuba i Amelia”, ponieważ Mi oraz jej rodziców spotyka sporo komicznych przygód. Natomiast historia pokazana z perspektywy dziewczynki, skupia się bardziej na uczuciach, ale oczywiście i tu odniorca się pośmieje.
Czytałam te powieści swoim dzieciom – synowi i córce. Bardzo im się spodobało pomysł autora, że mogą zobaczyć tę samą historię oczyma Amelii, a potem Kuby. Podczas drugiej lektury wiedziały, jakie będzie zakończenie, ale poznały inną perspektywę. Rafał Kosik potrafił przekonująco dotrzeć do dzieciaków, pokazując bliski im świat. Jednocześnie jednak nie zabrakło tego, co młodzi ludzie lubią najbardziej – humoru i wartkiej akcji. Okazało się też, że pewne wartości nie zmieniają się od pokoleń, bo i dziś miło mieć wiernych przyjaciół oraz kochającą rodzinę. A że nie wszyscy są doskonali? Cóż, gdyby było inaczej, świat byłby nudny, choć do perfekcji najdalej… dorosłym. Oni nie rozumieją dzieci, nie zawsze biorą je pod uwagę. Rafał Kosik pokazuje też, że ważna jest empatia i warto się zastanowić nad tym, co czują inni.
Pingback: „Amelia i Kuba. Stuoki Potwór” – Rafał Kosik | Czytam, bo chcę i już